Jarosław Kaczyński interweniował u RPO w sprawie Daniela Obajtka. "To jest prześladowanie człowieka"

W 2013 roku Daniel Obajtek został zatrzymany w sprawie podejrzeń o współpracę z grupą przestępczą, kierowaną przez Macieja C. Krótko po tym zdarzeniu, Jarosław Kaczyński interweniował u Rzecznika Praw Obywatelskich. - To jest prześladowanie człowieka, który przeszkadza rządzącym - mówił o Obajtku prezes PiS.

Jak podaje TVN24, pismo Jarosława Kaczyńskiego zainicjowało działania Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie Daniela Obajtka. Na list prezesa PiS odpowiedział zastępca RPO Stanisław Trociuk, a samo biuro zwróciło się o zbadanie zarzutów "podniesionych przez posła i przedstawienie wyjaśnień". Sąd potwierdził jednak zasadność decyzji prokuratora o zatrzymaniu i doprowadzeniu Obajtka do prokuratury.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński o sprawie Obajtka: Jest jak najlepszy kryminał

W 2013 roku Jarosław Kaczyński interweniował do RPO ws. Daniela Obajtka. Mówił też o "drobnym zarzucie"

Mimo decyzji sądu ówczesna rzeczniczka praw obywatelskich Irena Lipowicz podjęła dalszą interwencję w Prokuraturze Generalnej. Kontrola RPO skończyła się wnioskiem, że prokuratorzy "zbyt pochopnie wydają polecenia służbom w sprawie dokonywania zatrzymań", a sami śledczy powinni dokładnie uzasadniać zatrzymania podejrzanych.

Działania RPO skutkowały reakcją Prokuratury Krajowej, kierowanej wówczas przez Andrzeja Seremeta. Zapewnił, że prokuratorzy zostaną poinstruowani o uzasadnianiu postanowień o zatrzymaniu, jednak nie zdecydował się na dodatkowe działania służbowe wobec prokuratora prowadzącego śledztwo ws. Daniela Obajtka.

Jarosław KaczyńskiNieoficjalnie: Jarosław Kaczyński rozmawiał z Obajtkiem o nieruchomościach

W tym czasie odbyło się także posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Obrony Demokratycznego Państwa Prawa. Prezes PiS chwalił wtedy wójta Pcimia - mówił o jego "ogromnych sukcesach" i "nieustannym nękaniu kontrolami". - Mimo tego, że jest poważnie chory i zatrzymanie doprowadziło do stanu nieprzytomności i wylądował w szpitalu. Mimo to prokuratura domagała się jego aresztowania. To jest prześladowanie człowieka, który przeszkadza rządzącym. (...) Powtarzam, stan zdrowia pana wójta był taki, że aresztowania można domagać się od mordercy, kogoś, kto jest ważną osobą w zorganizowanej grupie przestępczej, wielkiego aferzysty. A tutaj była mowa o dość drobnym zarzucie - mówił Jarosław Kaczyński.

Dziennikarze TVN24 zauważają, że Jarosław Kaczyński w 2013 roku zaprotestował po "nieuzasadnionym" zatrzymaniu Daniela Obajtka, chociaż sąd nie dopatrzył się żadnych nieprawidłowości - jak to miało miejsce w ostatnich sprawach np. Romana Giertycha, prezesa Lotosu Pawła Olechowicza czy wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka

Mecenas Roman Giertych w swojej kancelarii. Warszawa, 29 sierpnia 201Sąd uznał, że zatrzymanie Romana Giertycha było nielegalne i bezzasadne

Daniel Obajtek został zatrzymany w kwietniu 2013 roku przez funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego, który działali na polecenie Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. Ówczesny wójt Pcimia był podejrzewany o współpracę z Maciejem C. ps. Prezes, który kontrolował jedną z grup przestępczych. W skierowanym potem akcie oskarżenia napisano, że Obajtek z "Prezesem" oszukiwali firmę produkującą granulat, która należała do rodziny Obajtka. Fikcyjne dostawy miały przynieść wójtowi około 700 tys. złotych. Drugi zarzut dotyczył przejęcia 50 tys. złotych łapówki od Macieja C.

Po przejęciu rządów przez PiS oraz po nowelizacji procedury karnej, akt oskarżenia przeciwko Danielowi Obajtkowi został wycofany z sądu, a prokuratura w Krakowie umorzyła śledztwo przeciwko niemu.

Więcej o: