Polska 2050 święci triumfy, ale Szymonowi Hołowni ufa coraz mniej Polaków [WYKRES DNIA]

Łukasz Rogojsz
Polska 2050 święci sondażowe triumfy i właśnie została główną siłą opozycji, ale jej lider Szymon Hołownia ma zdecydowanie mniej powodów do zadowolenia. Byłemu dziennikarzowi i celebrycie ufa coraz mniej Polaków, a spadek zaufania utrzymuje się już od trzech kolejnych badań.

Dla Zjednoczonej Prawicy to nie jest dobry początek wiosny. W sondażach partyjnych poparcie dla obozu władzy powoli, acz sukcesywnie, topnieje, osiągając najniższe wskaźniki od jesieni 2015 roku i sprawiając, że wizja trzeciej kadencji coraz mocniej się oddala. Nie lepiej jest w sondażach zaufania do polityków i to niezależnie od przeprowadzającej takie badanie pracowni.

W marcowym sondażu CBOS-u liderem pozostaje Szymon Hołownia. Byłemu kandydatowi na prezydenta ufa niemal połowa respondentów, natomiast brak zaufania deklaruje niespełna jedna czwarta badanych (23 proc.). Dwa pozostałe miejsca na podium zajmują prezydent Andrzej Duda i premiera Mateusz Morawiecki. Stosunek deklarowanego zaufania do nieufności wynosi w ich przypadku odpowiednio: 45:42 u Dudy i 42:46 u Morawieckiego. Czołową piątkę zamykają prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski (39:40) i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz (37:25).

Zobacz wideo Minister Marcin Ociepa nie wyklucza, że czekają nas przedterminowe wybory parlamentarne

Dużo gorzej szef rządu i głowa państwa wypadają w przeprowadzonym w dniach 9-10 kwietnia badaniu IBRiS-u dla Onetu. Tutaj liderem zaufania jest Trzaskowski, któremu ufa 40,6 proc. Polaków, a nieufność deklaruje 43,6 proc. z nas. Prezydent i premier zajmując, podobnie jak w badaniu CBOS-u, drugie i trzecie miejsce, jednak ich notowania są wyraźnie gorsze. Prezydentowi Dudzie ufa 38,7 proc. rodaków, a premierowi Morawieckiemu 37,8. Wskaźniki nieufności wynoszą natomiast odpowiednio 55,1 oraz 51,1 proc.

embed

Kryzys wizerunkowy obozu władzy pokazują wskazania negatywne (nieufność) w obu sondażach. Zarówno w przypadku CBOS-u, jak również IBRiS-u cztery z pięciu miejsc wśród piątki polityków, którym Polacy ufają najmniej zajmują przedstawiciele Zjednoczonej Prawicy. W badaniu CBOS-u są to: Jarosław Kaczyński (58 proc.), Zbigniew Ziobro (52), Jacek Sasin (48) i Mateusz Morawicki (46). Stawkę uzupełnia przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka (43). Jak sprawa wygląda w przypadku IBRiS-u? Największą nieufność Polacy deklarują wobec Ziobry (66 proc.), a za jego plecami znajdują się Kaczyński (63), Sasin (56) i Duda (55,1). Niechlubne grono uzupełnia jeden z liderów Konfederacji Krzysztof Bosak (53).

W badaniu IBRiS-u warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię, a mianowicie wynik Szymona Hołowni. Były kandydat na prezydenta zajmuje dopiero szóste miejsce w stawce. Ufa mu 34,4 proc. Polaków; nie ufa - aż 41,7. Co piąty pytany (21,2) deklaruje obojętność, natomiast niespełna 3 proc. mówi, że Hołowni nie zna. W przypadku lidera Polski 2050 ważny jest nie tylko wyraźnie gorszy niż w przypadku badania CBOS-u wynik, ale również fakt, że poziom zaufania do Hołowni spada już trzeci raz z rzędu. Można więc mówić o stałym trendzie. Co ważne, badanie IBRiS-u zostało przeprowadzone miesiąc później od badania CBOS-u, więc interesującą kwestią pozostaje, czy najnowszy, kwietniowy sondaż CBOS-u potwierdzi kryzys wizerunkowy Hołowni.

embed

Rządzących martwić mogą również inne, cykliczne badania CBOS-u - te dotyczące stosunku Polaków do rządu oraz tego, jak oceniają oni sytuację w kraju (ogólną, polityczną i gospodarczą). O ile krytyczne oceny sytuacji politycznej i gospodarczej w Polsce w badaniu z marca są nieznacznie niższe niż te z lutego (odpowiednio: o 3 i 4 pkt proc.), o tyle odsetek Polaków oceniających sytuację w kraju jako złą pozostaje bez zmian (54 proc.). Z kolei wskaźnik respondentów deklarujących się jako przeciwnicy rządu wyniósł w marcu aż 44 proc. (to tylko o 1 pkt proc. mniej niż w najgorszym pod tym względem listopadzie 2020 roku). Jak na dłoni widać więc, że problemy polityczne (konflikt w ramach Zjednoczonej Prawicy) i organizacyjne (trzecia fala pandemii koronawirusa oraz związany z nią lockdown) przekładają się bezpośrednio na wizerunek rządu i jego polityków. A ten jest coraz gorszy.