Ordo Iuris zapowiada "działania procesowe" wobec Biedronia i Senyszyn. "Kamienowanko czy stosik?"

"Jak myślicie - będzie kamienowanko czy stosik?" - pyta na Twitterze Robert Biedroń. To reakcja europosła na zapowiedź konferencji Ordo Iuris w sprawie zniesławienia Jana Pawła II, którego dopuścić mieli się Joanna Senyszyn i założyciel Wiosny.

"Zapraszamy dziennikarzy jutro o godz.11:00 na konferencję 'W obronie dobrego imienia Jana Pawła II'. Podczas wydarzenia zaprezentowane zostaną działania procesowe wobec posłów Joanny Senyszyn i Roberta Biedronia, którzy dopuścili się zniesławień Jana Pawła II" - zapowiedział na Twitterze Instytut Ordo Iuris.

Zobacz wideo Tomczyk: Pan Wróblewski ma więcej wspólnego z rzeźnikiem niż rzecznikiem

Sprawę zdążył już skomentować Robert Biedroń. "Jak myślicie - będzie kamieniowanko czy stosik? Wszystko w imię miłości bliźniego swego, oczywiście" - napisał europoseł. 

Ordo Iuris pozwie Biedronia i Senyszyn? Chodzi o Jana Pawła II

Ordo Iuris nie zdradza szczegółów, w jaki sposób dwoje wymienionych polityków miało zniesławić papieża Polaka. Szerokim echem odbiła się wypowiedź Biedronia z listopada ubiegłego roku. Europoseł, mówiąc w Polsat News o ofiarach księży pedofilów, stwierdził: - Cieszyłbym się, gdyby powstał np. plac imienia ofiar Jana Pawła II, bo to ofiarom należy się zadośćuczynienie. 

Z kolei Joanna Senyszyn nazwała Jana Pawła II "grafomanem". "Czarnek chce grafomana JPII w kanonie lektur, bo młodzież 'nie wie, ile mu zawdzięcza, nie zna jego dorobku'. Czarnek się łudzi, że jak poczytają janapawłowe bzdety, to się zajaniepawlą zamiast odjaniepawlać Polskę. Próżne nadzieje. Kremówki już nie zacukrują kościelnej pedofilii" - napisała posłanka w grudniu 2020 r.

Instytut na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przekonuje, że jego celem jest m.in. "prowadzenie badań nad kulturą prawną". W rzeczywistości działalność tej ultrakonserwatywnej fundacji od lat budzi kontrowersje. Organizacja popiera m.in. wypowiedzenie przez Polskę tzw. konwencji antyprzemocowej. Stoi także za projektem Karty Praw Rodziny, która w formie uchwały jest przyjmowana przez niektóre samorządy. Według zapisów karty urzędnicy powinni zostać przeszkoleni "w zakresie autonomii i prawnej tożsamości rodziny, praw rodziców oraz dobra dziecka", a szkolenia te powinny być "wolne od ideologii".