Pracownicy MON atakują na Twitterze dziennikarzy. "Przebieg dyskusji zawstydzający"

"Brak rzetelności" i "stek bzdur" - między innymi takich określeń używali pracownicy MON podczas dyskusji z autorami krytycznych wobec resortu artykułów. Resort nie chce zdradzić, kto jest autorem wpisów na Twitterze. Branżowy dziennikarz przebieg rozmowy nazwał "zawstydzającym".

Ministerstwo Obrony Narodowej w serii anonimowych wpisów na Twitterze zaatakowało dziennikarzy Onetu, którzy opisali negocjacje dotyczące programu budowy okrętów obrony wybrzeża o kryptonimie "Miecznik". Autorów oskarżono o "totalny brak rzetelności", "luźne podejście do faktów i prawdy" oraz pisanie w artykułach "steku bzdur". Pracownicy MON pytali również, czy nie jest im wstyd. 

Zobacz wideo Test amerykańskich rakiet Trident II

Podczas słownej utarczki autorzy Onetu prosili, by osoba pisząca z konta MON się przedstawiła, ale bez skutku. Jak czytamy w portalu, dziennikarze zaczęli nawet podejrzewać, że ktoś mógł się włamać na konto resortu, postanowili więc wysłać w tej sprawie oficjalne pytania. 

Żołnierze nagrodzeni premią za walkę z epidemią koronawirusaPremia za walkę z epidemią. Po 3 tys. zł dla 6700 żołnierzy. Razem ponad 20 mln

MON rozmawia z dziennikarzami na Twitterze. "Przebieg zawstydzający"

MON nie odpowiedział, kto stoi za wpisami. Poinformował za to, że reakcja "była uzasadniona", bo artykuły portalu "zawierały liczne przekłamania oraz w znaczący sposób mijały się z prawdą". Resort opublikował wysłane Onetowi stanowisko na Twitterze. Zarzuca portalowi przekłamania w kolejnych publikacjach, a także pomijanie w nich odpowiedzi z MON.

Onet podkreśla w artykule na temat anonimowych wpisów, że pracownicy ministerstwa już wcześniej w podobny sposób odnosili się do dziennikarzy. Tak było choćby wtedy, gdy Onet opisywał sprawy rannych weteranów, którzy bezskutecznie na drodze sądowej walczyli z MON o odszkodowania. 

Sprawę dyskusji pracowników MON i dziennikarzy Onetu skomentował Tomasz Dmitruk z portalu dziennikzbrojny.pl. "Wczoraj z oficjalnego profilu MON prowadzono dyskusję z dziennikarzami Edytą Żemłą i Marcinem Wyrwałem. Jej przebieg był zawstydzający. Apeluję do Panów ministrów Mariusza Błaszczaka, Wojciecha Skurkiewicza i Marcina Ociepy o zaprzestanie takich praktyk lub aby profil ten przestał być anonimowy" - napisał. 

DLOPOKierowcy Macierewicza ukarani za naruszanie przepisów ruchu drogowego

Na jego apel odpowiedział wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. "Widzę, że dziennikarska solidarność się odezwała. Panie Redaktorze, my tylko liczymy na rzetelność, obiektywizm... A z tym, jak Pan wie, bywa różnie" - napisał. 

Więcej o: