Rosyjskie wojsko u granic Ukrainy. Wiceszef MON: Jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze

- My jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze, podejmujemy wszystkie działania w pełnym porozumieniu z naszymi sojusznikami z NATO - powiedział w Porannej Rozmowie Gazeta.pl Marcin Ociepa, wiceminister obrony narodowej i polityk Porozumienia. - Na pewno dzisiaj wielkim zadaniem naszej dyplomacji, nas wszystkich, jest alarmowanie Zachodu - dodał.

- W zasadzie to jest agresja, która ciągle trwa - tak sytuację na granicy Ukrainy i ostatnie działania Rosji skomentował w rozmowie z Gazeta.pl Marcin Ociepa, wiceminister obrony narodowej oraz wiceszef Porozumienia. Przypomnijmy: sytuacja na granicy Ukrainy z Rosją staje się coraz bardziej napięta. Ukraiński MSZ alarmuje, że siły rosyjskie rozstawiły tam już 120 tys. swoich żołnierzy. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba wezwał Zachód do nałożenia na Moskwę kolejnych sankcji. Z kolei Władimir Putin ostrzegł Zachód, by nie przekraczał rosyjskich "czerwonych linii" w sprawie konfliktu. Wyjaśnił też, to Rosja "będzie decydować o tym, gdzie one [linie - red.] są".

Czytaj więcej: "Rosja mogła przelicytować". Najbliższy tydzień wiele wyjaśni

Zobacz wideo Rosyjskie wojsko u granic Ukrainy. Ociepa: Jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze

Ociepa o działaniach Rosji: Naszym zadaniem jest alarmowanie Zachodu

- My jesteśmy gotowi na wszystkie scenariusze. Podejmujemy wszystkie działania w pełnym porozumieniu z naszymi sojusznikami z NATO - powiedział Ociepa.

Ta flaga za moimi plecami nie jest przypadkowa. Na pewno dzisiaj wielkim zadaniem naszej dyplomacji, nas wszystkich, także polityków rządzących i opozycji, jest alarmowanie Zachodu, mobilizowanie Zachodu do tego, abyśmy solidarnie bronili Ukrainy przed ewentualną agresją (...) Będąc gotowymi na różne scenariusze, pamiętajmy, że znacznie więcej jesteśmy w stanie zrobić jako państwo w porozumieniu z naszymi sojusznikami i na tym się dzisiaj skupiamy.

- dodał.

Pytany o to, czy rację ma ambasador Ukrainy w Polsce,  Andrij Deszczyca, który stwierdził, że "jeśli Władimir Putin nie zostanie ukarany, to będzie jak w przypadku Adolfa Hitlera. Zrobi jeden krok, później drugi i trzeci", wiceszef MON odpowiedział:

Ja się zgadzam ze słowami Andrija Deszczycy, dlatego że w gruncie rzeczy one w jakimś sensie są parafrazą słów prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Tbilisi z 2008 roku, który mówił, że "jesteśmy tutaj z prezydentami krajów Europy Środkowo-Wschodniej dlatego, że rozumiemy, że dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później być może mój kraj, Polska". I myślę, że to jest absolutnie coś, czego uczy nas historia, że nie można dyktatorom ulegać. Że świat Zachodu nie uniknie konfrontacji, jeżeli w pewnym momencie nie postawi tamy
I dzisiaj jest jeszcze szereg instrumentów niemilitarnych. Bo pamiętajmy, że wojna oznacza, że dyplomacja poniosła klęskę. Jest szereg instrumentów niemilitarnych do nacisku na Rosję po to, żeby odstępowała od działań agresywnych.
Więcej o: