Tuleya o ew. doprowadzeniu na przesłuchanie: chciałbym dynamiki jak ''Helikopter w ogniu"

Igor Tuleya opowiedział, jak wyobraża sobie ewentualne doprowadzenie go siłą na przesłuchanie. - Chciałbym, żeby to zatrzymanie miało co najmniej taką dynamikę, jak "Helikopter w ogniu" - powiedział. - Ale obawiam się, że to będzie dużo bardziej banalne - dodał.

Igor Tuleya w "Faktach po faktach" TVN24 przyznał, że nawet, jeśli zostanie siłą doprowadzony na przesłuchanie w prokuraturze, nie będzie składał wyjaśnień. Jak podkreślił, to jest jego prawo jako podejrzanego. - Mam nadzieję, że pan prokurator nie wpadnie na jakieś pomysły, aby zmusić mnie do składania wyjaśnień - powiedział. -  Mam nadzieję, że nikogo w naszym kraju nie można zmusić do składania wyjaśnień, więc skorzystam ze swojego uprawnienia - dodał.

Igor TuleyaPK chce przymusowego doprowadzenia Igora Tuleyi na przesłuchanie

Tuleya o ewentualnym doprowadzeniu na przesłuchanie: Chciałbym, żeby miało dynamikę "Helikoptera w ogniu"

W piątek Prokuratura Krajowa poinformowała, że wystąpi do Sądu Najwyższego o przymusowe doprowadzenie na przesłuchanie do prokuratury sędziego Tulei. Prokuratura twierdzi, że sędzia ma obowiązek stawić się na przesłuchanie, czego już trzykrotnie nie zrobił. Przesłuchania miały odbyć się 18 stycznia, 10 lutego i 12 marca.

Tuleya powiedział w TVN24, jak wyobraża sobie ewentualne doprowadzenie siłą na przesłuchanie. - Chciałbym, żeby to zatrzymanie miało co najmniej taką dynamikę, jak "Helikopter w ogniu". Myślę, że to byłoby bardzo interesujące, ale obawiam się, że to będzie dużo bardziej banalne. Po prostu o szóstej rano przyjdą do mnie panowie i doprowadzą mnie na przesłuchanie - powiedział. 

Zobacz wideo Ziobro przeciwko rezolucji PE ws. wolności osób LGBTIQ. Śmiszek odpowiada

Sprawa sędziego Igora Tulei

W listopadzie ub.r. Izba Dyscyplinarna SN zdecydowała o odebraniu immunitetu i zawieszeniu w czynnościach służbowych sędziego Tuley. Według prokuratury sędzia miał przekroczyć swoje uprawnienia w 2017 roku, pozwalając mediom rejestrować ustne uzasadnienie orzeczenia w sprawie dotyczącej obrad w Sali Kolumnowej w Sejmie, do których doszło w 2016 roku. Sam Tuleya wielokrotnie wskazywał, że nie uznaje decyzji izby i zamierza dalej orzekać. W lutym tego roku Sąd Apelacyjny stwierdził iż "Igor Tuleya jest nieprzerwanie sędzią sądu powszechnego RP z przypisanym do tego urzędu immunitetem i prawem do orzekania", a Izba Dyscyplinarna SN nie jest niezależnym, bezstronnym i niezawisłym sądem.

Mimo to Igor Tuleya nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa Sądu Okręgowego Piotra Schaba. Sprawą ma zająć się sąd pracy.

5 grudnia 2019 roku Sąd Najwyższy - wskutek wykładni Trybunały Sprawiedliwości Unii Europejskiej z wyroku z 19 listopada 2019 r. - uznał, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE - przez co nie jest też sądem w rozumieniu prawa krajowego. 

Więcej o: