Kosiniak-Kamysz o przedterminowych wyborach: Nie sądzę. Morawiecki powinien usiąść do stołu z opozycją

- Dzisiaj premierem, który ma problemy z większością, jest Mateusz Morawiecki. Moim zdaniem w najbliższych dniach powinien usiąść do stołu z opozycją i szczerze porozmawiać o Funduszu Odbudowy - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego. Kosiniak-Kamysz odniósł się również do możliwości przeprowadzenia przedterminowych wyborów.

Wiceprezes PiS Joachim Brudziński powiedział w wywiadzie dla wPolsce.pl, że "każdy, kto rozbija prawicę, staje ramię w ramię z Donaldem Tuskiem". Brudziński odniósł się w ten sposób do trwającego od kilku miesięcy kryzysu w koalicji rządzącej. Napięcie pomiędzy PiS-em i jego koalicjantami napędza dyskusję o możliwości przeprowadzenia przedterminowych wyborów. - Chcę to powiedzieć moim kolegom z Solidarnej Polski i Porozumienia Jarosława Gowina. Jeżeli doprowadzicie do tego, że ten rząd się rozpadnie, wyborcy wam nigdy tego nie wybaczą - mówił Brudziński. 

Zobacz wideo „Ogon merda psem”? Jan Maria Jackowski ocenia sytuację w Zjednoczonej Prawicy

Kosiniak-Kamysz o przedterminowych wyborach: Mogę się odbyć w przyszłym roku

Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany o możliwość przeprowadzenia przedwczesnych wyborów w RMF FM. - Nie sądzę, żeby przedterminowe wybory odbyły się w tym roku. One mogą być w roku przyszłym, ale nie sądzę, by były w tym roku - powiedział. 

Jarosław Kaczyński.Nieoficjalnie: Nawet 10 posłów rozważa opuszczenie klubu PiS

- To wszystko zależy od tego, czy Mateusz Morawiecki potwierdzi zdolność rządzenia w ważnych głosowaniach. Jeżeli tego nie potwierdzi, a ostatnie miesiące przynoszą przegrane głosowania, to na pewno otwierają się inne możliwości - dodał. 

Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że opozycja musi być zawsze gotowa do podejmowania decyzji. - Jeżeli rząd utraci większość, to trzeba w takiej sytuacji też się odnaleźć - stwierdził. 

Lider ludowców dodał, że dzisiaj najważniejszym problemem są miliardy złotych, które mogą trafić do polskich przedsiębiorców i rolników z unijnego Funduszu Odbudowy. - Dzisiaj premierem, który ma problem z większością, jest Mateusz Morawiecki. Moim zdaniem w najbliższych dniach powinien usiąść do stołu z opozycją i szczerze porozmawiać o Funduszu Odbudowy. My chcemy rozmawiać o Funduszu Odbudowy z rządem - zaznaczył. 

Fundusz Odbudowy musi być ratyfikowany przez Sejm

Jednym z problemów dzielących Zjednoczoną Prawicę jest stosunek do unijnego Funduszu Odbudowy.  Minister Michał Wójcik z Solidarnej Polski mówił w czwartek w Programie III Polskiego Radia, że jego ugrupowanie nie zmieniło zdania i jest przeciwne uwspólnotowieniu długu, zagłosuje więc przeciw. Według niego problem "dotyczy możliwości płacenia długu przez obywateli Polski za długi innych państw - bo to oznacza uwspólnotowienie długu". 

Drugi dzień 12 posiedzenia Sejmu IX kadencji. Warszawa, 28 maja 2020 - zdjęcie ilustracyjneSondaż: Koalicja Obywatelska przed Polską 2050

Minister Wójcik dodał, że kolejną istotną kwestią jest "nakładanie podatków przez Unię Europejską, gdzie jest niebezpieczeństwo naruszenia naszej jurysdykcji podatkowej". Jeśli parlamentarzyści Solidarnej Polski zagłosują przeciw ratyfikacji Funduszu Odbudowy, rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie musiał liczyć na poparcie posłów opozycji. 

Środki z unijnego Funduszu Odbudowy mają posłużyć do odbudowy europejskich gospodarek po pandemii koronawirusa. Fundusz ustanowiono podczas szczytu UE w grudniu ubiegłego roku. W ramach Funduszu do Polski ma trafić 57 miliardów euro w postaci dotacji i pożyczek. Dotacje wyniosą 23,9 miliarda euro, a pożyczki 34,2 miliarda euro. Aby uruchomić środki z Funduszu Odbudowy, parlamenty wszystkich krajów UE muszą ratyfikować decyzję Wspólnoty. 

Więcej o: