Sowa o majątku Obajtka: Razem z Kaczyńskim muszą powiedzieć, skąd miał na to pieniądze

- Tylko do końca 2015 Daniel Obajtek zarobił 1,2 miliona, a majątek, który zgromadził wynosił 7-8 milionów złotych. To pokazuje, jaka ogromna przepaść jest między tym co zarobił, a tym co ma - mówił o prezesie Orlenu w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Marek Sowa.

Marek Sowa przewodzi parlamentarnemu zespołowi śledczemu, który zajmuje się działalnością Daniela Obajtka. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" mówił o karierze prezesa Orlenu. - Jest on bez wątpienia osobą, dla której utorowano drogę od małej gminy Pcim do najważniejszych funkcji gospodarczych w naszym państwie - stwierdził. Dodał, że Obajtek, będąc samorządowcem, prowadził "równolegle drugie życie", którego "owocem był szereg inwestycji, co przełożyło się na ogromne dochody i zbudowanie wielkiego majątku".

- Tylko do końca 2015 Daniel Obajtek zarobił 1,2 miliona, a majątek, który zgromadził wynosił 7-8 milionów złotych. To pokazuje, jaka ogromna przepaść jest między tym co zarobił, a tym co ma - podkreślił Marek Sowa. Polityk dodał, że posiada oświadczenia majątkowe obecnego prezesa Orlenu z 2003 roku i brakuje w nim mieszkania, które kupił cztery lata wcześniej. - Jeśli prześledzimy jego oświadczenia majątkowe, to nigdzie nie ma śladu, by dostawał darowizny od swoich najbliższych. Najwyżej znajdziemy ślady, że to Daniel Obajtek podarował ziemię, a później przyjął pałac w Łężkowicach - zaznaczył poseł.

Marek Sowa stwierdził także, że zarówno Daniel Obajtek, jak i Jarosław Kaczyński muszą powiedzieć, skąd prezes Orlenu miał na zakup tych wszystkich nieruchomości pieniądze. - To interesuje Polaków, czy najważniejszym stanowisku gospodarczym w Polsce jest osoba uczciwa, czy nie - dodał.

Sprawa Daniela Obajtka

Przypomnijmy, że "Gazeta Wyborcza" ujawniła taśmy Obajtka, które - jej zdaniem - mają być dowodem, że jako wójt Pcimia "z tylnego siedzenia" wydawał polecenia pracownikowi prywatnej firmy, co jest niezgodne z prawem. Następnie pojawiły się informacje dotyczące licznych nieruchomości należących do prezesa Orlenu lub jego rodziny i nadzwyczajnej zniżki, którą Obajtek miał otrzymać od dewelopera przy zakupie warszawskiego apartamentu. Dziennikarze, a także politycy KO wytropili również, że firmy związane z Obajtkiem lub jego rodziną, miały dostać ok. 90 mln zł dotacji z państwowych instytucji.

Wszczęto także postępowanie analityczno-informacyjne, które ma zbadać, czy zarzuty pod adresem Daniela Obajtka są prawdziwe. We wtorek CBA otrzymało wniosek od pełnomocnika prezesa Orlenu w sprawie kontroli majątku oraz oświadczeń majątkowych Obajtka.

Zobacz wideo Piotr Kuczyński o sprawie Obajtka: Jest jak najlepszy kryminał
Więcej o: