Za milion złotych rząd 902 razy pokazał spot Morawieckiego o pieniądzach z UE. Ale akurat nie w TVN

Jacek Gądek
Za milion złotych rząd pokazał w telewizjach prawie tysiąc razy spot promujący wyniki negocjacji premiera Mateusza Morawieckiego na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli. Czas antenowy wykupiono w TVP, Polsacie i TV Trwam. Pominięto TVN.

Zobacz nagranie. Czy TVP cenzuruje polityków Zjednoczonej Prawicy?

Zobacz wideo

W kampanii telewizyjnej z hasłem "Dobra przyszłość polskich rodzin" wykorzystano 30-sekundowy spot wyprodukowany przez - jak zapewnia nas Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej - własnych pracowników.

W spocie tym można usłyszeć, że "nasza gospodarka przetrwała najtrudniejsze chwile dzięki zaangażowaniu Polaków i rządowym tarczom", a "za nami [są] trudne negocjacje w Brukseli", których efektem jest "rekordowy budżet dla naszego kraju".

Mateusz Morawiecki przekonuje na koniec: - Przed nami kluczowy okres dla Polski. 770 miliardów zł z Unii Europejskiej przeznaczymy na zdrowie, infrastrukturę, edukację czy cyfryzację. Na dobrą przyszłość polskich rodzin.

Jak informuje nas ministerstwo, spot ten rząd pokazał w telewizjach 902 razy. Emitowano go od 27 stycznia do 10 lutego. Na jakich antenach? Polsat, Czwórka, Polsat News, Super Polsat, Szóstka, TVP1, TVP2, TVP Info, TVP Dokument, TVP HD, TVP Historia, TVP Kultura, TVP3, TVP Rozrywka, TVP Seriale, TVP Sport, TV Republika, Telewizja Trwam. Emisję sfinansowano z budżetu państwa. Łączny koszt to dokładnie: 999 522,58 zł.

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej przekonuje: "Spot miał za zadanie przybliżyć Polakom informacje o środkach finansowych, które pozwolą na lepsze życie i rozwój naszego kraju". - Kampania oraz konsultacje społeczne to uświadomienie naszym obywatelom, że wspólnie zdecydujemy, na co zostaną przekazane fundusze unijne - czytamy w odpowiedzi resortu.

Spot ten to też wstęp do ogłoszenia "Nowego ładu" - flagowego masterplanu premiera Morawieckiego, który ma podźwignąć polską gospodarkę. Ład ten ma się opierać na środkach unijnych - z budżetu unijnego na kolejne 7 lat i Funduszu Odbudowy. Plan ma jednak poślizg. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, przez wzbierającą trzecią już falę pandemii koronawirusa rząd zwleka z "odpaleniem" "Nowego ładu", by nie zniknął od w powodzi informacji o wirusie.