Obrońca Igora Tulei po posiedzeniu Izby Dyscyplinarnej: Jest polecenie "dopaść Tuleyę"

- Wyszedłem siwy z przerażenia, co się dzieje z polskim wymiarem sprawiedliwości - powiedział mec. Jacek Dubois, pełnomocnik sędziego Igora Tulei, po zakończeniu środowego posiedzenia Izby Dyscyplinarnej SN. Izba ma podjąć decyzję o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Tulei na przesłuchanie do warszawskiej prokuratury.

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego przez dwanaście godzin rozpatrywała wniosek o siłowe doprowadzenie sędziego do prokuratury. Posiedzenie nie zakończyło się wydaniem decyzji, ale odroczeniem sprawy do czwartku. - Co będzie jutro? Spodziewamy się tego, że jest polecenie "dopaść Tuleyę" i wierni funkcjonariusze [...] będą to realizować. Ponieważ dzisiaj sił już nie starczyło osobie, która ma wykonać to zlecenie, zostało to odroczone do jutra - powiedział mec. Jacek Dubois, cytowany przez TVN24

Zobacz wideo Gawkowski o Gowinie: Gdy ktoś chce rzeczywiście odejść z obozu władzy to odchodzi

Izba Dyscyplinarna wznowi obrady ws. Igora Tulei. Obrońcy mówią o "kpinie z prawa"

Adwokat zwrócił uwagę na to, że sprawa przed Izbą Dyscyplinarną, która nie jest uznawana przez resztę SN za sąd w rozumieniu prawa krajowego, była rozpatrywana z wyłączeniem jawności oraz bez udziału przedstawicieli organizacji społecznych, którzy mogliby obserwować, co się dzieje.  

Zatrzymanie Babci KasiProtest pod SN. Babcia Kasia zatrzymana i błyskawicznie doprowadzona przed sąd

- Wyszedłem siwy z przerażenia, co się dzieje z polskim wymiarem sprawiedliwości, jak odchodzimy od procedur, zasad, respektowania praw stron. Nie ma już procedury, jest Izba Dyscyplinarna, która rządzi się prawami Wschodu, a nie prawami Rzeczpospolitej - powiedział Dubois. 

Prawnik podkreślił, że według niego Izba Dyscyplinarna "nie jest miejscem, gdzie waży się sprawiedliwość, tylko miejscem, gdzie nową tradycją gotuje się sprawiedliwość". - Nie mówimy już o stosowaniu prawa, tylko o kpinie z prawa - dodał. 

Drugi z pełnomocników Igora Tulei, mec. Bartosz Tiutiunik, dodał, że tak długie posiedzenie Izby nie służy dobrej analizie prawnej sprawy. - Wymiar sprawiedliwości to nie jest piekarnia. W piekarni w nocy to się może chleb dobrze wypiec, natomiast nie przemyślane, wyważone i pogłębione analizy prawne - stwierdził. 

Rzecznik Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego Piotr Falkowski przekazał, że większość czasu Izba poświęciła na rozpatrywanie wniosków pełnomocników sędziego Tulei. Podkreślił, że wnioski te mogły zostać złożone w formie pisemnej, co przyspieszyłoby postępowanie. Dodał również, że obrońcy "spotkali się z wyjątkową, rzadko spotykaną wyrozumiałością sądu dla wyraźnych prób obstrukcji postępowania".

Igor Tuleya: Nie mam wątpliwości, jaka to będzie decyzja

Posiedzenie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego ws. sędziego Tulei rozpoczęło się w środę w okolicach godz. 12. Od rana pod siedzibą SN gromadzili się protestujący, którzy wyrażali poparcie dla Tulei, a także przedstawiciele środowiska sędziowskiego. Przed SN pojawił się również Igor Tuleya, który nie wziął udziału w posiedzeniu, ponieważ nie uznaje legalności Izby. 

- Trudno powiedzieć, jaki będzie finał tej sprawy. Jeśli jakaś decyzja zapadnie, to raczej nie mam wątpliwości, jaka to będzie decyzja. I że ten wniosek prokuratora do Izby Dyscyplinarnej zostanie uwzględniony. Z tego, co wiem, moi obrońcy składali wnioski, żeby sprawa została przekazana do prawdziwego sądu, czyli do Izby Karnej. Ale domyślam się, że nie został on uwzględniony - powiedział dziennikarzom Tuleya. 

Zbigniew Ziobro, Jarosław Gowin oraz Jarosław KaczyńskiKO i ruch Hołowni idą łeb w łeb. Obecni koalicjanci PiS poza Sejmem

Prokuratura chce przesłuchać Tuleyę i postawić mu zarzuty 

Wniosek w sprawie zatrzymania i przymusowego doprowadzenia Igora Tulei złożył w połowie marca Wydział Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. Według śledczych sędzia Tuleya pomimo prawnego obowiązku trzykrotnie nie stawił się na przesłuchaniach. Śledczy zamierzają przesłuchać sędziego Igora Tuleyę oraz postawić mu zarzuty dotyczące bezprawnego rozpowszechniania informacji procesowych.  

Prokuratura uważa, że sędzia przekroczył swoje uprawnienia w 2017 r., kiedy pozwolił mediom rejestrować ustne uzasadnienie postanowienia (niekorzystnego dla PiS) w sprawie dotyczącej obrad w Sali Kolumnowej w Sejmie. Sędzia Tuleya uzasadniając postanowienie, miał cytować zeznania świadków z postępowania przygotowawczego, czym - według prokuratury - "naraził bieg śledztwa", które było cały czas w toku. 

W listopadzie 2020 r. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, na wniosek prokuratury, podjęła decyzję o odebraniu i zawieszeniu w czynnościach służbowych sędziego Tulei. Izba Dyscyplinarna zdecydowała również o i obniżeniu jego uposażenia o 25 proc. 

Więcej o: