Hołownia o przejściach do Polski 2050: Mamy taką specjalną siatkę na posłów, kupiliśmy ją od PO

Szymon Hołownia został zapytany o transfery posłów z opozycji do Polski 2050. Polityk ironicznie odpowiedział, że jego stowarzyszenie ma "specjalną siatkę na posłów", którą kupiło od Platformy Obywatelskiej, gdy ta przejmowała członków Nowoczesnej. - Posłanka Hanna Gil-Piątek ma taką dzidę, z którą biega po Sejmie i kłusuje - dodał.
Zobacz wideo Transfery do ruchu Hołowni. "Na końcu walczymy wszyscy razem z PiS-em"

Szymon Hołownia w Polsat News został poproszony o komentarz do ostatnich politycznych transferów posłów z opozycji do Polski 2050. Na taki krok zdecydowały się ostatnio Hanna Gill-Piątek, Joanna Mucha i Paulina Hennig-Kloska, a także senator Jacek Bury. - Rozumiem frustrację tych, którym nie udało się utrzymać dobrych posłów przy sobie, ale cóż ja biedny na to poradzę - odparł ironicznie polityk.

Szymon Hołownia: Mamy taką specjalną siatkę. Rozstawiliśmy ją w Sejmie i podłączamy do specjalnych maszyn

Dziennikarka zapytała, czy nie boi się on oskarżeń, że stosuje "korupcją polityczną". Szymon Hołownia podkreślił, że o korupcji można mówić wtedy, gdy są jakieś korzyści. - Jakie korzyści my możemy zaproponować bez ministerstw? Dzisiaj to jest tylko krew, pot i łzy, tylko staranie. Nie robię w tym momencie żadnej kokieterii. To, co się dzieje w Sejmie, to 10-20 proc. tego, co dzieje się w ruchu. Tego nic nie zmieni - dodał.

- Mamy taką specjalną siatkę na posłów, kupiliśmy ją od PO jak łapała posłów Nowoczesnej, kiedy ich przejmowała po siedmiu na raz. Rozstawiliśmy ją w Sejmie i podłączamy do specjalnych maszyn. Posłanka Hanna Gil-Piątek ma taką dzidę, z którą biega po Sejmie i kłusuje - mówił dalej ironicznie polityk.

Szymon HołowniaHołownia: Nie przyszedłem do polityki, żeby w niej zostać

Hołownia o nowych posłach Polski 2050. "Zgodni z naszym DNA"

Szymon Hołownia podkreślił, że nie ma żadnego klucza, co do przyjęć nowych posłów. Muszą oni jednak "zgadzać się z naszym DNA". - To, że się nie zgadzamy w jakiś kwestiach, że głosowalibyśmy inaczej ws. aborcji, to są zupełnie inne rzeczy. Nas zupełnie inny klucz interesuje. Rozumiem, że przedstawiciele starej polityki nie kumają, nie czają tego klucza - stwierdził dalej w programie.

Szymon Hołownia zapewniał, że nie ma zamiaru "ewangelizować" nowych posłanek ws. aborcji. Przyznał, że jego poglądy się nie zmieniły, ale w Polsce żyją ludzie o innych poglądach niż jego i to dobrze. - To zupełnie co innego kompromis etyczny, a kompromis prawny. (...) W konstytucji jest napisane, że w ważnych kwestiach, które dotyczą naszego życia, można organizować referenda. Nie do wszystkiego referendum pasuje, a tu potrzebujemy silnego mandatu - wyjaśnił.

Marsz dla życia i rodziny.Antyaborcyjny baner ma stanąć przy polskiej autostradzie. "Zobaczy go 5 mln"