Lewica składa projekt zmiany definicji gwałtu. Chce skończyć z wyrokami w zawieszeniu za zgwałcenie

Lewica złoży w Sejmie projekt zmian definicji gwałtu w Kodeksie karnym, a także podwyższenie minimalnej kary za ten czyn. Zdaniem mecenas Danuty Wawrowskiej zmiana ta "daje szansę na dorośnięcie do tego, do czego powinniśmy dorosnąć już dawno temu - do zrozumienia, że każda kobieta to autonomiczny człowiek".

Jak pisaliśmy niedawno, w poniedziałek 8 marca, w dzień międzynarodowych obchodów święta kobiet, Lewica złoży w Sejmie projekt zmian w Kodeksie karnym, dotyczący przepisów określających gwałt. Jak powiedziała PAP posłanka Anita Kucharska-Dziedzic, data nie jest przypadkowa. 8 marca jest datą, za którą kryje się historia walk kobiet o swoje prawa. - Chcemy, by tego symbolicznego dnia rozpoczęła się rzeczywista zmiana w życiu naszym, naszych sióstr i córek, ale także wielu mężczyzn - podkreśliła posłanka Lewicy. 

Zobacz wideo Wiadomości. Piekło kobiet. Przemoc seksualna to w Polsce codzienność

Lewica złoży projekt zmiany definicji gwałtu. "Chcemy, by tego symbolicznego dnia rozpoczęła się rzeczywista zmiana w życiu kobiet"

- Zdecydowaliśmy się złożyć projekt i zrobić konferencję na ten temat w Międzynarodowym Dniu Kobiet, bo przecież 8 marca nie wziął się z chęci reklamowania usług kwiaciarni czy cukierni. Za tą datą kryją się nie tylko kwiaty czy dawane dawniej pończochy, ale przede wszystkim prawa kobiet, ich bezpieczeństwo i autonomia. Kobiety potrzebują tej ustawy bardziej niż kwiatka na Dzień Kobiet - dodała. 

 - W projekcie zapisujemy, że każde obcowanie seksualne, do którego doprowadza się bez zgody, ma być uznane za gwałt. Tego rodzaju definicja mówi o tym, że gwałt miał miejsce, jeśli nie było zgody, bo np. została ona przełamana, czyli mamy przemoc lub groźbę karalną; albo która nie mogła zostać wyrażona, bo kobieta była odurzona, nie miała świadomości tego, co się z nią dzieje; albo nie było przemocy fizycznej, ale była przemoc psychiczna i kobieta była zastraszona - tłumaczyła w rozmowie z WP posłanka Kucharska-Dziedzic. 

Gdańsk. Ksiądz, który dwukrotnie zgwałcił 17-latkę, usłyszał wyrokGdańsk. Ksiądz, który dwukrotnie zgwałcił 17-latkę, usłyszał wyrok

W przepisach obowiązujących obecnie za gwałt uznaje się sytuację, kiedy do obcowania płciowego dochodzi w wyniku "przemocy, groźby bezprawnej lub podstępu", a kara za taki czyn wynosi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Lewica domaga się zatem także podwyższenia minimalnej kary z dwóch do trzech lat. 

- Dlaczego to jest tak ważne? Bo gdy jest mniejsza niż trzy lata, to mamy do czynienia z występkiem, a gdy jest wyższa - ze zbrodnią. I jeśli gwałt uznamy za zbrodnię, to skończy się to, z czym mamy obecnie do czynienia powszechnie, że większość kar za zgwałcenie to wyroki w zawieszeniu - tłumaczyła Kucharska-Dziedzic.

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. Białystok, 11 kwietnia 2019Rok więzienia w zawieszeniu za gwałt na 14-latce. Sprawie przyjrzy się RPO

Autorka zmian w ustawach: gwałt jest niezależny od przemocy

Mecenas Danuta Wawrowska, która jest autorką zmian, tłumaczyła podczas internetowego panelu eksperckiego dotyczącego zmian w Kodeksie, dlaczego są one tak istotne. 

- Zmiana przepisów Kodeksu karnego, który proponuje Lewica, niesie dwie szanse: dla nas, jako dla społeczeństwa, daje szansę na dorośnięcie do tego, do czego powinniśmy dorosnąć już dawno temu - do zrozumienia, że każda kobieta to autonomiczny człowiek. Dla ofiar gwałtu daje szansę na sprawiedliwość - tłumaczyła Wawrowska podczas panelu eksperckiego prowadzonego 3 marca na Facebooku. - Obecne przepisy i wykładnia często nie prowadzą do wymierzenia sprawiedliwości sprawcy, orzecznictwo w tym zakresie nie jest spójne. Często ofiary gwałtu muszą udowadniać, że czynność seksualną odbyły pod wpływem przemocy, groźby bezprawnej, że stawiały opór, wyraźnie artykułowały swój sprzeciw. I takie ujęcie problemu uniemożliwia według mnie dochodzenie sprawiedliwości wielu ofiarom, które z różnych przyczyn nie stawiały oporu fizycznego sprawcy, a nie są w stanie tego dowieść - mówiła.

Zdaniem Wawrowskiej obecne przepisy niosą za sobą negatywne skutki także z punktu widzenia wychowawczego, ponieważ nie podają pełnego wyjaśnienia, czym gwałt w rzeczywistości jest. - Tymczasem gwałtem jest, i to musi znaleźć jasne odzwierciedlenie w prawie, każda czynność seksualna odbywająca się bez zgody jednej ze stron i niezależnie od tego, czy zaistniała wraz z nią przemoc, czy nie. Proponowana przez nas zmiana definicji gwałtu wskazuje jednoznacznie na konieczność świadomego, swobodnego wyrażania zgody przez wszystkich uczestników stosunku i będzie prowadzić do znacznych postępów przestrzegania prawa, do wolności seksualnej i bezpieczeństwa w Polsce - przewidywała mecenas. 

Więcej o: