Ziobro odpiera zarzuty o bierność prokuratury ws. Nowaka. Nie zapomniał też o winie Tuska

W trakcie konferencji Zbigniew Ziobro próbował odpierać zarzuty mówiące o bierności prokuratury po zatrzymaniu Sławomira Nowaka. Prokurator generalny zapewnił, że śledztwo prowadzone jest w sposób "dynamiczny", choć napotyka na przeszkody. Stwierdził też, że za Sławomira Nowaka Polska musi się "wstydzić" przed stroną ukraińską. Z tego, zdaniem Ziobry, powinien wytłumaczyć się Donald Tusk i jego partyjni koledzy.

- W związku z tym, że pojawia się wiele zarzutów dotyczących pracy prokuratorów ws. Sławomira N., postanowiłem podać kilka nowych faktów, które zdają kłam fałszywym zarzutom mówiącym o rzekomej bierności prokuratury - rozpoczął minister sprawiedliwości i prokurator generalny. Zbigniew Ziobro uporczywie podaje jedynie inicjał, choć Sławomir Nowak zgodził się na podawanie jego pełnego nazwiska.

Ziobro o sprawie Nowaka: Mówienie, że prokuratura osiadła na laurach przeczy dynamice śledztwa

- Wysunięto zarzuty mówiące o tym, że po zatrzymaniu Sławomira N. prokuratura osiadła na laurach i nic nie robiła. To oczywiście kłamstwa. Prokuratura po zatrzymaniu i bardzo żmudnym, wielowątkowym i międzynarodowym śledztwie postawiła początkowo sześć zarzutów korupcyjnych na kwotę 1,5 mln złotych. I dopiero w trakcie kolejnych czynności dowodowych, zabezpieczania dokumentów i przesłuchiwania świadków, zaczęły pojawiać się nowe wątki, które znalazły swój wyraz w kolejnych zarzutach przedstawionych w styczniu. Kwota łapówek zwiększyła się do pięciu milionów złotych - mówił podczas konferencji Zbigniew Ziobro.

Zobacz wideo Girzyński: Chciałbym, żeby wymiar sprawiedliwości działał dobrze

Jak dodał, śledztwo ws. byłego ministra transportu w rządzie PO-PSL jest "bardzo skomplikowane", a śledczy prowadzą czynności nie tylko w Polsce i na Ukrainie, ale również w Estonii i Czechach.

- Mówienie, że prokuratura osiadła na laurach przeczy dynamice śledztwa. Jest ono dynamicznie prowadzone, ale napotyka na różne przeszkody. Ktoś się nie zgłasza, biegli nie przedstawili jeszcze opinii. Wiele trudności przysporzyła również pandemia - tłumaczył. 

W trakcie konferencji Ziobro po raz kolejny odniósł się do niedawnej decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie, który postanowił o zwolnieniu Sławomira Nowaka z aresztu. - Ta decyzja uderza w prawidłowość postępowania prowadzonego również przez stronę ukraińską. Stwarza też głównemu podejrzanemu możliwość wpływania na bieg śledztwa, w tym na świadków - podkreślił. 

"Tusk powinien tłumaczyć się przed Polakami, dlaczego musimy się wstydzić za Sławomira N."

Minister sprawiedliwości przekazał również, że we wtorek ukraińska prokuratura "postawiła kolejnemu oligarsze zarzuty wręczania łapówek Sławomirowi N.". - W związku z tym mówienie, że Sławomir N. jest więźniem politycznym, to błąd, ponieważ część osób przyznała się do zarzutów. Czy oni są także więźniami politycznymi? W takim razie mamy w tym śledztwie samych więźniów politycznych i jest nim również ten ukraiński oligarcha. Tak twierdzą Donald Tusk i jego koledzy - mówił Ziobro.

Sławomir Nowak w Sejmie w drodze na komisję śledczą ds. VAT, 2019 r.Sławomir Nowak opuścił areszt. Sąd miał podważyć główny argument prokuratury

- Mamy do czynienia z odrażającym procederem korupcyjnym na wielką skalę, ze zorganizowaną przestępczością, na czele której stał Sławomir N. A to, że jest on przyjacielem Donalda Tuska, nie może sprawiać, że jest on traktowany z taryfą ulgową. Wręcz przeciwnie - powinno się od niego wymagać wyższych standardów. Po to też trafił na Ukrainę - stwierdził Ziobro.

W opinii ministra sprawiedliwości "Donald Tusk i jego towarzysze partyjni powinni tłumaczyć się przed Polakami, dlaczego musimy się wstydzić za Sławomira N. na Ukrainie". - Bo pewne fakty w tej sprawie są już bezsporne. Tak wyczerpujący materiał dowodowy rzadko się zdarza. Oczywiście o winie będzie rozstrzygał sąd - zaznaczył. 

- Przyjdzie czas na ujawnienie materiału dowodowego. Liczę, że stanie się to na jawnej rozprawie sądowej. Myślę, że wtedy powody do czerwienienia się będą mieli ci, którzy bronili Sławomira N. - zakończył Ziobro.

Zarzuty śledczych wobec Sławomira Nowaka

Sławomir Nowak został aresztowany w lipcu 2020 r. przez CBA w związku z podejrzeniami o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, czyny korupcyjnych oraz pranie pieniędzy. Nowak miał rzekomo czerpać korzyści z korupcji od października 2016 do września 2019 r. Śledczy twierdzą, że w czasie pełnienia funkcji szefa Państwowej Służby Dróg Samochodowych na Ukrainie (Ukrawtodor), były minister transportu nielegalnie przyjmował pieniądze przy zamówieniach na budowę dróg. W procederze miał brać udział także przedsiębiorca z Gdańska oraz były dowódca GROM. 

Na początku stycznia bieżącego roku, prokuratura rozszerzyła zarzuty o czyny o charakterze korupcyjnym popełnione wspólnie i w porozumieniu z trzema biznesmenami, zatrzymanymi w styczniu przez CBA.

Nowak od początku odrzuca oskarżenia i nie przyznaje się do winy. 

Postępowanie w sprawie byłego polityka prowadzone jest przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie i Delegaturę Centralnego Biura Antykorupcyjnego w Gdańsku. Polskie organy ścigania współpracują ze śledczymi Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej w Kijowie oraz Narodowym Antykorupcyjnym Biurem Ukrainy.