Zbigniew Ziobro: Wiemy, że były rozmowy o poszerzeniu koalicji o PSL

- Wiemy, że rozmowy o poszerzeniu koalicji o PSL były prowadzone jeszcze przed wyborami prezydenckimi - powiedział Zbigniew Ziobro w rozmowie z tygodnikiem "Sieci". Minister sprawiedliwości i prokurator generalny dodał także, że Solidarna Polska nie zgodziłaby się na bycie w jednym rządzie z PSL.

- Mimo ogólnej zgody, w niektórych punktach stanowiska PiS i Solidarnej Polski się rozmijają (...) Poważne zagrożenie dla polskiej suwerenności widzimy także na Zachodzie, w procesach, które zachodzą w Unii Europejskiej. I na tym tle pojawiły się rozdźwięki między nami a PiS - powiedział Zbigniew Ziobro w wywiadzie dla "Sieci". Zaznaczył jednocześnie, że Solidarna Polska zgadza się z PiS co do "zagrożenia ze strony Rosji".

Długoterminowo poważnym zagrożeniem dla istnienia państwa polskiego jest to, do czego dąży część elit europejskich. One nie ukrywają, że marzy im się nie tylko stopniowa marginalizacja państw narodowych i podporządkowanie ich dominującym w Europie siłom, głównie Berlinowi, ale coś więcej - za finalny cel mają powołanie na wzór Stanów Zjednoczonych nowego federalnego państwa europejskiego z 450 mln obywateli. Zastąpiłoby ono państwa narodowe

- przekonywał.

Zobacz wideo Ziobro przeciwko rezolucji PE ws. wolności osób LGBTIQ. Śmiszek odpowiada

Zbigniew Ziobro: Były prowadzone rozmowy o poszerzenie koalicji o PSL

Szef Solidarnej Polski dodał także, że z jego informacji wynika, iż Prawo i Sprawiedliwość rozważało poszerzenie koalicji Zjednoczonej Prawicy (teraz należą do niej PiS wraz z koalicjantami -  Solidarną Polską oraz Porozumieniem) o jeszcze jedną partię - Polskie Stronnictwo Ludowe.

Wiemy, że rozmowy o poszerzeniu koalicji o PSL były prowadzone jeszcze przed wyborami prezydenckimi

- przyznał. Zaprzeczył jednocześnie, jakoby jego ugrupowanie zgodziło się na taki układ. - Nie będziemy  - mówię tu o Solidarnej Polsce - w jednym rządzie z PSL, rozbieżności są zbyt duże - powiedział.

Ziobro w rozmowie z "Sieciami" odniósł się także do roli Mateusza Morawieckiego (w kuluarach od dawna mówi się o konflikcie między nimi) - przyznał, że premier to "bardzo zdolny i otwarty na współpracę z UE polityk", który odgrywa "decydującą rolę w budowaniu polskiej polityki w odniesieniu do Unii". Dodał jednak:

Premier Mateusz Morawiecki ma dużą umiejętność przekonywania kierownictwa PiS do polityki, która jednak rozmija się z naszym programem z 2014 r., który nie został nigdy odrzucony.