TSUE wyda orzeczenie w sprawie powołanych przez Dudę sędziów SN. "Korzystali na złamaniu prawa"

Trybunał Sprawiedliwości UE wyda orzeczenie dotyczące procedury powołania kilkudziesięciu sędziów Sądu Najwyższego. Prezydent Andrzej Duda powoływał nowych sędziów, choć w 2018 r. Naczelny Sąd Administracyjny wstrzymał taką możliwość do czasu wyjaśnienia wątpliwości prawnych.

Jesienią 2018 r. prezydent Andrzej Duda powołał łącznie 37 sędziów SN do izb Dyscyplinarnej, Kontroli Nadzwyczajnej, Cywilnej i Karnej.

Sędziowie ci zostali rekomendowani przez nową Krajową Radę Sądownictwa. Osoby, które nie uzyskały rekomendacji, składały odwołania do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który wydał wówczas zabezpieczenie zabraniające powoływania nowych sędziów SN do czasu wyjaśnienia sprawy. Prezydent mimo to sędziów wskazanych przez KRS powołał.

W przegłosowanej przez PiS ustawie o Krajowej Radzie Sądownictwa z kwietnia 2019 r. znalazł się zapis, który uniemożliwił złożenie odwołania osobom, które nie zostały powołane na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Naczelny Sąd Administracyjny zadał pytania prejudycjalne do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z pytaniem, czy procedura, która uniemożliwia złożenie odwołania, jest zgodna z unijnymi przepisami. TSUE ma wydać orzeczenie we wtorek przed południem.

Zobacz wideo Gosek-Popiołek o wyroku TSUE ws. Puszczy Białowieskiej: Rząd ma 2 miesiące na poprawę

TSUE o procedurze powoływania sędziów SN

"Wyrok unijnego Trybunału Sprawiedliwości będzie bezwzględnie wiążący dla polskiego rządu" - wyjaśnia Magdalena Gałczyńska z Onetu, dziennikarka zajmująca się kwestią sądownictwa. Jak dodaje, możliwe jest, że Trybunał podważy mandat sędziów zasiadających w nowych izbach SN - Dyscyplinarnej i Kontroli Nadzwyczajnej.

 - Orzeczenie Trybunału w Luksemburgu może pomóc uzdrowić Sąd Najwyższy, doprowadzić do usunięcia z niego osób, które zajęły tam stanowiska po wadliwym konkursie. Jakby nie oceniać ich dorobku zawodowego, to fakt, że przyjęli stanowiska w tak wadliwej procedurze, po skandalicznym konkursie przed neoKRS, powoduje, że zachowali się jak paserzy prawni, korzystając na złamaniu prawa -  komentował w poniedziałek prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" prof. Krystian Markiewicz.

TSUERzecznik generalny TSUE krytycznie o ustawie ws. nowej KRS

Jak wyjaśnia stowarzyszenie, wyrok TSUE ma rozstrzygnąć m.in. to, czy "uchwały o wyborze kandydatów są ważne i czy można było je przedstawić Prezydentowi RP". "Jeśli nie są ważne, Prezydent nie mógł powołać wskazanych kandydatów na stanowisko sędziego. W konsekwencji nie jest sędzią osoba powołana przez Prezydenta RP wbrew Konstytucji RP i prawu UE" - dodano.

Przedstawiciele Kancelarii Prezydenta podkreślali wielokrotnie, że prezydent Andrzej Duda miał prawo powołać sędziów. - Mamy sytuację taką: weryfikowane przez KRS uchwały trafiają do prezydenta. Jest procedura określona w przepisie 179 Konstytucji - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa powołuje sędziów. Jeżeli pan Prezydent podejmie taką decyzją, a nie jest tajemnicą, że Andrzej Duda planuje taką aktywność, to mamy powołanie sędziów - komentował ówczesny zastępca Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha (obecnie doradca prezesa NBP Adama Glapińskiego).

Więcej o: