Poseł Solidarnej Polski krytykował młodych za mieszkanie z rodzicami. Teraz usunął wpisy i przeprosił

Poseł Solidarnej Polski Mariusz Kałużny krytykował na Twitterze "niezdarność i lenistwo młodych ludzi", których nie stać na wynajęcie mieszkania lub kredyt, przez co cały czas mieszkają z rodzicami. W serii skasowanych wpisów podawał siebie za przykład. Politykowi szybko wytknięto, że wynajmował 90-metrowe mieszkanie w Warszawie za 750 złotych od instytucji, w której - gdy rozpoczynał tam pracę - był zastępcą dyrektora.
Zobacz wideo Koronawirus a wynajem nieruchomości. Spadek cen nie jest jeszcze widoczny

"Takiemu młodemu człowiekowi, który nie jest nauczony pracy, zaradności, odpowiedzialności i do 35 roku życia mieszka z rodzicami rzeczywiście nie pozostaje nic innego jak biegać po ulicach z flagami LGBT i pluć na Kościół i pomniki narodowe" - tak brzmiał jeden z usuniętych wpisów Mariusza Kałużnego na Twitterze.

Jeden z usuniętych wpisów Mariusza Kałużnego z Twittera.Jeden z usuniętych wpisów Mariusza Kałużnego z Twittera. fot. Twitter.com.

Mariusz Kałużny o młodych, którzy mieszkają z rodzicami: Nie są nauczeni pracy, zaradności, odpowiedzialności 

Poseł Solidarnej Polski dalej pisał, że wyprowadził się z domu, gdy miał 16 lat. Teraz ma 35 lat, żonę i trzy córki. Dotychczas pracował w markecie, budowlance, księgowości, z osobami niepełnosprawnymi i w sporcie. "Nie miałem tatusia komunisty. Wykonywałem różne pracę adekwatne do wieku i umiejętności. Żona prowadzi biznes, który sami stworzyliśmy. Do wszystkiego dochodzimy ciężką pracą. Zawsze wspierałem młodych ludzi w tym aby pracowali, zdobywali wykształcenie i doświadczenie a nie żeby wyciągali rękę do państwa" - cytuje polityka "Wyborcza". 

Mariusz Kałużny, który jest sekretarzem generalnym kierowanej przez Zbigniewa Ziobro Solidarnej Polski, usunął już wpisy i przeprosił osoby, które poczuły się urażone. Dodał też, że chodziło w nich ludzi, "którzy nie chcą pracować i brać odpowiedzialności za swoje czyny".

Mariusz Kałużny zastępcą dyrektora COS. Wtedy też wynajął mieszkanie w Warszawie za 750 złotych

Portal INNPoland.pl prześledził jednak oświadczenia majątkowe polityka, który przez 11 lat był też radnym miasta Chełmża. Największe zmiany widać po 2016 roku, kiedy Mariusz Kałużny przez 1,5 roku był prezesem klubu piłkarskiego Legia Chełmża i został zastępcą dyrektora Centralnego Ośrodka Sportu w Warszawie. Dopiero wtedy, mając 30 lat, wpisuje do oświadczenia pierwsze oszczędności, które wynoszą nieco ponad 4 tys. złotych.

Deklarowane wynagrodzenie wzrasta wtedy z 40 tys. złotych do 133 tys. złotych rok do roku. W 2017 roku Kałużny zarobił 175 tys. złotych, a w 2018 roku i po awansie na dyrektora COS w Warszawie już 168 tys. złotych (od stycznia do sierpnia).

Z oświadczeń wynika, że do 2020 roku Kałużny korzystał z dyrektorskiego przywileju i wynajmował od COS 90-metrowe mieszkanie w centrum Warszawy. Opłacał czynsz w wysokości zaledwie 750 złotych. Po wyborach w 2019 roku nowy poseł mieszkał tam przez chwilę - wtedy jednak czynsz podniesiono do 1650 złotych. Jak podaje TVN24, cenę nawet po podwyżce można było uznać za atrakcyjną, bo wówczas w tej lokalizacji oferty wynajmu (mniejszych powierzchniowo mieszkań) nie były niższe niż trzy tysiące złotych.

Ceny mieszkań w przyszłym roku spadać nie będą.Wynajem mieszkań coraz droższy. W których miastach jest najdrożej?

Z oświadczenia majątkowego z maja 2020 roku wynika już, że Mariusz Kałużny wziął kredyt na dwie działki warte niemal 300 tys. złotych i zaciągnął 200 tys. złotych kredytu gotówkowego. Ma jednak na koncie 90 tys. złotych oszczędności.

Jarosław Kaczyński, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro na sali plenarnej - podczas bloku głosowań (m.in. nad prezydenckimi ustawami o SN , KRS i zmianie nazwy Biura Ochrony Rządu na SOP). Warszawa, Sejm, 8 grudnia 2017Czy Zjednoczona Prawica przetrwa do końca kadencji? [SONDAŻ]