Wniosek o uchylenie immunitetu Grodzkiego. Adwokat marszałka: Sprawa ma wyłącznie charakter polityczny

- Jesteśmy głęboko przekonani, że w tej sprawie nie ma żadnych podstaw do formułowania jakichkolwiek zarzutów - powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej adwokat Jacek Dubois, który od ponad roku jest pełnomocnikiem marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego w sprawie dotyczącej oskarżeń o przyjmowanie łapówek.

Prokuratura Krajowa poinformowała w poniedziałek, że prokuratura regionalna w Szczecinie skierowała do Senatu wniosek o uchylenie immunitetu marszałkowi tej izby Tomaszowi Grodzkiemu, by mógł zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Wniosek prokuratury dotyczy podejrzenia przyjęcia korzyści majątkowych od pacjentów lub ich bliskich, w czasie, gdy Tomasz Grodzki był dyrektorem szpitala specjalistycznego w Szczecinie i ordynatorem tamtejszego Oddziału Chirurgii Klatki Piersiowej (lata 1998-2016).

Tomasz GrodzkiProkuratura wnosi o uchylenie immunitetu Tomaszowi Grodzkiemu

Mecenas Jacek Dubois mówił, że marszałek Grodzki jest lekarzem od 35 lat, nigdy przed objęciem przez niego funkcji politycznej nie były przeciwko niemu kierowane żadne zarzuty, także korupcyjne. Adwokat zaznaczył, że cała sprawa ma charakter czysto polityczny, a jej termin jest nieprzypadkowy. Jego zdaniem, ma ona przykryć zarzuty części mediów wobec prezesa PKN Daniela Obajtka.

- Jesteśmy głęboko przekonani, że w tej sprawie nie ma żadnych podstaw do formułowania jakichkolwiek zarzutów. Ta sprawa ma tylko i wyłącznie charakter polityczny. Prokuratura nie działa tutaj jako organ wymiaru sprawiedliwości, ale jako narzędzie polityki realizujące wolę osób rządzących - powiedział Jacek Dubois.

Zobacz wideo Budka: Każdy z nas stoi murem za marszałkiem Grodzkim (styczeń 2020 r.)

Jacek Dubois: Są próby fabrykowania dowodów

Adwokat mówił, że prokuratura była informowana o próbach fabrykowania dowodów przeciwko marszałkowi, ale śledztwo nie zostało wszczęte. - Są próby fabrykowania przeciwko panu marszałkowi dowodów. Powzięliśmy wiadomość, że nieznany mężczyzna oferował pacjentowi pana Grodzkiego korzyść majątkową w wysokości pięciu tysięcy złotych w zamian za sformułowanie wobec niego nieprawdziwych oskarżeń, jakoby żądał od niego korzyści majątkowych. Udało się to udokumentować. Prokuratura nie zrobiła w tej sprawie nic - mówił adwokat.

Głos w sprawie zabrał również przewodniczący PO Borys Budka. Jak stwierdził w poniedziałek w TOK FM, wniosek prokuratury to "żenująca próba przykrycia tego, co dzieje się w tej chwili w Polsce, tego, że rząd utracił większość i nie jest w stanie nawet przyjąć Planu Odbudowy". Podkreślił, że "jest przekonany o uczciwości" Tomasza Grodzkiego.

Zobacz wideo Marszałek Grodzki: Nigdy od nikogo nie żądałem pieniędzy. Moja cierpliwość się kończy (listopad 2019 r.)

Prokuratura zamierza postawić Tomaszowi Grodzkiemu cztery zarzuty przyjęcia korzyści majątkowych - w latach 2006, 2009 i 2012 roku. Korzyści majątkowe w postaci pieniędzy w złotówkach i dolarach miały być wysokości od 1,5 tysiąca do 7 tysięcy złotych. Lekarz w zamian miał się zobowiązywać do osobistego przeprowadzenia operacji lub ich szybkiego wykonania, a także do zapewnienia dobrej opieki lekarskiej.

Marszałek Tomasz Grodzki wielokrotnie zaprzeczał, że przyjmował korzyści majątkowe od pacjentów czy ich rodzin.

Więcej o: