Andrzej Duda: Naród żydowski przetrwał m.in. dzięki Polakom - "narodowi w większości ludzi przyzwoitych"

Andrzej Duda wziął udział w spotkaniu z okazji Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów przed okupacją niemiecką. - Naród żydowski przetrwał m.in. dzięki poświęceniu tych, którzy wykazali się niezwykłym człowieczeństwem. To właśnie wśród Polaków było najwięcej osób służących pomocą - mówił podczas uroczystości prezydent. Wspomniał też, że nie ma zgody, by w Polsce pokazywane były "jakiekolwiek symbole hitlerowskich Niemiec".

Narodowy Dzień Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką jest polskim świętem państwowym, ustanowionym w 2017 roku. Przypada 24 marca - w rocznicę śmierci ośmioosobowej rodziny Ulmów, którzy zostali rozstrzelani przez niemieckich żandarmów. Dzień ma upamiętniać wszystkich Polaków, którzy w czasie II wojny światowej pomagali osobom żydowskiego pochodzenia.

Zobacz wideo Będą dodatkowe restrykcje w całym kraju? Duda: Sytuacja jest zła

Andrzej Duda: Oskarżenia kierowane są wobec Polaków jako narodu, który przecież w większości swojej był narodem ludzi przyzwoitych

Uroczystości z okazji tego dnia odbyły się w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. - Naród żydowski przetrwał m.in. właśnie dzięki temu wielkiemu poświęceniu tych, którzy wykazali się niezwykłym człowieczeństwem, niezwykłą wiarą, niezwykłym bohaterstwem. To właśnie wśród Polaków było najwięcej osób służących pomocą. Mamy prawo to pokazywać, zwłaszcza gdy jesteśmy często niesprawiedliwie oskarżani - powiedział Andrzej Duda.

Prezydent dodał, że trzeba podkreślać, że to właśnie wśród Polaków "było najwięcej tych, którzy rzeczywiście służyli pomocą". - Za pomoc nie groziło więzienie, nie obóz koncentracyjny. A śmierć - mówił dalej. Stwierdził, że odznaczonych muszą ranić "oskarżenia kierowane do Polaków jako narodu, który przecież w większości swojej historii był narodem ludzi przyzwoitych, czy wręcz ludzi bohaterskich".

"Nigdy nie możemy się zgodzić na jakiekolwiek symbole hitlerowskich Niemiec w naszym kraju. Na jakiekolwiek gesty"

Po wręczeniu odznaczeń Andrzej Duda zapewnił, że będzie dążył do zwalczania wszelkich przejawów antysemityzmu w Polsce, które "są deptaniem grobu rodziny Ulmów". 

- Nigdy nie możemy się zgodzić na jakiekolwiek symbole hitlerowskich Niemiec w naszym kraju. Na jakiekolwiek gesty. Nigdy. W najmniejszej nawet formie. Nie ma to to zgody w przestrzeni publicznej w żadnej formie. Nie ma i nie będzie, i musimy tutaj być absolutnie pryncypialni, bo jesteśmy tą solidarność z ofiarami winni - mówił dalej Duda.

Tomasz Greniuch podczas Opolskiego Marszu NiepodległościNaczelnikiem delegatury IPN w Opolu został wieloletni szef ONR

Faszystowskie gesty na marszach w Polsce nie należą jednak do rzadkości, a przykładów nie trzeba szukać daleko. W sierpniu 2020 roku w Katowicach zorganizowany został marsz "przeciwko społeczności LGBT". Uczestnicy skandowali "je**ć LGBT", a dwóch manifestujących wykonało pozdrowienie NSDAP "Sieg Heil" niedaleko radiowozów i policji. Jeden z nich, 26-latek, przyznał się do zarzutu publicznego propagowania faszyzmu i dobrowolnie poddał się karze. "Nazistowski gest nasycony jest nienawiścią. Użycie go w Polsce, gdzie ideologia niemieckiego nazizmu przyniosła tyle cierpienia, jest szczególnie bolesne. Do tego te straszne słowa pogardy. Dla człowieka" - napisało w komentarzu do tych wydarzeń Muzeum Auschwitz.

W styczniu 2020 roku Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżył umorzenie śledztwa ws. Marszu Niepodległości, który odbył się w 2017 roku w Warszawie. RPO zwrócił uwagę m.in. na to, że podczas marszu dochodziło do takich sytuacji jak:

  • prezentowanie znaku krzyża celtyckiego (międzynarodowego symbolu rasizmu i ruchów supremacji białej rasy) oraz znaku "czarnego słońca" (w czasie II wojny światowej wykorzystywanego przez SS, a obecnie przez grupy neonazistowskie) wpisanego w godło Polski;
  • okrzyki "Sieg heil!", "Biała siła, Ku Klux Klan", "Narodowy socjalizm";
  • rasistowskie transparenty i hasła, wprost odwołujące się do dominacji białej rasy;
  • prezentowanie transparentów i haseł o treściach antyuchodźczych i antyislamskich.

ONR można nazywać organizacją faszystowską. Sąd Najwyższy odrzucił kasacjęONR można nazywać organizacją faszystowską. "Sam na siebie ukręcił ten bicz"