Ziobryści przeciwko Funduszowi Odbudowy. Onet: PiS ma wyjście awaryjne. Chodzi o użycie prezydenta

Na razie PiS nie może liczyć na głosy polityków Solidarnej Polski ws. Funduszu Odbudowy. Rozważa więc wyjście awaryjne - podaje Onet. Chodzi o tzw. małą ratyfikację, czyli pominięcie w procesie Sejmu.

Z Funduszu Odbudowy, wartego 750 mld euro, Polska miałaby otrzymać około 58 mld euro, a w tym: 24 mld euro w formie bezzwrotnej dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. Warunkiem otrzymania unijnego wsparcia jest przygotowanie Krajowego Planu Odbudowy. Każde państwo UE musi opracować swój własny plan i przedstawić go Komisji Europejskiej do końca kwietnia.

Jednak Solidarna Polska wciąż stoi na stanowisku, że nie poprze projektu o ratyfikacji Funduszu Odbudowy. Z tego właśnie powodu Prawo i Sprawiedliwość musi szukać głosów wśród opozycji, aby uzyskać większość. Partii Jarosława Kaczyńskiego może się to udać, jeśli razem z PiS-em zagłosowałaby Lewica. Więcej na ten temat można przeczytać w tekście poniżej:

Kaczyński, ZiobroZiobro wciąż nieugięty ws. Funduszu Odbudowy. PiS rozważa wcześniejsze wybory

Zobacz wideo Zandberg: Nie chciałbym, żebyśmy nagle usłyszeli od naszych partnerów w Europie, że dziękują nam za współpracę

Wyjście awaryjne PiS

Jednak o głosy polityków opozycji nie jest łatwo, dlatego, jak podaje Onet, PiS szuka wyjścia awaryjnego. "Taką sensacyjną opcją miałoby być przeprowadzenie procesu ratyfikacji bez konieczności uzyskania zgody Sejmu" - czytamy. Chodzi o tzw. małą ratyfikację, czyli przekazanie odpowiednich dokumentów bezpośrednio prezydentowi, który miałby ratyfikować unijną umowę. Konstytucja daje taką możliwość, jeśli umowa międzynarodowa nie dotyczy "znacznego obciążenia państwa pod względem finansowym". Fundusz Odbudowy zdecydowanie jednak dotyczy obciążenia państwa. Polska zadłuży się bowiem na kilkadziesiąt miliardów euro.

- Proszę mi podać definicję "znacznego zadłużania się". Nigdzie nie jest to zapisane - powiedział rozmówca Onetu z otoczenia kierownictwa PiS.