Sprawa Igora Tulei. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie wyraziła zgody na zatrzymanie sędziego

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie wyraziła zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie do prokuratury sędziego Igora Tulei.

Nieuznawana przez Sąd Najwyższy Izba Dyscyplinarna podkreśliła, że Igor Tuleya nie stawia się na przesłuchaniach. - Nie oznacza to jednak, że sąd dyscyplinarny, rozpoznając wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie sędziego, może ograniczyć się tylko do zbadania istnienia warunków formalnych. Sprzeciwiałaby się temu konstytucyjna ochrona wolności dotycząca każdego człowieka. Nie tylko zatrzymanie, o którym mowa w art. 244 KPK (Kodeks Postępowania Karnego - red.) wymaga odpowiedniej podstawy dowodowej dostatecznie uprawdopodobniającej popełnienie przez daną osobę przestępstwa. Przesłanka ta winna być spełniona w odniesieniu do zatrzymania i przymusowego doprowadzenia z powodów gwarancyjnych i systemowych - mówił sędzia Adam Roch.

"Z uwagi na zawiłość sprawy" sporządzenie uzasadnienia zostało odroczone. Kosztami postępowania zostanie obciążony Skarb Państwa. Orzeczenie to jest nieprawomocne. Od decyzji przysługuje zażalenie, które powinno zostać złożone w ciągu 7 dni. - Wówczas sprawa trafia do drugiej instancji, czyli w przypadku Izby Dyscyplinarnej - do jej drugiego wydziału, a zażalenie rozpatruje skład trzyosobowy - podaje tvn24.pl

Czwartkowe posiedzenie Izba Dyscyplinarna trwało ponad 10 godzin (z przerwami) - rozpoczęło się ok. 12, a zakończyło po 22.30. Był to już drugi z rzędu dzień, w którym izba Sądu Najwyższego zajmowała się sprawą sędziego Tulei. W środę rozpoczęła ona pracę w południe, a zakończyła przed północą. 

Zobacz wideo Spór w rządzie. Jakie są warunki Porozumienia?

Sprawa Igora Tulei

Wniosek w sprawie sędziego złożył w połowie marca bieżącego roku Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Według śledczych Igor Tuleya pomimo prawnego obowiązku trzykrotnie nie stawił się na przesłuchaniach. Prokuratorzy zamierzają przesłuchać sędziego oraz postawić mu zarzuty dotyczące bezprawnego rozpowszechniania informacji procesowych. Śledczy uważają, że sędzia przekroczył swoje uprawnienia w 2017 roku, kiedy pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia w sprawie dotyczącej obrad w sali kolumnowej w Sejmie. Sędzia Tuleya uzasadniając postanowienie, miał cytować zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, czym - według prokuratury - "naraził bieg śledztwa", które było cały czas w toku.

W listopadzie 2020 roku Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, na wniosek prokuratury, podjęła decyzję o odebraniu immunitetu i zawieszeniu w czynnościach służbowych sędziego Tulei. Izba Dyscyplinarna zdecydowała również o zawieszeniu go w czynnościach służbowych i obniżeniu uposażenia o 25 proc.

Protest w Sejmie w 2016 rokuCo wydarzyło się w Sejmie w 2016 r.? Za decyzję w tej sprawie PiS ściga Tuleyę