Rząd PiS sam ostrzega: uchwały o "ideologii LGBT" mogą prowadzić do utraty pieniędzy UE

Jacek Gądek
Ministerstwo Finansów uczuliło marszałków województw, że przyjmowanie uchwał anty-LGBT może prowadzić do utraty pieniędzy unijnych. Do tej pory pięć sejmików przyjęło uchwały zakazujące "promowania ideologii LGBT" bądź samorządowe "karty praw rodzin".

Zobacz nagranie. Szymon Hołownia gościem "Porannej rozmowy" Gazeta.pl:

Zobacz wideo

Gazeta.pl dotarła do e-maila, jaki dyrektorka departamentu strategii Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej (działa ono pod skrzydłami Ministerstwa Finansów) rozesłała do władz samorządu wojewódzkiego. Adresatami są m.in. marszałkowie - tak z Prawa i Sprawiedliwości jak i z formacji opozycyjnych.

W wiadomości dla marszałków szefowa departamentu opisała uwagi, jakie ma Komisja Europejska do Umowy Partnerstwa. Umowa ta jest najważniejszym dokumentem określającym, na co zostaną przeznaczone Fundusze Europejskie w latach 2021-2027. W grę wchodzą zatem gigantyczne pieniądze - Polska z budżetu UE, jak i Funduszu Odbudowy otrzymać ma w najbliższych latach bowiem 770 mld zł.

W punkcie ósmym resort podkreśla, że uwagi KE dotyczą także "zasad horyzontalnych". Chodzi o - uczula ministerstwo - "nacisk na wzmocnienie w Umowie Partnerstwa (…) działań zwalczających dyskryminację m.in. o podłożu orientacji seksualnej; konieczność przeanalizowania potrzeb i działań, aby zapewnić równość LGBTI".

W uwagach Komisji Europejskiej to już stwierdzono, ale resort zwraca na to uwagę władzom województw. Jest to wprost ostrzeżenie od rządu PiS dla władz województw rządzonych przez PiS, że grozi im utrata pieniędzy unijnych.

Jak czytamy w piśmie resortu omawiającego uwagi Komisji Europejskiej do projektu Umowy Partnerstwa, "pięć regionów, które są częścią systemu wdrażania polityki spójności, przyjęło rezolucję 'Wolność od ideologii LGBT', Regionalną kartę praw rodziny itd.". "Zdaniem Komisji Europejskiej instytucje te nie są w stanie przeciwdziałać dyskryminacji i w ten sposób podważona jest ich rola w systemie" - czytamy. W "systemie", czyli w wydatkowaniu pieniędzy UE.

Uchwały sprzeciwiające się "ideologi LGBT" lub broniące tradycyjnego modelu rodziny przyjmowały sejmiki: lubelski i małopolski (oba w kwietniu 2019 r.), świętokrzyski (sierpień 2019), podkarpacki (październik 2019) i łódzki (styczeń 2020). 

To cytat z uchwały sejmiku Małopolski z 29 kwietnia 2019 r. w sprawie "sprzeciwu wobec wprowadzenia ideologii LGBT do wspólnot samorządowych": "Sejmik wyraża zdecydowany sprzeciw wobec pojawiających się w sferze publicznej działań zorientowanych na promowanie ideologii ruchów LGBT, której cele naruszają podstawowe prawa i wolności (…), a także ingerują w porządek społeczny". Pomstowano na "działania zorientowane na anihilację wartości ukształtowanych przez wielowiekowe dziedzictwo chrześcijaństwa". Deklarowano "obronę systemu oświaty przed propagandą LGBT zagrażającą prawidłowemu rozwojowi młodego pokolenia". Deklarację radni rozesłali m.in. do prezydenta i premiera.

Z kolei np. w Łódzkiem sejmik przyjął - głosami radnych Prawa i Sprawiedliwości - Samorządową Kartę Praw Rodziny. Nie ma w niej mowy o "ideologii LGBT". Według niej rodzina jest - czytamy w uchwale - "fundamentem ładu społecznego i podstawową wspólnotą społeczną, która stanowi optymalne środowisko rozwoju człowieka". Zdaniem krytyków - polityków Koalicji Obywatelskiej i Lewicy - uchwała taka jest jedynie sprytnie napisana, ale intencję ma podobną jak ta z Małopolski. - To nie jest dokument chroniący, lecz segregujący rodzinę - mówiła posłanka Lewicy Paulina Matysiak.

Utrata pieniędzy unijnych przez samorządy, które przyjmują uchwały o walce z "ideologią LGBT", to realne ryzyko. Wiceszefowa Komisji Europejskiej Vera Jourová w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" stwierdziła: - Mamy już narzędzia pozwalające nam reagować w takich sytuacjach. W zeszłym roku zostały zablokowane środki dla sześciu gmin w Polsce, które miały takie uchwały. To obowiązująca zasada. Pieniądze europejskie idą na projekty, które nie dyskryminują.

O ile jednak gminy operują milionami z UE, to województwa miliardami.

W 2020 r. - tak informowała Komisja Europejska - Bruksela odrzuciła wnioski o dotacje dla sześciu polskich miast z powodu omawianych uchwał. Później polski rząd twierdził, że tylko jedna taka gmina miała przyjętą uchwałę zakazującą "ideologii LGBT". Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział, że rząd będzie rekompensował samorządom - na przykład gminie Tuchów 250 tys. zł - utracone środki z UE. Podkreślał przy tym, że upomni się u premiera Mateusza Morawieckiego o stworzenie stałego mechanizmu wsparcia dla samorządów pozbawionych środków z funduszy unijnych. Nic takiego jednak nie powstało.

Więcej o: