Bodnar odpowiada Obajtkowi ws. przejęcia Polska Press: Orlen miał czas i mógł się ustosunkować

- Dla mnie to ważny sygnał, bo się okazuje, że w takich sprawach Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może odgrywać istotną rolę - tak Adam Bodnar skomentował decyzję o wstrzymaniu zakupu grupy Polska Press przez Orlen. Rzecznik Praw Obywatelskich odniósł się też do rozprawy przed Trybunałem Konstytucyjnym, która dotyczy zajmowanego przez niego stanowiska.

Adam Bodnar w "Faktach po faktach" komentował m.in. decyzję sądu o wstrzymaniu przejęcia grupy Polska Press przez Orlen. Jak podkreślał, "czym innym jest wstrzymanie, a czym innym jest ostateczne orzeczenie, weryfikujące decyzję prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów o zgodzie na dokonanie przejęcia Polska Press przez PKN Orlen". - Dla mnie to ważny sygnał, bo się okazuje, że w takich sprawach Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów może odgrywać istotną rolę - powiedział RPO. 

Zobacz wideo Bronisław KomorowskI: Jeżeli Gowin chciałby przejść na stronę opozycji, powinna go przyjąć

Bodnar odpowiada Obajtkowi ws. przejęcia grupy Polska Press

Bodnar przypomniał, że UOKiK, podejmując decyzję ws. kupienia przez Orlen grupy wydawniczej, nie wziął pod uwagę stanowiska Towarzystwa Dziennikarskiego, Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka czy pisma RPO. - Pamiętajmy, że na rynku mediów regionalnych nie funkcjonują jedynie gazety, tygodniki, ale także regionalna telewizja publiczna i radio publiczne. Jeżeli nagle ten sam właściciel, czyli państwo, za pomocą różnych swoich podmiotów kontrolnych sprawuje nadzór nad wszystkimi mediami w danym regionie, to już nie mamy do czynienia z wolnością słowa - mówił Rzecznik Praw Obywatelskich. 

Bodnar odniósł się też do słów Daniela Obajtka dotyczących informacji na temat decyzji sądu ws. kupna Polska Press. Prezes PKN Orlen napisał, że "jest zdumiony”, iż Rzecznik Praw Obywatelskich ogłasza - jak napisał - "rzekome postanowienie sądu, powołując się na jakąś rozmowę telefoniczną". Dodał, że jego firmę zdziwiłoby, gdyby sąd zdecydował się podjąć taką decyzję, nie mając kompletu dokumentów.

Julia PrzyłębskaW TK Julia Przyłębska przerywa rozprawę ws. usunięcia Bodnara ze stanowiska RPO

- W tej sprawie został złożony wniosek rzecznika o wstrzymanie wykonania tej transakcji. Została zaskarżona decyzja Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów i co więcej, PKN Orlen zdążył się ustosunkować do wniosku o wstrzymanie - skomentował tę wypowiedź Rzecznik Praw Obywatelskich. - Dostaliśmy już jakieś dwa tygodnie temu całe kompleksowe pismo, które zostało przedstawione przez PKN Orlen w postępowaniu. Także do tego aspektu sprawy, jak najbardziej Orlen miał czas i mógł się ustosunkować - dodał.

Rozprawa w TK. Bodnar: Ast nie zebrał 50 wymaganych podpisów

W programie Bodnar odniósł się do też rozprawy w Trybunale Konstytucyjnym, która dotyczy pełnienia przez niego funkcji mimo upływu kadencji. 

- W Polsce jest pewnie kilkuset, jeśli nie kilka tysięcy, kandydatów, kandydatek na Rzecznika Praw Obywatelskich. Spośród nich naprawdę dałoby się wybrać osoby, które wypełniają normy konstytucyjne i ustawowe, ale trzeba chcieć tego dokonać, a nie traktować ten urząd w kategoriach takich, że ma służyć nie obywatelom, a władzy. Mam wrażenie, że tej woli brakuje, stąd ta sprawa przed Trybunałem Konstytucyjnym - tak, aby za wszelką cenę postawić na swoim i dokonać wyboru rzecznika, który będzie służył nie obywatelom, a władzy - ocenił Bodnar. - Dla mnie ciekawym pytaniem, jeśli chodzi o jutrzejszy dzień, jest to, czy trybunał weźmie pod uwagę fakt, że wniosek grupy posłów nie miał wystarczającej liczby podpisów posłów Prawa i Sprawiedliwości. W trakcie postępowania został przedstawiony nowy dokument i poseł Marek Ast twierdzi, że ten przepis ustawy o rzeczniku jest sprzeczny z ustawą legalizmu, ale nie zebrał 50 wymaganych podpisów. To wbrew pozorom nie jest techniczna sprawa, ona ma wpływ na to, jak ten wniosek zostanie oceniony - stwierdził.

Donald TuskTK może usunąć Bodnara. Tusk: To atak na każdego z Was

Podkreślił, że na sali TK był w poniedziałek "jedyną osobą, która broniła zgodności z konstytucją tej regulacji". - Co więcej, wskazywałem, że dokładnie takie same przepisy dotyczą prezesa Narodowego Banku Polskiego, prezesa Najwyższej Izby Kontroli oraz Rzecznika Praw Dziecka i nie ma powodu, by stosować tu jakiś inny standard. Jeśli tak się stanie, naruszy to artykuł 80. konstytucji, czyli fundamentalne prawo obywateli do skargi do Rzecznika Praw Obywatelskich - powiedział.

Więcej o: