Ruszył zespół śledczy ws. szefa Orlen. Budka: To nie PiS zatrudnia Obajtka, to Obajtek zatrudnia PiS

W środę ruszyły prace zespołu śledczego ds. zbadania legalności działalności publicznej Daniela Obajtka, w którym zasiadają parlamentarzyści opozycji. Posłowie chcą przyjrzeć się m.in. majątkowi prezesa PKN Orlen i nieruchomościom, jakie nabywał jeszcze jako samorządowiec. - Jak to możliwe, że człowiek, który z pracy osiągnął dochody 1,2 mln zł pomnożył swój majątek do końca 2015 roku do poziomu 7-8 mln zł? - wskazywał przewodniczący zespołu Marek Sowa z PO.

- W sprawę Daniela Obajtka uwikłane jest całe polskie państwo, wszystkie organy państwa, zamiast zajmować się wyjaśnianiem wszystkich wątpliwości, które dotyczą Daniela Obajtka, zajmują się raczej tym, jak tę sprawę ukryć, jak tę sprawę zamieść pod dywan - przekonywał na posiedzeniu zespołu szef klubu Koalicji Obywatelskiej Cezary Tomczyk.

Jak dodał, "w firmie, w której udziałowcem jest pan Daniel Obajtek, zatrudniony jest nawet syn pani premier Szydło, mimo że figuruje tam pod zmienionym nazwiskiem".

Układ zamknięty - konferencja PiS z udziałem Daniela Obajtka, siedziba PiS przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie, kwiecień 2013 rokuSyn Szydło pracuje w firmie, w której udziały ma Obajtek. Zmienił nazwisko

- Jeżeli spojrzymy na pana posła Cymańskiego, znajdziemy jego córkę w Enerdze. Jeżeli spojrzymy na pana posła Smolińskiego, znajdziemy syna w Enerdze. Jeżeli spojrzymy na panią minister Emilewicz, znajdziemy męża w Orlenie, na panią poseł Golińską - brata w Enerdze, na pana posła Krasulskiego -  córkę w Enerdze, na pana posła Płażyńskiego - pracownika Energi. Wreszcie na panią marszałek Witek, której siostra jest pracownikiem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz panią poseł Sobecką - synowa w ARiMR - wyliczał Tomczyk.

Szef klubu KO stwierdził, że "dzisiaj to nie PiS zatrudnia Obajtka, to Obajtek zatrudnia PiS". - Ta sieć wzajemnych połączeń to nic innego jak zorganizowana grupa, która po prostu przypomina zwykłą sitwę - skomentował.

Przewodniczący PO Borys Budka zaznaczył, że "trzeba obalić ten mit, który jest kreowany za wielkie publiczne pieniądze Orlenu: mit wielkiego menadżera". - Liczby nie kłamią, to nie tylko kwestia oświadczeń majątkowych, elementarnej uczciwości i transparentności, ale również obalenia tego, co serwowane jest każdego dnia. Chociażby cena akcji tej spółki. Kiedy Daniel Obajtek obejmował rządy w Orlenie, kosztowały 95 zł, dzisiaj to ponad 30 proc. mniej. To jest miara "prawdziwego menadżera" - komentował.

Jak dodał, "zadłużenie Orlenu wzrosło w czasach urzędowania Obajtka o blisko 14 mld zł".

Zobacz wideo Maciej Wąsik: Nikt z CBA, kto kontrolował oświadczenia Obajtka, nie pracuje w Orlenie

Zespół śledczy ws. Daniela Obajtka

Przewodniczący zespołu Marek Sowa poinformował, że z oświadczenia Daniela Obatka z 2003 r. (był wówczas radnym Pcimia) wynikało, iż "nie był zamożnym człowiekiem". - Zasoby 9 tys. zł, dom w budowie, gospodarstwo 1,5 ha, dochody 4,4 tys. zł netto i kredyt na budowę tego domu - wyliczał poseł PO.

Jak dodał, "Daniel Obajtek jest wpisany w księgach wieczystych jako właściciel 70-metrowego mieszkania w Myślenicach". - Czy już wówczas Daniel Obajtek ukrywał prawdę o swoim majątku? To jest pytanie, które publicznie będziemy stawiali Danielowi Obajtkowi. I Daniel Obajtek musi odpowiedzieć na wszystkie te pytania - podkreślał Sowa.

- To jest coś niepojętego, by człowiek na samorządowej pensji, człowiek zarabiający od 6 do 10 tys. zł na przestrzeni lat, dorobił się w okresie 18 lat działalności publicznej. W tym okresie zakończył budowę domu w Stróży, kupił mieszkanie za 130 tys. zł w Myślenicach, kupił dom z działką w Sasinie za 550 tys. zł, ale ustanowił hipotekę na 1,1 mln zł - wyliczał parlamentarzysta.

- Pałac w Łężkowicach jest wszystkim znany, jego zawiła historia. Miał świadomość, że musi w pewnych momentach, kiedy służby się nim interesują, pozbyć się swego majątku, żeby trochę poinwestować na słupa. Taką rolę odegrał brat leśnik - dodał.

Marek Sowa mówił też o "kolejnych czterech domkach na działce w Kopalinie, willi w Lanckoronie wybudowanej w roku 2016, na działce mamy". Poseł PO mówił też o pałacu w Borkówku, gruntach rolnych, 180-metrowym apartamencie na Bemowie "za 6,9 tys. zł za metr kwadratowy" i pensjonacie w Łebie.

Borkowo Lęborskie, przysiółek Borkówko. Zabytkowy dworek Daniela ObajtkaObajtek o dworku: "Kupiłem za swoje pieniądze. Robi się wielki wrzask"

- To pokazuje historię w pigułce historię człowieka, który mówi o sobie "jestem kreatywny". Panie Obajtek, pytanie nie jest o pana kreatywność, to pytanie jest o pana kreatywność. Skąd pan wziął te miliony złotych? (...) Jak to możliwe, że człowiek, który z pracy osiągnął dochody 1,2 mln zł pomnożył swój majątek do końca 2015 roku do poziomu 7-8 mln zł? - pytał parlamentarzysta PO.

Marek Sowa otrzymał informację z Ministerstwa Rolnictwa, że Daniel Obajtek nie wyraził zgody na upublicznienie oświadczeń majątkowych z czasu, gdy był prezesem ARiMR.

Kolejne spotkanie ma odbyć się w czwartek, posłowie mają podzielić się obowiązkami.

CBA o majątku Daniela Obajtka

We wtorek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego wpłynął wniosek Daniela Obajtka o "zbadanie formułowanych pod jego adresem zarzutów dotyczących jego stanu majątkowego".

Daniel Obajtek złoży do CBA wniosek o skontrolowanie swojego majątkuDaniel Obajtek złoży do CBA wniosek o skontrolowanie swojego majątku

"Do tej pory Centralne Biuro Antykorupcyjne dwukrotnie weryfikowało składane przez Daniela Obajtka oświadczenia majątkowe. Po raz pierwszy kontrolą objęto oświadczenia majątkowe składane w latach 2006-2010. Kontrola zakończyła się 18 września 2012 roku. W związku z podejrzeniem rozbieżności między oświadczeniami majątkowymi a stanem faktycznym CBA skierowało do prokuratury wniosek o ocenę wyników kontroli. Śledztwo prokuratury w tej sprawie zakończyło się 24 maja 2013 roku decyzją o umorzeniu postępowania z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa" - poinformowało CBA w komunikacie.

Jak dodano, "drugi raz CBA weryfikowało oświadczenia majątkowe składane w latach 2013-2018".

"Czynności prowadzone były od 9 lutego 2018 roku do 17 sierpnia 2018 roku. W trakcie tych czynności weryfikacji poddano 13 oświadczeń o stanie majątkowym. Analiza nie wykazała różnic między oświadczeniami majątkowymi a stanem faktycznym" - zaznaczyło Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Więcej o: