Bielan dzwoni na trwogę: Gowin chce dołączyć do partii Tuska. "Niech to robi na własny rachunek"

- Niepokoją mnie wypowiedzi Gowina, który publicznie chce dołączyć do partii Donalda Tuska - powiedział Adam Bielan. - Myślałem, że współpraca Gowin-Tusk jest zakończona. Najwyraźniej Gowin chce ją wznowić, ale niech to robi na własny rachunek - dodał polityk.

Adam Bielan na antenie Radia ZET podkreślił, że to on jest szefem Porozumienia, który został wybrany, "w przeciwieństwie do Gowina, na zjeździe, w demokratycznych wyborach". - Za dwa tygodnie będziemy obchodzić szóstą rocznicę wyboru Gowina na trzyletnią kadencję - stwierdził.

Polityk mówił również, że niepokoją go wypowiedzi Jarosława Gowina. - Dwa tygodnie temu powiedział, że chce, żeby Porozumienie przystąpiło do Europejskiej Partii Ludowej. Myślałem, że współpraca Gowin-Tusk jest zakończona. Najwyraźniej Gowin chce ją wznowić, ale niech to robi na własny rachunek - powiedział polityk. Dodał, że nie dopuści do tego, aby, jak podkreślił, jego partia opuściła Zjednoczoną Prawicę, przyłączyła się do EPL i współpracowała z Donaldem Tuskiem. Zapowiedział, że na najbliższym zarządzie krajowym Porozumienia będzie wnioskował o to, żeby członkowie "formalnie przyjęli wniosek o przystąpienie do sojuszu Europejskich Konserwatystów i Reformatorów".

Zobacz wideo Bronisław KomorowskI: Jeżeli Gowin chciałby przejść na stronę opozycji, powinna go przyjąć

Adam BielanBielan o Gowinie: "Groteskowy dyktator". Porównuje do Putina i Łukaszenki

"To nie ja jestem źródłem problemów formalnych i finansowych"

Bielan został zapytany o to, dlaczego nie opuści Porozumienia, skoro inni politycy tam go nie chcą. - Nie powiedziałbym, że mnie nie chcą. W przeciwieństwie do Gowina kandydowałem w kongresie i zdobyłem ponad 95 proc. głosów delegatów. Gowin nie stanął w szranki. Zdobyłem najlepszy wynik wyborczy ze wszystkich kandydatów mojej partii. Tworzę tę partię od samego początku. To nie ja jestem źródłem problemów formalnych i finansowych - zaznaczył. Polityk na pytanie o to, czy Jarosław Kaczyński uznaje go za szefa Porozumienia, stwierdził, że nie chce wypowiadać się w imieniu prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Dodał, że ani PiS, ani żadna inna partia nie powinny mieszać się w sprawy wewnętrzne Porozumienia.

Adam Bielan odniósł się także do transferów do ugrupowania. - Po ostatnim transferze pani Pawłowskiej - współorganizatorki Strajku Kobiet, zwolenniczki aborcji na życzenie, czy wręcz eutanazji - to kolejnym krokiem byłby Palikot - zaznaczył.

Należy sprostować, że Pawłowska nie była współorganizatorką strajków, a jedynie brała w nich udział. Wówczas pisała o przemocy policji podczas protestów, dziś się tego wypiera. 

Rozłam w Porozumieniu

Przypomnijmy, w lutym prezydium Porozumienia zawiesiło Adama Bielana, a następnie wykluczyło go z partii. W ugrupowaniu doszło do podziału. Część polityków nie uznała uchwały, twierdząc, że kadencja Jarosław Gowina upłynęła w 2018 roku, co miałoby oznaczać, że to Adam Bielan jest liderem ugrupowania jako przewodniczący konwencji krajowej.

Na początku kwietnia Sąd Okręgowy w Warszawie przesłał działaczom Porozumienia uzasadnienie do marcowej decyzji o zwrocie wniosku Adama Bielana. Wniosek ów dotyczył wygaszenia kadencji prezesa Porozumienia Jarosława Gowina. Sąd stwierdził m.in., że choć kadencja Gowina upłynęła, to jego mandat nie wygasł. Stanie się to dopiero wtedy, gdy zostaną zorganizowane nowe partyjne wybory.

Adam BielanUzasadnienie sądu ws. przywództwa w Porozumieniu. "Koniec cyrku Bielana"

Więcej o: