PSL podlicza zarobki "Obajtków" z państwowych spółek. "1,9 mln zł za 9 DNI roboty"

Polskie Stronnictwo Ludowe ruszyło z akcją #Obajtki i pokazuje, ile bliskie Prawu i Sprawiedliwości osoby zarabiają w spółkach Skarbu Państwa. "Niegdyś oddelegowana z Nowogrodzkiej do pilnowania Andrzeja Dudy, dziś obajtkuje w PZU. Z roku 2020 wycisnęła 1,8 mln zł" - piszą ludowcy o Małgorzacie Sadurskiej.

"Nim zaczniecie piąteczek, trochę Was powkurzamy. W sumie nie my, tylko takie jedne #obajtki. Sprawdziliśmy, jak sobie radzili w pandemicznym roku 2020. I wiecie co? Dali radę!" - taki wpis w piątek po południu pojawił się na koncie Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Zobacz wideo Czy zmiany klimatyczne mogą zagrozić ekosystemowi Bałtyku?

Na dalszy rozwój sytuacji nie trzeba było długo czekać. Ludowcy zasypali swojego Twittera wpisami na temat zarobków powiązanych z Prawem i Sprawiedliwością pracowników spółek Skarbu Państwa. 

PSL o "Obajtkach" w spółkach Skarbu Państwa

PSL jako "Obajtków" wymienia m.in. byłą wiceminister cyfryzacji Wandę Buk, która obecnie zasiada obecnie w zarządzie Polskiej Grupy Energetycznej; b. szefa CBA Ernesta Bejdę, który odnalazł się na dyrektorskim stanowisku w PZU; przewodniczącego Rady Nadzorczej TVP Macieja Łopińskiego, który zasiada też w Radzie Nadzorczej PZU czy Rafała Muchę, wiceprezesa grupy Enea, brata prezydenckiego ministra Pawła Muchy. 

Marszałek Senatu Tomasz GrodzkiSąd uznał, że prof. Agnieszka Popiela zniesławiła Tomasza Grodzkiego

Te osoby jednak daleko są od rekordzistów, jeśli chodzi o zarobki w państwowych spółkach. Najwięcej z wymienionych przez PSL osób zarobił Piotr Woźniak, który do stycznia ubiegłego roku był prezesem PGNiG. Na stanowisku miał zarobić łącznie 8,9 mln zł. "Piotr Woźniak już 9 stycznia musiał się pożegnać z PGNiG. Na osłodę, za 9 DNI roboty, dostał 1,9 mln zł. Wiemy, wiemy, odprawy itp., ale liczy się fakt. A że w sumie przytulił 7 mln zł, narzekać (chyba?) nie będzie" - czytamy. 

6,4 mln, również w PGNiG miał zarobić Łukasz Kroplewski, działacz Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry. Z posadą w spółce także pożegnał się 9 stycznia 2020 i jak pisze PSL "za 9 DNI roboty dostał 947 tys. (w tym odprawy i te sprawy)".

"Niegdyś oddelegowana do pilnowania Dudy, dziś obajtkuje w PZU"

4,9 mln zł w PZU miała zarobić Małgorzata Sadurska, była szefowa Kancelarii Prezydenta. "Pani minister Małgorzata Sadurska, niegdyś oddelegowana z Nowogrodzkiej do pilnowania Andrzeja Dudy, dziś obajtkuje w PZU. Z roku 2020 wycisnęła - UWAGA! - 1,8 mln zł. A w sumie już prawie - BOOM - 5 mln zł. Jak myślicie - hybrydowo czy na zdalnej?" - podają ludowcy. 

Wśród "Obajtków" PSL wymienia jeszcze Pawła Gruzę, który z Ministerstwa Finansów przeszedł do KGHM, gdzie łącznie miał zarobić 2,9 mln zł (1,7 mln zł w 2020 roku). Na liście znalazł się także Jerzy Kwieciński, były Minister Finansów, który przeszedł do PGNiG i miał zarobić tam 1,1 mln zł. 5 mln zł (1,6 mln zł w 2020 r.) w PGE według PSL zarobił Ryszard Wasiłek, a 7 mln zł to łączny zarobek w PZU oraz Grupie Azoty Bartłomieja Litwińczuka, adwokata współpracującego ze Zbigniewem Ziobrę. 

Marcin WarchołMarcin Warchoł rozdaje babeczki w Rzeszowie. Znowu bez maski

Kolejnym "Obajtkiem" na liście PSL jest Paweł Śliwa, były radny sejmiku małopolskiego i były członek Solidarnej Polski. W PGE miał zarobić w sumie 5 mln zł, a tylko w 2020 r. 1,6 mln zł. Z kolei Aleksandra Agatowska - jak informowało oko.press, żona doradcy Andrzeja Dudy Piotra Agatowskiego - w PZU miała zarobić 6,5 mln zł (1,5 mln w 2020 r.).

Więcej o: