Nieoficjalnie: Gowin ma przedstawić Kaczyńskiemu dwa warunki. Spotkanie "w ciągu kilku dni"

W ciągu najbliższych dni ma dojść do zapowiadanego spotkania Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina. Jak nieoficjalnie dowiedziały się "Fakty" TVN, szef Porozumienia ma domagać się spełnienia dwóch warunków - w tym tego, by z rządu zdymisjonowano przynajmniej niektórych wiceministrów wyrzuconych z Porozumienia w związku z konfliktem w partii.
Zobacz wideo Spór w rządzie. Jakie są warunki Porozumienia?

Zbliża się spotkanie koalicji rządzącej - według informacji "Faktów" TVN rozmowa Jarosława Kaczyńskiego, Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina może odbyć się jeszcze w tym tygodniu. Spotkanie było zapowiadane od kilku dni w związku z brakiem porozumienia w sprawie głosowania dotyczącego Funduszu Odbudowy. O napięciu w koalicji Zjednoczonej Prawicy informuje też "Gazeta Wyborcza". "W kuluarach trwa wojna psychologiczna. Jarosław Kaczyński na razie odciął gowinowców od informacji. Według naszych ustaleń próbuje złamać opór ziobrystów wobec Funduszu Odbudowy. Rozmawia z posłami pojedynczo" - podaje "GW".

Spotkanie liderów Zjednoczonej Prawicy w najbliższych dniach. Dwa warunki od Gowina

Obaj koalicjanci z PiS mają przedstawić Jarosławowi Kaczyńskiemu zasady, których spełnienie umożliwiałoby dalsze trwanie koalicji. Jak nieoficjalnie informuje TVN, Gowin zamierza domagać się spełnienia dwóch warunków. Po pierwsze, by z rządu zdymisjonowano przynajmniej niektórych wiceministrów wyrzuconych z Porozumienia w związku z konfliktem w partii. Drugi warunek ma dotyczyć pieniędzy, a dokładnie zmiany ustawy o podziale subwencji między koalicjantami. To na razie niezrealizowana obietnica, którą PiS złożyło Porozumieniu i Solidarnej Polsce. 

Z kolei Zbigniew Ziobro chce, aby PiS przyzwoliło nieoficjalnie na głosowanie Solidarnej Polski przeciwko ratyfikacji unijnego Funduszu Odbudowy bez ponoszenia za to konsekwencji. Jednak chodzi ma nie przetrwanie koalicji, a o budowanie wizerunku "samodzielnej" Solidarnej Polski, bo Ziobro ma liczyć się z tym, że "projekt Zjednoczonej Prawicy w pewnym sensie dobiega końca". Cytowany przez TVN senator PiS Jan Maria Jackowski ocenił, że Ziobro poprzez sprzeciw wobec unijnego planu "szuka przestrzeni dla upodmiotowienia swojego środowiska politycznego".

Jarosław Gowin wcześniej wyraził nadzieję, że Zjednoczona Prawica będzie "solidarnie rządzić Polską do 2023 r.". Zapewnił też, że nie zamierza w obecnej kadencji Sejmu nawiązywać współpracy z partiami opozycyjnymi. - W tym parlamencie jedyną alternatywą dla rządu Zjednoczonej Prawicy są przedterminowe wybory - powiedział lider Porozumienia w trakcie konferencji prasowej.