TVP pochlebnie o Lewicy. "Nowy lider opozycji". W tle głosowanie ws. Funduszu Odbudowy

W "Wiadomościach" i w innych programach TVP padają argumenty, że przed zaplanowanym na wtorek głosowaniem ws. Funduszu Odbudowy Lewica "wie, jaką wagę będzie miała decyzja" i umie "walczyć o prawa Polaków ponad podziałami". Na paskach informacyjnych stacji Lewica została też nazywana "nowym liderem opozycji".

- Fundusz Odbudowy to nie tylko wielkie pieniądze dla Polski, chodzi również o unijny budżet (...) Porozumienie rządzących z Lewicą w sprawie ratyfikacji Krajowego Planu Odbudowy wywołało furię polityków Platformy Obywatelskiej - można było usłyszeć w wyemitowanym 1 maja wydaniu "Wiadomości" TVP. Autor materiału, Maciej Sawicki, o zaplanowanym na 4 maja głosowaniu stwierdził też, że KO - nie zgadzając się na poparcie w Sejmie Funduszu Odbudowy - stosuje "ryzykowną strategię, która w ocenie komentatorów [tu przytoczono komentarz szefa portalu TVP Info - Samuela Pereiry - red.] skończyła się brexitem". I dalej - wskazuje Sawicki: "totalna opozycja i sprzyjające jej środowiska są zdolne, by wywołać kryzys, byle tylko wrócić do władzy, nawet kosztem Polski i Polaków".

"Wiadomości" TVP o głosowaniu ws. Funduszu Odbudowy

27 kwietnia, zaraz po ogłoszeniu przez Lewicę i rząd wstępnego porozumienia ws. głosowania w Sejmie, w materiale "Wiadomości" wskazano również, że Lewica to "pierwszy klub z konkretnymi propozycjami”, a "zaproszenie było i dla Budki, ale nie był zainteresowany" - opisywała "GW". Jeden z materiałów "Wiadomości" z 29 kwietnia zatytułowano z kolei słowami "Platforma chce zabrać pieniądze Polakom"

Z kolei 1 maja w materiale o święcie pracy wskazano, że "to święto jak co roku uczcili działacze Lewicy". Wyemitowano także wystąpienie przewodniczącego klubu parlamentarnego Lewicy, Krzysztofa Gawkowskiego, na temat wagi praw pracowniczych. Polityk 29 kwietnia był gościem regionalnego oddziału TVP. - Odpowiadam przyjaciołom z Platformy Obywatelskiej tak: jeżeli jesteście tacy mocni i sprytni, to wynegocjujcie więcej. Spróbujcie załatwić, żeby więcej pieniędzy było dla samorządów, zróbcie coś dla szpitali, wspomóżcie tych, którzy mają kłopoty. (…) Nie chcę obrażać opozycji, ale irytuje mnie to, że Lewicy mniej można, że są dziennikarze, którzy mówią, że Lewicy nie wolno z nikim rozmawiać, ma być sankcjonowaną opozycją. My się na to nie zgadzamy. Jesteśmy opozycją, która jest racjonalna, a nie totalna - mówił.

Wątek wstępnego porozumienia PiS z Lewicą ws. Funduszu Odbudowy pojawił się też w emitowanym w TVP Info programie Michała Rachonia. - Ugrupowanie z postkomunistycznym rodowodem... Ugrupowanie, które zmieniło nazwę, ale które ciągle jest tą Lewicą pochodzącą od PZPR, czyli od sowieckich namiestników, którzy rządzili Polską... Ale potrafią w sytuacji, w której się znajdujemy w tej chwili, powiedzieć: "dobrze, różnimy się, są fundamentalne różnice", ale jednak w kwestii, która dotyczy spraw fundamentalnych dla wyjścia z kłopotów finansowych państwa Polskiego i całej Unii Europejskiej potrafi zachować się inaczej. A Platforma Obywatelska tego nie potrafi zrobić. To jest zastanawiające, z jakiego powodu tak to wygląda? - mówił Rachoń. Wskazywał też: - Działaczki Ogólnopolskiego Strajku Kobiet chcą "wybić Lewicy głupotę z głowy". Tym samym naraziły się na zarzuty, że ich organizacja nie zajmuje się tym, do czego została powołana, czyli walką o prawa kobiet, a stała się przybudówką PO.

W programie "Jedziemy" z 27 kwietnia pojawił się też pasek informacyjny z hasłem "Platforma nie ma pomysłu na Polskę. Lewica nowym liderem opozycji".

W sobotę media obiegła informacja, że Polska nie wysłała jeszcze do Brukseli oficjalnej wersji Krajowego Planu Odbudowy. Lewica stawia Prawu i Sprawiedliwości warunek, że nie zagłosuje "za" Funduszem Odbudowy, jeśli KPO nie zostanie przesłane do Komisji Europejskiej do poniedziałku rano.

Czytaj też: Biedroń grozi, że Lewica nie zagłosuje za KPO. "Jeżeli nie zostanie złożony w KE w formie ostatecznej"