Julia Przyłębska nie przyszła na komisję. Gasiuk-Pihowicz: Boi się konfrontacji z faktami

Julia Przyłębska nie wzięła udziału w posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, na którym mogła przedstawić informacje dot. działania Trybunału Konstytucyjnego. TK absencję Przyłębskiej tłumaczy "atakami". "Pani Przyłębska po prostu boi się konfrontacji z faktami" - ocenia z kolei posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Na posiedzeniu komisji posłanka Hanna Gil-Piątek z Polski 2050 złożyła formalny wniosek o wezwanie prezeski Trybunału Konstytucyjnego do osobistego stawienia się przed Komisją Sprawiedliwości i Praw Człowieka. - Z doniesień prasowych wynika, że pani prezes postanowiła ukarać Sejm swoją nieobecnością - powiedziała Gil-Piątek. - Wydaje mi się, że w atmosferze szacunku i zrozumienia moglibyśmy przedstawić swoje stanowiska - dodała. 

Zobacz wideo Posobkiewicz: Do szpitali trafia dużo więcej osób młodszych

Posiedzenie komisji bez Julii Przyłębskiej. "Motywowane strachem czy wstydem?"

Przewodniczący Marek Ast podkreślał, że komisja nie ma kompetencji, by "doprowadzić do tego, by prezes stawiła się na posiedzeniu". Później wniosek przeciwny wobec wniosku posłanki Gil-Piątek złożył poseł PiS Kazimierz Smoliński.

Następnie głos zabrała Kamila Gasiuk-Pihowicz. - Wielu z nas się zastanawiało, czy wzorem lat poprzednich się stawi, czy się nie stawi (Julia Przyłębska - red.). A jeśli się nie stawi, to z jakiego względu? Czy będzie to motywowane wstydem, czy strachem przed twardą oceną tego, co się dzieje w Trybunale Konstytucyjnym? W mojej ocenie to przejaw bezczelności, ale także lekceważenia wobec parlamentu - mówiła posłanka. Dodała, że posiedzenie komisji bez uczestnictwa Julii Przyłębskiej nie powinno się odbyć. 

Gasiuk-Pihowicz zamieściła na Twitterze treść maila z Trybunału Konstytucyjnego, w którym uzasadniano, dlaczego Przyłębska nie przyjdzie do Sejmu. "Niestety doświadczenia ostatnich lat pokazały, iż rzeczową, merytoryczną dyskusję nad orzecznictwem Trybunału z udziałem części przedstawicieli władzy ustawodawczej Sejmu zastępują często niemające precedensu ataki na Trybunał Konstytucyjny oraz sędziów Trybunału. Styl debaty naruszał niejednokrotnie nie tylko rudymenty prawa, ale także kanon kultury rozmowy" - czytamy. 

"Czyli jednak nie wstyd. Pani Przyłębska po prostu boi się konfrontacji z faktami" - skomentowała Gasiuk-Pihowicz. 

Julia Przyłębska odmówiła spotkania z posłami także w ubiegłym roku.

Julia PrzyłębskaPrzyłębska nie stawi się w Sejmie. Wcześniej zignorowała też Senat