Adwokatka Nowaka o konferencji Zbigniewa Ziobry. "Odbieram ją jako działanie stricte polityczne"

- Pan Zbigniew Ziobro, dezawuując pracę prokuratora Drelewskiego, wypowiadał się nie jak Prokurator Generalny, ale jak polityk - powiedziała mecenas Joanna Broniszewska, która reprezentuje Sławomira Nowaka. To odpowiedź na konferencję prasową, którą 14 kwietnia zorganizował Ziobro.

Jak pisaliśmy, w środę 14 kwietnia minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro zorganizował konferencję, w której trakcie komentował niedawne zwolnienie Sławomira Nowaka z aresztu. Jego zdaniem decyzja Sądu Okręgowego w Warszawie "uderza w prawidłowość postępowania prowadzonego również przez stronę ukraińską" oraz "stwarza podejrzanemu możliwość wpływania na bieg śledztwa". Jego zdaniem "pewne fakty w tej sprawie są już bezsporne". - Tak wyczerpujący materiał dowodowy rzadko się zdarza. Oczywiście o winie będzie rozstrzygał sąd - zapewnniał Ziobro.

Minister tłumaczył także, że śledztwo jest "dynamicznie prowadzone" przez prokuraturę, jednak napotyka na pewne przeszkody. - Ktoś się nie zgłasza, biegli nie przedstawili jeszcze opinii. Wiele trudności przysporzyła również pandemia - mówił minister.

Zobacz wideo Prof. Marcin Matczak: Ziobro chce zmusić sędziów, by zawsze zgadzali się z prokuratorem

Adwokat Sławomira Nowaka: Odbieram tę konferencję jako działanie stricte polityczne

Na słowa ministra odpowiedziała adwokatka Nowaka. - Jeżeli już decydujemy się takie informacje przekazywać za pośrednictwem briefingów organizowanych przez prokuratora generalnego, to oczekiwałabym, że te informacje będą rzetelne i prawdziwe. I na pewno dla mnie zaskakujący był fakt, że po raz drugi dziennikarze nie mieli możliwości zadawania pytań. Odbieram tę konferencję jako działanie stricte polityczne - mówiła mecenas Joanna Broniszewska w rozmowie z Onetem.

- Pan Zbigniew Ziobro, dezawuując pracę prokuratora Drelewskiego, wypowiadał się nie jak Prokurator Generalny, ale jak polityk. Zasmucające jest to, że polski Prokurator Generalny nie zna przepisów prawa, które są ustanawiane nawet z jego inicjatywy - kontynuowała Broniszewska. Jak zaznaczyła, sporządzenie aktu oskarżenia "nie jest uzależnione od stosowanych środków zapobiegawczych".

Zbigniew ZiobroZiobro o sprawie Nowaka: Opinia publiczna jest okłamywana

- W tej sprawie nie pojawiły się żadne nowe okoliczności. W lipcu 2020 r. Sławomir Nowak został zatrzymany i zostały mu przedstawione zarzuty. Te zarzuty, które pojawiały się w toku dalszego postępowania, opierały się wyłącznie na wyjaśnieniach jednego podejrzanego i w zakresie tych zarzutów nie została spełniona przesłanka dużego stopnia prawdopodobieństwa, od którego uzależnione jest stosowanie tymczasowego aresztowania - wyjaśniała mecenas Broniszewska, dodając, że zarzuty te "nie zostały potwierdzone w zeznaniach któregokolwiek ze świadków".

Jak mówiła, w październiku zeszłego roku prokuratura zakończyła czynności z udziałem tego podejrzanego i od tego czasu nie zostały ujawnione żadne nowe okoliczności. Świadkowie podważali natomiast jego wiarygodność w swoich zeznaniach. Mecenas podkreślała także, że jest "absolutnie przekonana" o niewinności swojego klienta i nie może się doczekać "rozmawiania na argumenty".

Donald TuskTusk komentuje słowa Wójcika. Nazwał go "hazardzistą". Jest odpowiedź