Onet o kulisach materiału w TVP o Pawle Borysie. Jest mowa o "zielonym świetle" z Nowogrodzkiej

"Wiadomości" TVP zaprezentowały we wtorek materiał dotyczący szefa Polskiego Funduszu Rozwoju Pawła Borysa. TVP zasugerowała odpowiedzialność Borysa za to, że kierowany przez niego urząd dopuścił do wyłudzenia 200 tys. zł z tarczy antykryzysowej. Jak podaje Onet.pl, taki materiał nie mógłby zostać wyemitowany, gdyby nie wyraźna zgoda ze strony władz Prawa i Sprawiedliwości.

"Wiadomości" TVP wyemitowały we wtorkowym wydaniu krytyczny reportaż dotyczący Pawła Borysa, szefa Polskiego Funduszu Rozwoju. Materiał dotyczył grupy przestępczej zajmującej się sutenerstwem. Okazało się, że dokonała ona jeszcze jednego wykroczenia - wyłudziła ok. 200 tys. zł z PFR. 

W materiale sugerowano odpowiedzialność szefa PFR za to, że do wyłudzenia doszło. "To jest po prostu karygodne i niedopuszczalne. Taki urzędnik powinien oczywiście odpowiadać przed swoimi przełożonymi" - powiedział pierwszy z komentujących, Mateusz Wyrwich z tygodnika "Niedziela".

Premier rządu PiS Mateusz Morawiecki i szef PFR Paweł Borys podczas konferencji dotyczącej 'tarczy antykryzysowej'. Maj 2020Atak TVP na PFR, bo ktoś wyłudził dotację. "Dyrektor za rządów PO-PSL". Borys: Paszkwil

"Dobrze by było, żeby urzędy z należytą starannością przyglądały się swoim klientom, żeby potrafiły wyłowić sytuacje, w których ktoś prowadzi działalność przestępczą" - stwierdził z kolei Miłosz Manasterski, często występujący w TVP w roli komentatora. 

"Muszę przyznać, że dzisiejszy personalny paszkwil w TVP napawa smutkiem" - skomentował na Twitterze Paweł Borys. "Z KAS [Krajowa Administracja Skarbowa - red.], służbami i CBŚP przeciwdziałamy nadużyciom. Przykre i żenujące, ale trzeba robić swoje" - dodał.

Zobacz wideo Awantura w Sejmie w trakcie głosowania projektu "Tak dla rodziny, nie dla gender". Terlecki: Zawsze się można trochę powygłupiać

Onet.pl: Jacek Kurski z zielonym światłem od Nowogrodzkiej

Paweł Borys jest jednym z bliskich współpracowników premiera Mateusza Morawieckiego. Jak ustalił Kami Dziubka z portalu Onet.pl, prezes TVP Jacek Kurski musiał dostać "zielone światło" od władz Prawa i Sprawiedliwości, by taki materiał o szefie PFR powstał.

Wiadomości TVP 30.03.2021. Bohaterem materiału była Paweł Borys, prezes PFR.Atak TVP na szefa PFR. Politycy reagują na materiał "Wiadomości"

Onet.pl podaje, powołując się na jednego z anonimowych rozmówców z otoczenia premiera, że to "odprysk sprawy Obajtka". Chodzi o publikacje dotyczące m.in. majątku i zawodowej przeszłości prezesa PKN Orlen. Z ustaleń portalu wynika, iż według niektórych polityków PiS to otoczenie szefa rządu miało te "medialne salwy" wspierać.

Na nieoficjalnej giełdzie nazwisk osób, które miałyby ewentualnie zastąpić Daniela Obajtka na stanowisku prezesa Orlenu miał znajdować się m.in. właśnie Paweł Borys. "Stąd atak na szefa PFR, a to w konsekwencji oznacza strzał w samego premiera" - komentuje Kamil Dziubka.

Więcej o: