Skarga Ziobry ws. zbrodni komunistycznych odrzucona. Trybunał Konstytucyjny odpowiada prokuraturze

"Uznał uchwalone w okresie PRL prawo za argument przeciw ściganiu przestępstw funkcjonariuszy komunistycznego państwa" - w taki sposób Prokuratura Krajowa odniosła się do decyzji Trybunału Konstytucyjnego dotyczącej odrzucenia skargi Zbigniewa Ziobry. TK wyjaśnia natomiast, że wnioskodawca źle wskazał przedmiot kontroli.

W sobotę informowaliśmy na Gazeta.pl, że Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej odrzucił skargę Zbigniewa Ziobry z 2017 roku w sprawie przedawnienia niektórych zbrodni komunistycznych. Prokurator Generalny wnioskował o uznanie za niezgodne z konstytucją niektórych przepisów Kodeksu Karnego, a także ustawy o IPN. Decyzja Trybunału Konstytucyjnego i jego argumenty "zszokowały" Ziobrę. - To skandal - powiedział rozmówca Onetu z okolic Ministerstwa Sprawiedliwości.

Zbigniew ZiobroTK odrzucił skargę Ziobry ws. zbrodni komunistycznych. Polityk w szoku

Ziobro: Odebranie prokuraturze możliwości ścigania przestępstw

Do tej decyzji odniosła się Prokuratura Krajowa w oficjalnym oświadczeniu. "Trybunał uchylił się od merytorycznego rozpatrzenia wniosku Prokuratora Generalnego w tej sprawie, umarzając postępowanie. Zwlekał z zajęciem stanowiska przez prawie trzy i pół roku, zyskując pretekst do umorzenia postępowania ze względu na dokonaną w tym czasie zmianę ustawy o IPN. Jednocześnie uzasadnił umorzenie, odwołując się do uchylonego przepisu kodeksu karnego z 1969 roku. Uznał uchwalone w okresie PRL prawo za argument przeciw ściganiu przestępstw funkcjonariuszy komunistycznego państwa" - czytamy w komunikacie.

"Konsekwencją decyzji Trybunału jest odebranie prokuraturze możliwości ścigania znacznej części przestępstw popełnionych w okresie PRL przez funkcjonariuszy komunistycznego reżimu" - dodała Prokuratura Krajowa.

Zobacz wideo „Ogon merda psem”? Jan Maria Jackowski ocenia sytuację w Zjednoczonej Prawicy

Trybunał Konstytucyjny odpowiada Prokuraturze Krajowej

Do oświadczenia PK odniósł się Trybunał Konstytucyjny. Jak podkreślił w komunikacie przekazanym Polskiej Agencji Prasowej, którego treść cytuje "Gazeta Prawna", doszło do umorzenia sprawy z powodu niezgodnego z ustawą wskazania przedmiotu kontroli. "Trybunał, co wielokrotnie podkreślano, bada akt normatywny tylko w części wskazanej przez wnioskodawcę, w tym sensie, że przedmiotem badania czyni kwestionowaną przez wnioskodawcę treść normatywną przepisu. Wnioskodawca natomiast podniósł zarzuty, które nie dotyczą określenia terminu początku biegu przedawnienia przestępstw popełnionych przez funkcjonariuszy reżimu komunistycznego, ale tego, że okres ten zakończył się wcześniej z uwagi na stosowanie ogólnej regulacji dotyczącej długości okresu przedawnienia" - czytamy. Jak podkreślił TK, normy o takim brzmieniu nie da się jednak w żaden sposób wyprowadzić z zaskarżonego przepisu.

"Umarzając postępowanie Trybunał jednak potwierdził w uzasadnieniu dotychczasową linię orzecznictwa dotyczącą przedawnienia w prawie karnym, i podkreślił, że 'ustawodawca w ramach realizowanej polityki karnej ma uprawnienie do określenia długości terminu przedawnienia, a nawet przyjęcia, że niektóre przestępstwa nie przedawniają się w ogóle'" - zaznaczył TK.

Więcej o: