Kidawa-Błońska o konserwatystach w PO: Z Platformy nikt nie będzie uciekał

- Z Platformy nikt nie będzie nigdzie uciekał. W niektórych sprawach światopoglądowych mamy trochę inne zdanie, ale w wielu innych, dotyczących funkcjonowania naszego państwa, zgadzamy się - przekonuje Małgorzata Kidawa-Błońska pytana o losy konserwatywnych polityków Platformy Obywatelskiej.

W Polsat News Małgorzata Kidawa-Błońska została zapytana o to, do którego ugrupowania będą "uciekali" konserwatywni politycy Platformy Obywatelskiej. Pytanie padło w kontekście proponowanych przez PO rozwiązań dotyczących przeprowadzania zabiegów aborcji w Polsce.

Małgorzata Kidawa-Blońska: Z Platformy nikt nie będzie uciekał

- Przede wszystkim z Platformy nikt nie będzie nigdzie uciekał. W niektórych sprawach światopoglądowych mamy trochę inne zdanie, ale w wielu innych, dotyczących funkcjonowania naszego państwa, zgadzamy się - powiedziała wicemarszałkini Sejmu. - Nawet tutaj, w tej propozycji, stanowisku naszego zarządu, są obszary, w których się wszyscy zgadzamy - że konieczne jest, żeby kobieta miała prawo do wyboru. Wiemy, że to nie opozycja zniszczyła kompromis, który przez tyle lat w naszym kraju funkcjonował. Wiemy, że jeżeli chcemy, żeby było mniej aborcji, a nam wszystkim na tym zależy i chcemy, żeby nie było podziemia aborcyjnego, to nie zrobi się tego drakońskim prawem, ale dając kobiecie formy wsparcia - podkreśliła Kidawa-Błońska.

Zobacz wideo Rozłam w PO po decyzji ws. aborcji? "Od konserwatystów wymaga się więcej"

PO: Aborcja do 12. tygodnia ciąży, po konsultacjach z lekarzem

W ubiegłym tygodniu Platforma Obywatelska przedstawiła pakiet praw kobiet. Politycy rozszerzają tzw. kompromis aborcyjny. - Aborcja powinna być dostępna do 12. tygodnia ciąży w szczególnie trudnych warunkach osobistych kobiety po konsultacjach z lekarzem i psychologiem - przekazał zespół Małgorzaty Kidawy-Błońskiej. 

Po przedstawieniu tego stanowiska szeregi PO opuścił Mariusz Grad, były poseł tej partii, a także przewodniczący PO w powiecie tomaszowskim. "Sprawując mandat Posła RP w latach 2007-2015 podczas prac parlamentarnych głosowałem przeciw aborcji. Byłem, jestem i będą za życiem od poczęcia do naturalnej śmierci i nie mogę zgodzić się ze stanowiskiem Zarządu PO" - stwierdził polityk.