Donald Tusk komentuje słowa ministra Michała Wójcika. Nazwał go "hazardzistą". Jest odpowiedź

"Pisowski minister Wójcik twierdzi, że trzy lata w areszcie bez wyroku sądowego to 'coś normalnego'. Hazardzista" - napisał na Twitterze Donald Tusk. Były premier odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Michała Wójcika dotyczącej aresztu wobec Sławomira Nowaka. Były minister w rządzie PO-PSL spędził w nim dziewięć miesięcy. Michał Wójcik postanowił odpowiedzieć na wpis Donalda Tuska.

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie nie przedłużył tymczasowego aresztu wobec Sławomira Nowaka, byłego ministra transportu w rządzie PO-PSL. Sąd zastosował wobec niego wolnościowe środki zapobiegawcze w postaci kaucji w wysokości miliona złotych, dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju w połączeniu z odebraniem paszportu. Tego samego dnia były polityk opuścił Areszt Śledczy Warszawa-Białołęka. Nowak jest podejrzewany o korupcję. W lipcu 2020 r. został zatrzymany i od tego czasu przebywał w areszcie. 

Zobacz wideo Grzegorz Braun bez maseczki w Sejmie. Został wykluczony z obrad. "Proszę nie narażać życia innych!"

Wójcik odpowiedział na słowa Tuska. "Hipokryta"

Michał Wójcik, polityk Solidarnej Polski oraz minister w Kancelarii Premiera, skomentował decyzję sądu w "Gościu Wydarzeń" na antenie Polsat News. Wójcik stwierdził, że Nowakowi postawiono zarzuty popełnienia 17 przestępstw, a w sprawie przesłuchano prawie 80 świadków. Polityk dodał, że "w wielu podobnych sprawach podejrzani przebywają w aresztach przez dwa-trzy lata". 

Zbigniew ZiobroZiobro o sprawie Nowaka: Opinia publiczna jest okłamywana

Do słów Michała Wójcika odniósł się we wpisie na Twitterze Donald Tusk, były premier i były szef Rady Europejskiej. "Pisowski minister Wójcik twierdzi, że trzy lata w areszcie bez wyroku sądowego to 'coś normalnego'. Hazardzista" - napisał.  

Michał Wójcik odpowiedział Tuskowi, zwracając uwagę, że za jego rządów kilkaset osób przebywało w tymczasowym areszcie dłużej niż dwa lata. "Od 2007 do 2014 w tymczasowym areszcie powyżej 2 lat przebywało średnio 648 osób, od 2015 do 2020 średnio 342 osoby. Hipokryta" - stwierdził Wójcik. 

Sławomirowi Nowakowi grozi do 15 lat więzienia

Sławomir Nowak jest podejrzewany o czerpanie korzyści z korupcji od października 2016 do września 2019 r. Prokuratura twierdzi, że w czasie pełnienia funkcji szefa Państwowej Służby Dróg Samochodowych na Ukrainie (Ukrawtodor), były minister transportu nielegalnie przyjmował pieniądze przy zamówieniach na budowę dróg.  

Andrzej Sośnierz a zarzutach w stronę profesora Wojciecha MaksymowiczaSośnierz o zarzutach wobec prof. Maksymowicza: Coś się zawsze znajdzie

Na początku stycznia bieżącego roku, prokuratura rozszerzyła zarzuty wobec Sławomira Nowaka o czyny o charakterze korupcyjnym popełnione wspólnie i w porozumieniu z trzema biznesmenami, zatrzymanymi tego samego miesiąca przez CBA. 

Nowakowi grozi kara pozbawienia wolności do lat 15. Postępowanie w jego sprawie jest prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie i Delegaturę Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Gdańsku. Polskie organy ścigania współpracują ze śledczymi Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej w Kijowie oraz Narodowym Antykorupcyjnym Biurem Ukrainy. 

Nowak od początku odrzuca oskarżenia i nie przyznaje się do winy. 

Więcej o: