Gowin: Jedyną alternatywą dla rządu Zjednoczonej Prawicy są przedterminowe wybory

Wicepremier Jarosław Gowin wyraził nadzieję, że Zjednoczona Prawica będzie "solidarnie rządzić Polską do 2023 r.". Zapewnił też, że nie zamierza w obecnej kadencji Sejmu nawiązywać współpracy z partiami opozycyjnymi. - W tym parlamencie jedyną alternatywą dla rządu Zjednoczonej Prawicy są przedterminowe wybory - powiedział lider Porozumienia w trakcie konferencji prasowej.

- Stabilną większość parlamentarną może zapewnić, choć ostatnio różnie z tym bywa, tylko jeden obóz - obóz Zjednoczonej Prawicy. Pan minister Marcin Ociepa powiedział przed chwilą, żeby nie spodziewać się przedterminowych wyborów. I rzeczywiście tak jest - powiedział wicepremier Jarosław Gowin podczas briefingu prasowego, na którym zapowiedziano serię 15 konwencji programowych, które poprzedzą kongres programowy Porozumienia.

Zobacz wideo Gawkowski o Gowinie: Gdy ktoś chce rzeczywiście odejść z obozu władzy to odchodzi

Gowin zapewnił, że chce pozostać w koalicji Zjednoczonej Prawicy. "Alternatywą przyspieszone wybory"

Jak dodał, w tym momencie wszyscy politycy - zarówno z obozu rządzącego, jak i z opozycji - powinni się koncentrować na walce z pandemią i odbudowie rozwoju gospodarczego kraju.

Gowin zadeklarował też, że w obecnej kadencji Sejmu nie zamierza wejść w nowy sojusz - tym razem z partiami opozycyjnymi. - Chcę powiedzieć jednoznacznie, że w tym parlamencie jedyną alternatywą dla rządu Zjednoczonej Prawicy są przedterminowe wybory - zapewnił. 

- Wierzę, że do 2023 r. Zjednoczona Prawica będzie solidarnie rządzić Polską. Ważne jest dla mnie, żeby te rządy jak najlepiej służyły społeczeństwu. Co będzie po 2023 r. - za wcześnie by przesądzać. Świat się zmienia, Polska się zmienia. Musi się zmienić także i polska polityka - stwierdził lider Porozumienia. 

"Nie zniknęły powody, dla których zawiesiłem członkostwo Porozumienia w radzie koalicji"

Podczas briefingu dziennikarze przypomnieli Gowinowi, że z rządu nie zniknęli ministrowie, którym Porozumienie już kilka miesięcy temu odebrało rekomendacje. Czy wicepremier potraktował to jako "policzek"? 

- Do polityki trzeba podchodzić w sposób powściągliwy i odsuwać emocje. Niezmiennie zwracamy naszym partnerom koalicyjnym z PiS uwagę, że istotne elementy umowy koalicyjnej - nie tylko ten jeden - pozostają niezrealizowane. Liczymy na to, że wkrótce uda się je zrealizować - odpowiedział polityk, dodając, że "obecny skład rządu nie odzwierciedla treści umowy koalicyjnej".

- Nie zniknęły powody, dla których zawiesiłem członkostwo Porozumienia w radzie koalicji. Dużo efektywniejszą formułą współpracy są zresztą spotkania liderów trzech partii tworzących Zjednoczoną Prawicę. Jestem w kontakcie z premierem Jarosławem Kaczyńskim i ministrem Zbigniewem Ziobrą. Jesteśmy też oczywiście w częstym kontakcie z premierem Mateuszem Morawieckim. Spotkania odbywają się, gdy zaistnieje taka potrzeba. Myślę, że do takiego spotkania dojdzie już wkrótce - przekonywał. 

Gowin zapewnił jednak, że pomimo różnic w koalicji, posłowie wszystkich trzech partii oddają głosy "w sposób jednolity". - Wygrywamy 99 proc. głosowań. Czasami rzeczywiście są różnice. W przypadku likwidacji OFE stanowisko Solidarnej Polski było pewnym zaskoczeniem dla Porozumienia. My jednoznacznie popieramy rozwiązanie zaproponowane w tej kwestii przez rząd - powiedział Gowin. 

Przypomnijmy, że wtorek Wirtualna Polska poinformowała, że napięcie na linii PiS-Porozumienie jest na tyle duże, że prezes Jarosław Kaczyński zdecydował o zamrożeniu kontaktów z Gowinem. - Nie zamierza z nim rozmawiać. Nie ma o czym. Nie zamierza także spełniać jego żądań w sprawie zmian personalnych w rządzie. Gowin dla 90 proc. osób z PiS jest już politykiem opozycji - powiedziała w rozmowie z portalem osoba z otoczenia ścisłych władz PiS.

Jarosław Kaczyński przed siedzibą partii. Ul. Nowogrodzka, WarszawaKonflikt w koalicji rządzącej. Pilna narada PiS. Zwołał ją Kaczyński