Beata Szydło w Radzie Muzeum Auschwitz. Byli więźniowie i ich rodziny protestują. "Nie o wykluczeniu śnili więźniowie"

"Po raz pierwszy w Radzie (...) znalazła się osoba, w której aktywności publicznej wykluczenie stało się istotnym elementem programu politycznego" - piszą do Mateusza Morawieckiego byli więźniowie obozu Auschwitz-Birkenau i ich rodziny, którzy sprzeciwiają się nominacji Beaty Szydło do Rady Muzeum Auschwitz. "Nie o wykluczeniu śnili więźniowie na narach w zarobaczonym baraku. Ich marzeniem była Polska przyjazna dla obywateli" - czytamy w liście podpisanym m.in. przez syna i wnuczki rotmistrza Witolda Pileckiego.

Po nominacji Beaty Szydło do Rady Muzeum Auschwitz odeszli z niej: Krystyna Oleksy, prof. Stanisław Krajewski, dr Marek Lasota oraz, co ustaliła Gazeta.pl, prof. Edward Kosakowski. W oficjalnym komunikacie Ministerstwa Kultury Piotr Gliński podkreślił, że "ze zdumieniem przyjął decyzję o rezygnacji kilku osób". "Uważam, że członkostwo pani premier Beaty Szydło w Radzie stanowi dla Rady i Muzeum zaszczyt - bo osoba tego formatu politycznego, z wielką wrażliwością społeczną, ciesząca się wysokim społecznym zaufaniem i - co najważniejsze - wywodząca się z Ziemi Oświęcimskiej, której rodzina od lat zamieszkuje w bezpośrednim sąsiedztwie terenu dawnego obozu, jest cennym sojusznikiem w staraniach o realizację programu Muzeum i wsparciem jego działalności" - zaznaczył minister kultury.

Oświecim , Auschwitz - Birkenau .  Beata Szydlo , Dyrektor Muzeum Auschwitz Piotr Cywiński, Wiceminister Jaroslaw Selin . Obchody Narodowego Dnia Pamieci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozow Koncentracyjnych i Zaglady w 2018 r.Kosakowski mówi, dlaczego odszedł z Rady M.Auschwitz. "Sytuacja radykalnie się zmieniła"

Zobacz wideo Tak przebiegało powstanie w getcie warszawskim

Byli więźniowie i ich rodziny: Nie ma na to naszej zgody

Do sprawy nominacji Beaty Szydło odnieśli się byli więźniowie obozu Auschwitz-Birkenau i ich rodziny w liście do premiera Mateusza Morawieckiego. "Pański zastępca wicepremier Piotr Gliński powołał nową Radę Muzeum Auschwitz-Birkenau, w której skład włączył mgr Beatę Szydło. Po raz pierwszy w Radzie tej Instytucji historycznej, dającej świadectwo straszliwych skutków ideologii wykluczenia znalazła się osoba, w której aktywności publicznej wykluczenie stało się istotnym elementem programu politycznego" - napisali autorzy listu.

"Nie jest nam przyjemnie, więźniom i dzieciom matek i ojców, którzy przeszli przez tortury w Auschwitz, osób, które walczyły o wolną, demokratyczną Polskę, taką, w której będzie obowiązywał szacunek dla każdego człowieka, że w Radzie instytucji poświęconej utrzymaniu pamięci o tych straszliwych zbrodniach hitlerowskich, zasiądzie osoba, która z wykluczenia uczyniła swój program wyborczy i program swojego rządu. Pamiętamy wypowiedzi wykluczające uchodźców, podważanie osiągnięć badaczy Holokaustu, tolerowanie organizacji jawnie faszystowskich, czy wreszcie negowanie sojuszy unijnych, które powstały właśnie między innymi dlatego, żeby nigdy nie powtórzyła się historia z Auschwitz" - podkreślili byli więźniowie i ich bliscy. Jak dodali, nie ma na to ich zgody. "Nie o wykluczeniu śnili więźniowie na narach w zarobaczonym baraku. Ich marzeniem była Polska przyjazna dla obywateli, bez względu na to, kim są, jak się nazywają, skąd pochodzą i jaką wyznają religię" - zaznaczyli w liście do premiera.

Pod pismem podpisali się: Halina Urbaszek- Litwiniszyn, Andrzej Pilecki, Anna Pilecka-Godlewska, Beata Pilecka-Różycka, Maria Rodowicz, Jan Rodowicz, Antoni Rodowicz, Monika Siemion oraz nieformalna grupa Polska Dialogu, Zgody i Przyzwoitości.

Piotr Cywiński, dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-BirkenauDyrektor Muzeum Auschwitz: Premierze, powołaj Radę Oświęcimską. Inaczej świat to zrobi, ze szkodą dla Polski