Adam Bielan o Gowinie: "Groteskowy dyktator". Porównuje do Putina i Łukaszenki

- Nawet Putin i Łukaszenka, którzy chcą, zdaje się, rządzić dożywotnio, co jakiś czas organizują sfałszowane wprawdzie, ale jednak wybory - tak Adam Bielan komentował sytuację w partii Porozumienie. Jego zdaniem Jarosław Gowin "nie ma demokratycznego mandatu" do rządzenia partią. Bielan próbował usunąć Gowina z pomocą sądu, jednak ten nie przyznał mu racji.
Zobacz wideo Czy Gowin wciąż jest partnerem dla PiSu? Morawiecki: Będziemy dążyć do porozumienia

Adam Bielan komentował w TVN24 słowa lidera Porozumienia Jarosława Gowina (z którym jest w sporze). Gowin nazwał próbę odsunięcia go od kierownictwa ugrupowania "groteskowym puczem". 

- O "groteskowym puczu" może mówić tylko groteskowy dyktator, czyli ktoś, kto z niezrozumiałych dla wszystkich powodów od trzech lat nie organizuje demokratycznych wyborów. W związku z tym nie ma już demokratycznego mandatu do zarządzania partią - powiedział Bielan. 

Nawet Putin i Łukaszenka, którzy chcą - zdaje się - rządzić dożywotnio, co jakiś czas organizują sfałszowane wprawdzie, ale jednak wybory. Jarosław Gowin zaczyna już niedługo siódmy rok trzyletniej kadencji w swojej partii. Ja nie chcę wdawać się w publiczne przepychanki z Jarosławem Gowinem.

- powiedział w programie Kondrata Piaseckiego. Na uwagę dziennikarza o tym, że używając określenia "groteskowy dyktator" właśnie wdaje się w publiczne przepychanki, Bielan stwierdził, że odpowiada na słowa Gowina. 

- Mogę tylko zacytować Jarosława Gowina z 2013, kiedy odchodził z PO, nie zgadzając się na metody stosowane przez Donalda Tuska: "Wcześniej czy później każdy Cezar doczeka chwili, gdy do jego drzwi zastuka Republika - wspólnota wolnych ludzi". Ten cytat dedykuję Jarosławowi Gowinowi - powiedział. 

"Nie biegam na skargę do Jarosława Kaczyńskiego"

Bielan odniósł się także do informacji o rozmowie Gowina z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Stwierdził, że nie zna treści tej rozmowy. - Ja mogę powiedzieć, że nie biegam na skargę do Jarosława Kaczyńskiego, nie proszę, żeby rozwiązywał wewnętrzne sprawy Porozumienia. Jesteśmy niezależną, suwerenną partią, mimo że zaprzyjaźnioną z PiS i Solidarną Polską, z którą tworzymy Zjednoczoną Prawicę. To my będziemy decydować o tym, kto będzie prezesem - na zjeździe, na kongresie - zapewnił. 

Skomentował też wyrok sądu we wniesionej przez niego sprawie. Wniosek Bielana dotyczył wygaszenia kadencji Jarosława Gowina jako prezesa Porozumienia. Sąd stwierdził m.in., że choć kadencja Gowina upłynęła, to jego mandat nie wygasł. Stanie się to dopiero wtedy, gdy zostaną zorganizowane nowe partyjne wyboru.

Polityk określił uzasadnienie decyzji sądu jako "kuriozalne". - Gdyby sędzia Wyrębak-Gastoł pracowała na Białorusi czy w Rosji, to właśnie Putin czy Łukaszenka nie musieliby organizować kolejnych sfałszowanych wyborów, tylko rządziliby dożywotnio. Gdyby przyjąć logikę w tym uzasadnieniu, to raz wybrany prezes mógłby rządzić dożywotnio bez jakichkolwiek wyborów - powiedział.

Piasecki czterokrotnie próbował zapytać Bielana, czy Kaczyński zaproponował mu wstąpienie do PiS-u. Jednak polityk unikał odpowiedzi:

  • Piasecki: Czy prezes Jarosław Kaczyński zaproponował panu wstąpienie do PiS-u?
  • Bielan: Ja z PiS-u, jak pan wie, wystąpiłem 10 lat temu...
  • Piasecki: Wobec czego mógłby pan wrócić na łono.
  • Bielan: Jak pan wie, krajowy sąd koleżeński Porozumienia powierzył mi...
  • Piasecki: Rozumiem, ale prezes to panu zaproponował czy nie?
  • Bielan: Z całą pewnością do kiedy nie uporządkujemy od strony formalnej wszystkich kwestii Porozumienia, nie przygotujemy wyborów, a chciałbym przypomnieć, że Jarosław Gowin...
  • Piasecki: Panie pośle, ale pytam, czy prezes zaproponował panu wejście do PiSu czy nie!
  • Bielan: Jarosław Gowin po raz kolejny odwołał kongres partii. I nie, nie uważam w tej chwili takiego rozwiązania - odpowiadając wprost na pana pytanie - z całą pewnością musimy teraz przygotować demokratyczne wybory.
  • Piasecki: Nie, nie odpowiada pan na moje pytanie, pytałem o propozycję prezesa.