Terlecki wzywa b. członków PZPR do rezygnacji z funkcji. Sikorski: W PiS roi się od byłych komuchów

Ryszard Terlecki powiedział, że funkcjonariusze publiczni, którzy byli związani z PZPR, powinni złożyć rezygnację ze sprawowanej funkcji. Politycy i dziennikarze zauważyli, że w takiej sytuacji do dymisji powinien podać się chociażby sędzia TK Stanisław Piotrowicz. Ze swoich funkcji musiałoby zrezygnować jeszcze kilka osób związanych z Prawem i Sprawiedliwością.

- Ja uważam teraz, że ci funkcjonariusze publiczni, osoby publiczne, które były np. w PZPR, powinny składać rezygnację, podobnie jak to zrobił ten pan, który był w ONR - powiedział Ryszard Terlecki, komentując rezygnację Tomasza Greniucha ze stanowiska dyrektora IPN we Wrocławiu. Wicemarszałek Sejmu dodał, że osoby te powinny zrezygnować, ponieważ "system komunistyczny był z pewnością co najmniej tak zbrodniczy jak hitleryzm, a może nawet bardziej".

Ryszard TerleckiTerlecki: Osoby publiczne, które były w PZPR powinny składać rezygnację

"Osoby publiczne, które były np. w PZPR, powinny składać rezygnację". Opozycja pyta o Piotrowicza i Czabańskiego

Słowa polityka Prawa i Sprawiedliwości nie pozostały bez komentarza w mediach społecznościowych. Dziennikarze i politycy opozycji dopytywali przede wszystkim o dymisję Stanisława Piotrowicza z funkcji sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Marek Belka zauważył na Twitterze, że 21 listopada 2019 roku, kiedy głosowano nad wyborem Piotrowicza na sędziego, Ryszard Terlecki nie miał wątpliwości co do jego nominacji i zagłosował "za".

Stanisław Piotrowicz był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej dłużej niż Prawa i Sprawiedliwości, do którego wstąpił w 2016 roku. Pod koniec 2019 roku złożył rezygnację z członkostwa w PiS, gdy otrzymał rekomendacje na kandydata do TK. Legitymację PZPR Piotrowicz posiadał natomiast od 1978 roku do końca lat 80.  Obecny sędzia TK był członkiem egzekutywy PZPR w Prokuraturze Wojewódzkiej i Rejonowej w Krośnie. W czasie stanu wojennego był autorem aktu oskarżenia przeciwko opozycjoniście Antoniemu Pikulowi - polityk twierdził, że nie podpisywał tego dokumentu, chociaż jego podpis widnieje w archiwach IPN.

Piotrowicz odszedł z PiS. Dłużej należał do PZPR niż do partii KaczyńskiegoPiotrowicz odszedł z PiS. Dłużej należał do PZPR niż do partii Kaczyńskiego

Gdyby osoby związane z PiS wzięły sobie do serca słowa Ryszarda Terleckiego, to ze stanowisk powinni zrezygnować także:

  • Krzysztof Czabański z Rady Mediów Narodowych, który był posłem PiS. W latach 1967-1980 należał do PZPR. Po 1980 r. rozpoczął współpracę z "Solidarnością".
  • Maciej Łopiński z Rad Nadzorczych TVP i PZU. Był posłem PiS oraz sprawował stanowiska w kancelariach prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy Andrzeja Dudy. Od 1971 do 1981 członek PZPR. Później działacz "Solidarności".
  • Andrzej Kryże - były wiceminister sprawiedliwości w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. W PZPR działał od lat 70. do rozwiązania. Był sędzią - w 1979 roku skazał Adama Wojciechowskiego na karę więzienia za "napaść i pobicie trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa". W marcu 1980 skazał na karę aresztu zasadniczego Andrzeja Czumę, Wojciecha Ziembińskiego i Bronisława Komorowskiego za publiczne stwierdzenie, że PRL nie jest państwem niepodległym i zorganizowanie obchodów Święta Niepodległości. Wyroki zostały potem wycofane przez Sąd Najwyższy.
  • Wojciech Jasiński - szef rady nadzorczej PKN Orlen. Był posłem PiS, a także ministrem skarbu w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Od 1967 do 1982 należał do PZPR, z której miał zostać wyrzucony za organizowanie struktur "Solidarności" w Płocku.
  • Jacek Saryusz-Wolski - który w lutym 2019 roku został liderem listy PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Dostał mandat, otrzymując ponad 186 tys. głosów. Do PZPR wstąpił dopiero w 1980 roku, a wystąpił z niej rok później, wkrótce po wprowadzeniu stanu wojennego.

Politycy opozycji wymieniają też Marcina Wolskiego, który pracuje jako doradca zarządu TVP. Dziennikarz nie należał nigdy do PiS, ale jest kojarzony z partią za sprawą filmu fabularnego "Smoleńsk", którego był współautorem. Do PZPR należał w latach 1975-1981.

"W szeregach PiS aż się roi od kapusiów i byłych komuchów"

O komentarz do słów Ryszarda Terleckiego poproszono polityków opozycji. - Gdyby działacze PZPR nie mogli pełnić żadnych funkcji publicznych, to PiS miałby kłopot, bo w jego szeregach aż się roi od kapusiów i byłych komuchów - stwierdził europoseł Radosław Sikorski w rozmowie w TVN24.

Krzysztof Śmiszek z Lewicy stwierdził, że nie rozumie "tłumaczenia pana marszałka Terleckiego". - To jest jakaś próba usprawiedliwiania, czy też, powiedziałbym, takiego umniejszania roli pana Greniucha i jego ideologii w kontekście Instytutu Pamięci Narodowej - powiedział poseł.

Zobacz wideo Cymański o Piotrowiczu i Pawłowicz w TK