Po spotkaniu Kaczyńskiego z Gowinem i Ziobrą. "To nie jest dywanik, to wygodna sofa"

Jarosław Kaczyński prezes PiS wezwał do siedziby partii przy ulicy Nowogrodzkiej Zbigniewa Ziobrę oraz Jarosława Gowina. - To było takie dotarcie do świadomości tego, że my musimy ze sobą współpracować - ocenił wiceminister Waldemar Buda.

- Myślę, że to była rozmowa doświadczonych polityków, w jednym i drugim przypadku - skomentował wiceminister Waldemar Buda wizytę Ziobry i Gowina na Nowogrodzkiej. Polityk był pytany o to w programie "Newsroom" na portalu wp.pl.

Rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z Jarosławem Gowinem i Zbigniewem Ziobrą

Dziennikarka podczas wywiadu z Waldemarem Budą, wiceministrem w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej zapytała o spotkanie Zbigniewa Ziobry i Jarosława Gowina z Kaczyńskim, sugerując, że politycy zostali wezwani "na dywanik" do prezesa PiS-u. - To nie jest dywanik, ale bardzo wygodna sofa, na której można zasiąść i po partnersku podyskutować z panem prezesem Jarosławem Kaczyńskim. Znam to miejsce, wiem, że tam się bardzo komfortowo rozmawia - powiedział Waldemar Buda.

Piotr WawrzykBył "bezpartyjnym" kandydatem na RPO. Teraz wstępuje do PiS

Wiceminister Buda: To była rozmowa doświadczonych polityków 

Buda został zapytany także o to, czy Kaczyńskiemu udało się poskromić polityków. - Myślę, że było to takie dotarcie do świadomości tego, że my musimy ze sobą współpracować, bo cele, jakie nas łączą, są ponadpersonalne, są ponad problemami, jakie dzisiaj się pojawiają, ponad małymi zgrzytami, wpadkami, jakie dziś media podgrzewają, próbują robić z tego jakieś wielkie wydarzenia - powiedział. Wicepremier podkreślił, że muszą pozostać w koalicji z uwagi na zaplanowane przedsięwzięcia. - Ostatnie czego bym chciał, to sytuacji dojścia opozycji do władzy - podkreślił Buda.

11.11.2018, Warszawa, uroczysta zmiana warty przed Grobem Nieznanego Żołnierza, na zdjęciu od lewej: minister obrony Mariusz Błaszczak, przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło, rzeczniczka PiS Beata Mazurek i prezes PiS Jarosław Kaczyński.Gdzie mieszkają najważniejsi politycy? Sąd Okręgowy udostępnia adresy

Buda obawia się wygranej opozycji. I wyraża uznanie dla Brytyjczyków: "tam jest rozsądek do rozsądku"

Polityk wyraził obawy przed przejęciem władzy przez opozycję. - Marzę o tym, że jest rozsądna opozycja i nawet po przegranych wyborach mam przekonanie, że polskie sprawy idą w dobre ręce. Ale nie mamy takiej sytuacji - wyjaśnił. Buda wyraził uznanie dla Brytyjczyków, gdzie władza przechodzi z jednej partii do drugiej, jednak zdaniem polityka jest tam "rozsądek do rozsądku, z pewnym światopoglądem różnym". - U nas alternatywa jest taka, że boję się o te polskie sprawy, dlatego będę wszystkich namawiał do tego, by kontynuować pracę w Zjednoczonej Prawicy, bo alternatywy po prostu nie ma - dodał polityk PiS.

Zobacz wideo Rudzińska-Bluszcz: Zadaniem organów państwa powinno być tonowanie nastrojów społecznych
Więcej o: