Na opozycji kłótnia, bo Lewica spotka się z Morawieckim. "Coraz trudniej zrozumieć, o co wam chodzi"

Przedstawiciele klubu Lewicy spotkają się we wtorek z premierem Mateuszem Morawieckim, by rozmawiać o Krajowym Planie Odbudowy. Decyzję o spotkaniu z szefem rządu krytykuje Koalicja Obywatelska. "O co wam chodzi, to już naprawdę coraz trudniej zrozumieć" - odpowiada im posłanka Magdalena Biejat.

Klub Lewicy przedstawił w Sejmie sześć postulatów dotyczących Krajowego Planu Odbudowy. To między innymi przeznaczenie co najmniej 30 procent środków dla samorządów, 400 milionów euro dla zagrożonych branż - hotelarstwa, gastronomii, turystyki i transportu - oraz powołanie Komitetu Monitorującego. Posłowie Lewicy zwrócili się podczas konferencji prasowej do rządu z propozycją spotkania w Sejmie, by przedyskutować te sprawy.

Zobacz wideo Kaczyński stracił decyzyjność w obozie PiS-u? Tomasz Trela: Oczywiście, że tak

Lewica spotka się z Mateuszem Morawieckim ws. KPO

Poseł Adrian Zandberg mówił podczas konferencji prasowej, że od tego, w jaki sposób zostaną zagospodarowane środki z Europejskiego Funduszu Odbudowy, będzie zależała przyszłość Polski przez wiele lat. Dodał, że "w tej sprawie politycy powinni postępować odpowiedzialnie". - Dlatego oczekujemy, żeby pełen plan przeznaczenia tych środków, zarówno z części grantowej, jak i z części pożyczkowej, został przedstawiony przez stronę rządzącą opinii publicznej - powiedział.

Do wtorkowego spotkania z Lewicą odniósł się na konferencji prasowej rzecznik rządu Piotr Müller. - Z satysfakcją przyjmujemy dzisiejszą deklarację ze strony klubu parlamentarnego Lewicy jeżeli chodzi o konstruktywne rozmowy dotyczące kształtu Krajowego Planu Odbudowy. To dobry sygnał jeżeli chodzi o rozmowy i chciałem poinformować, że premier Mateusz Morawiecki przyjmie zaproszenie na spotkanie w sprawie KPO. Mam nadzieję, że taka konstruktywna wymiana zdań przybliży nas do wspólnego działania w tym zakresie - powiedział. 

Zdjęcie ilustracyjneCzłonkimi rady medycznej: Antyszczepionkowcy powinni płacić za leczenie COVID-19

Marcin Kierwiński o spotkaniu z "certyfikowanym kłamcą"

Decyzję Lewicy spotkała się z krytyką ze strony Koalicji Obywatelskiej. - Dziwie się takiemu stanowisku Lewicy. Nie mogę sobie wyobrazić, że jakakolwiek partia, która dziś nazywa się partią opozycyjną, będzie pomagała Jarosławowi Kaczyńskiemu rozwiązać problem. Zwłaszcza że Jarosław Kaczyński ten problem ma bardzo duży, bo nie ma większości na przegłosowanie KPO w kształcie, w którym chce, KPO, który ma posłużyć nie Polakom, tylko PiS-owi - mówił w TVN24 poseł Marcin Kierwiński. - Mam nadzieję, że po tym spotkaniu jednak zrozumieją, że spotykanie się z certyfikowanym kłamcą, jakim jest Mateusz Morawieckim, to droga donikąd. Czytałem wpisy posłanek Lewicy, które uważają, że to spotkanie jest czymś naturalnym. Nie mogę tego połączyć, bo z jednej strony te posłanki słusznie broniły praw kobiet, a dziś chcą rozmawiać z tymi, którzy prawa kobiet depczą - mówi. 

Mateusz MorawieckiMateusz Morawiecki: Nasza presja na Unię daje rezultaty

Żukowska: Woleliście tylko grzmieć na konferencjach

Dyskusja na ten temat jest żywa w mediach społecznościowych. "PiS pochwalił Lewicę. Tak tonący chwali tego, który rzucił mu koło ratunkowe" - napisała Katarzyna Lubnauer. "Lewica złożyła uwagi do KPO. Premier przyjął nasze zaproszenie do rozmów na temat tych propozycji. Zależy nam na tym, żeby środki europejskie trafiły do Polski jak najszybciej i żeby były mądrze inwestowane. O co Wam chodzi, to już naprawdę coraz trudniej zrozumieć..." - odpowiedziała jej Magdalena Biejat z Razem. 

"Trzeba było złożyć swoje propozycje. Ale woleliście tylko grzmieć na konferencjach, a prawdziwej pracy nikt z Waszych stu kilkudziesięciu parlamentarzystów/ek nie wykonał i uwag do KPO nie przedstawił" - napisała z kolei Anna Maria Żukowska z SLD. 

"Tymczasem KO niezmiennie gotowa zatopić i całą Europę - byle by się pochwalić, że najgłośniej ze wszystkich umie krzyczeć 'toniemy!'" - stwierdziła Agnieszka Dziemianowicz-Bąk (Razem).

W kolejnym wpisie Dziemianowicz-Bąk zwróciła się do członków KO z pytaniem. "Realizacji, którego z tych postulatów nie chcecie. Jesteście przeciwko mieszkaniom, samorządom, firmom czy szpitalom? A może kontroli? Chyba że jednak chcecie i kibicujecie jutrzejszym rozmowom?" - napisała.