Szymon Hołownia chce rozwinąć prawe skrzydło. W Krakowie wrze ws. możliwych transferów

Jacek Gądek
Polska 2050 sonduje radnych PO w sejmiku Małopolski w sprawie transferów. Ruch Szymona Hołowni pracuje nad rozwinięciem konserwatywnego skrzydła, ale decyzji o przejściu posła Ireneusza Rasia jeszcze nie ma. W marcu zbierze się Rada Krajowa PO - przy tej okazji może dojść do starcia konserwatystów ze skręcającymi w lewo władzami partii, co transferom będzie sprzyjać.

Zobacz nagranie. Morawska-Stanecka: Uchwalmy prawo aborcyjne liberalizujące przerywanie ciąży i zobaczymy, jak będzie się zachowywał TK

Zobacz wideo

W Krakowie wieści i plotki rozchodzą się szybko. - Regionalne struktury Platformy Obywatelskiej w Małopolsce mogą zostać rozbite - uważa jeden z tamtejszych polityków. Nawet jeśli przesadza, to pewne jest, że w regionie się kotłuje, a emisariusze Szymona Hołowni rozmawiają z radnymi Platformy, zwłaszcza tymi z sejmiku wojewódzkiego. W radzie miasta Krakowa Hołownia pozyskał jeszcze w grudniu 2020 r. lidera klubu Przyjazny Kraków (to klub prezydenta Jacka Majchrowskiego) Rafała Komarewicza. Transfer Komarewicza był przyjazny, a polityków PO Hołownia odbija.

W Małopolsce szefem Platformy jest poseł Aleksander Miszalski. Liderem partyjnych konserwatystów jest z kolei krakowski poseł Ireneusz Raś. To, że nie przepadają za sobą, to mało powiedziane. Lider konserwatystów bardzo mocno krytykuje władze swojej partii, ale legitymacją nie rzucił i nie dał się z niej też wypchnąć.

Nasi rozmówcy z PO, Polski 2050, ale i Zjednoczonej Prawicy, osadzeni w lokalnych grach, rysują różną skalę możliwych transferów z Platformy. Od odprysków w postaci pojedynczych osób w sejmiku bądź radzie miasta Krakowa, do wręcz większości wojewódzkich radnych Platformy. Ruch Hołowni - nie tylko w Małopolsce - pracuje nad transferami w regionach, radni miejscy i sejmikowi to naturalny cel.

- Wśród radnych PO w radzie miasta to 1-2 osoby mogłyby pójść do Hołowni. W sejmiku 2-3 osoby - mówi jeden z polityków PO. Inna osoba znająca lokalne gry przekonuje, że radnych gotowych rozważać transfer do Polski 2050 byłoby więcej, a w sejmiku to byliby niemal wszyscy radni będący dziś w Platformie. - Rozmowy były i będą - słyszymy z kolei od osoby z Polski 2050.

Decyzji co do transferu samego Rasia z PO do Polski 2050 nie ma, choć - słyszymy - obie strony życzliwie się obserwują.

Obecnie Polska 2050 ma w Sejmie koło (trzy "szable"). Współpraca liberalnych, czy wręcz lewicujących posłanek tworzących to koło, z Rasiem bądź też i z innymi konserwatywnymi posłami PO, którzy mogliby w przyszłości zasilić ruch Hołowni, byłoby łączeniem wody z ogniem. O ile jednak posłanki Polski 2050 lewicują, to sam Hołownia jest umiarkowanym konserwatystą popierającym "kompromis aborcyjny" z 1993 r., a więc z nim konserwatyści z PO już mogą się identyfikować.

Teraz, zamiast głośnych transferów, jest jednak wyczekiwanie, co wydarzy się w PO. A konflikt na tle światopoglądowym jest w tej formacji wyraźny.

Zarząd partii zdecydował o zmianie stanowiska Platformy ws. aborcji: dotychczas PO popierała "kompromis aborcyjny", ale w ostatnich dniach zarząd ogłosił, że opowiada się za liberalizacją prawa. Miałoby się to odbyć poprzez odtworzenie przesłanki dot. wad płodu (usuniętej przez Trybunał Konstytucyjny), ale - i to jest fundamentalna zmiana - dodanie kolejnej przesłanki. Ta czwarta przesłanka zakładać ma, że w razie wyjątkowo trudnej sytuacji osobistej kobiety i po konsultacjach z lekarzami aborcja byłaby legalna do 12. tygodnia ciąży. Takiej liberalizacji nie akceptują konserwatyści obecni w Platformie - wśród parlamentarzystów jest ich ok. 20.

Członkowie PO - a najgłośniej Grzegorz Schetyna - podnoszą, że to nie zarząd partii, ale Rada Krajowa czy wręcz konwencja partii powinny podejmować decyzję w tak ważkiej sprawie.

Rada Krajowa ma się zebrać w marcu. Zapowiadał to przewodniczący PO Borys Budka. - Rada Krajowa Platformy Obywatelskiej będzie zwołana w statutowym terminie, czyli w marcu - informował lider PO Borys Budka. Jak dodawał, jeżeli będzie taka propozycja, to w wolnych wnioskach i głosach będzie również omawiane stanowisko zarządu partii ws. aborcji.

Rada ta stanie się - słyszymy od naszych rozmówców - areną starcia między liberalnymi władzami partii a konserwatystami. W PO konserwatyści są w mniejszości, a większość parlamentarzystów Platformy, a tym bardziej klubu Koalicji Obywatelskiej, to osoby popierające bądź milcząco akceptujące liberalizacją stanowiska PO ws. aborcji.

Jasne jest, że za decyzję o ewentualnym transferze Ireneusza Rasia z PO do Polski 2050 stać musi osobiście Szymon Hołownia. Póki konflikt w PO o aborcję jest rozwojowy i trawi Platformę od środka, to transfer taki wydaje się przedwczesny. W perspektywie paru tygodni jest jednak możliwy. Póki co Hołownia osiągnął swój cel, jakim było zawiązanie koła poselskiego. To trzy liberalne posłanki: Hanna Gill-Piątek, Joanna Mucha i Paulina Hennig-Kloska.