Antoni Macierewicz o raporcie podkomisji: Nie można wyznaczyć terminu publikacji

Antoni Macierewicz w Sejmie powiedział, że "prace nad raportem podkomisji smoleńskiej mają charakter edytorski, ale nie można wyznaczyć terminu jego publikacji". - Raport końcowy nie jest zatwierdzony - podkreślił.

We wtorek wiceminister obrony narodowej przedstawił sejmowej komisji obrony narodowej informację na temat działań podkomisji smoleńskiej. Wyjaśnił, że od 30 lipca, kiedy członkom komisji zostały przedstawione ustalenia podkomisji, z punktu widzenia ministra obrony narodowej nie zaistniały żadne nowe działania czy przesłanki, które mógłby poruszyć podczas obrad komisji.

Zobacz wideo "Bywa szarmancki". Kim naprawdę jest Antoni Macierewicz?

Jednocześnie wiceminister obrony narodowej zaapelował o cierpliwość do posłów Koalicji Obywatelskiej, którzy zawnioskowali o przedstawienie informacji w tej sprawie. Wojciech Skurkiewicz podkreślił, że podkomisja smoleńska jest ciałem niezależnym od ministra obrony narodowej. Wyraził przekonanie, że raport wkrótce trafi na biurko ministra. Dodał, że wtedy szef resortu obrony Mariusz Błaszczak przedstawi opinii publicznej informację w tym zakresie.

Wojska Obrony Terytorialnej (zdjęcie ilustracyjne)WOT z zaległościami w wypłatach dla żołnierzy? Rzecznik odpowiada

Antoni Macierewicz: Została zatwierdzona filmowa wersja raportu, a nie pisemna

Na posiedzeniu Komisji Obrony Narodowej obecny był szef podkomisji smoleńskiej Antoni Macierewicz. - Nie widzę możliwości wyznaczania terminu. Raport rzeczywiście jest, prace nad nim mają już charakter edytorski, ale to nie znaczy, że można narzucać komisji termin - powiedział Macierewicz cytowany w depeszy PAP, którą publikuje TVN24. Były szef MON powtórzył tezę o wybuchu w Tu-154M. - Została zatwierdzona filmowa wersja raportu, a nie pisemna, ostateczna wersja. Raport końcowy nie jest zatwierdzony - stwierdził Macierewicz.

Krystyna Pawłowicz, Stanisław PiotrowiczTK odrzucił wnioski RPO. Pawłowicz i Piotrowicz rozpatrzą pytanie ID

Polityk przyznał, że w publikacji raportu podkomisji przeszkodziła epidemia. 

-  Wasz obóz tak wiele mówił o Smoleńsku, dlaczego nic się nie dzieje? Pewnie będziemy wnioskowali o następne posiedzenie za osiem miesięcy, za rok, znowu wszyscy powiedzą to samo. Ale te pytania nie znikną. Róbcie coś albo zamknijcie tę komisję, uznając że się pomyliła - stwierdził z kolei Tomasz Siemoniak, poseł Koalicji Obywatelskiej i szef MON za rządów PO-PSL. 

Więcej o: