Jan Lityński nie żyje. Przyjaciele i znajomi: "mentor", "szalenie skromny", "odszedł, ratując psa"

"Był szalenie skromnym człowiekiem, który się nigdy nie wypychał na pierwszy plan, nie rozpychał łokciami", "Współautor wolnej Polski", "Mentor z czasów młodości" - tak opozycjoniści z czasów PRL i politycy wspominają zmarłego Jana Lityńskiego. - Odszedł z powodu swojej niezwykłej wrażliwości, ratując psa. Cały Lit - powiedział Władysław Frasyniuk.

W niedzielę Eugeniusz Smolar poinformował, że zmarł Jan Lityński, działacz opozycji w czasach PRL, poseł na Sejm kilku kadencji i doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego. "Z potwornym bólem. Nie żyje Janek Lityński, przyjaciel od zawsze" - napisał Smolar.

"Janek Lityński utonął ratując psa. Janek, kochany, mądry, bojowy przyjaciel. Walczył o demokrację, prawdę, godność robotników. Straszny smutek" - taki wpis zamieściła na Twitterze Lena Kolarska-Bobińska, była szefowa resortu nauki i szkolnictwa wyższego oraz europosłanka.

Przyjaciele Lityńskiego mówią, że ratował psa, pod którym zarwała się kra. Opozycjonista utonął. - Odszedł z powodu swojej niezwykłej wrażliwości, ratując psa. Cały Lit - powiedział Władysław Frasyniuk w rozmowie z TVN24. 

"Odszedł Janek Lityński, człowiek obdarzony niezwykłą inteligencją i poczuciem humoru, z ogromną miłością do ludzi. Wolna i demokratyczna Polska była jego nieustającym marzeniem, o które niezmiennie walczył od 1968 do dnia dzisiejszego. Walkę o te wartości jesteśmy Litowi winni" - napisał wcześniej na Twitterze Frasyniuk.

- Dla mnie to przyjaciel-rewolucjonista (...). Z Jankiem Lityńskim poznaliśmy się w celi więziennej, właściwie w areszcie Pałacu Mostowskich już w latach 70 tych w ramach aktywności w opozycji demokratycznej, antykomunistycznej; w celi pełnej kryminalistów, my we dwóch politycznych. Potem ta znajomość zamieniła się w przyjaźń. Spotykaliśmy się na różnych etapach życia politycznego, zarówno w opozycji i w czasach PRL, jak i potem w Unii Wolności a potem Janek Lityński był moim doradcą w czasach prezydenckich - wspominał w TVN24 Bronisław Komorowski.

Nie żyje Jan LityńskiJan Lityński nie żyje. Były działacz "Solidarności" miał 75 lat

"Zmarł Jan Lityński - działacz opozycji demokratycznej w PRL, więzień polityczny. Uczestnik protestów w marcu 1968 roku, członek KSS 'KOR', działacz 'Solidarności'. Po 1989 roku poseł, minister i doradca Prezydenta RP. Cześć Jego pamięci!" - napisała Kancelaria Prezydenta.

"Nie rozpychał się łokciami"

Jana Lityńskiego na antenie TVN24 wspominała Barbara Labuda, działaczka opozycji demokratycznej w czasach PRL. - Jasiek był osobą bardzo wyrozumiałą, bardzo życzliwą, bardzo otwartą, bardzo szlachetną i skromną. Był szalenie skromnym człowiekiem, który się nigdy nie wypychał na pierwszy plan, nie rozpychał łokciami - powiedziała.

"Nigdy nie kalkulował. Zawsze pomagał. Jakie życie, taka śmierć" - stwierdził Donald Tusk.

"Wielki smutek. W ubiegłym roku odszedł Henryk Wujec. Dziś Jan Lityński. Więzień polityczny. Legenda KOR-u i Solidarności. Zawsze po stronie demokracji i praw człowieka. Współautor wolnej Polski. W sierpniu wspierał społeczeństwo białoruskie. Autor Listu do Przyjaciół Białorusinów" - napisał poseł Koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba.

"Wspaniały, ciepły człowiek. Polityk, bohater antykomunistycznej opozycji, komandor Orderu Odrodzenia Polski. A dla mnie - mentor z czasów młodości. To on w 1989 r. wypisywał mi w 'Niespodziance' zwolnienia ze szkoły. Panie Janku, nigdy o Panu nie zapomnimy" - zaznaczył prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

"Jeden z najwybitniejszych obrońców praw człowieka we współczesnej Polsce. Więzień polityczny, człowiek-legenda demokratycznej opozycji, 'Solidarności', III RP. Jego wiara w demokratyczne wartości i walka o prawa zwykłych ludzi mogą być dla nas wzorem" - to słowa Adama Bodnara, Rzecznika Praw Obywatelskich.

"Jeśli hasło 'jakie życie taka śmierć' może mieć jakiekolwiek dobre konotacje to... Jan Lityński. Bohaterstwo i człowieczeństwo ponad wszystko. Smutek ogromny" - napisała Marzena Okła-Drewnowicz, posłanka Koalicji Obywatelskiej.

"Jeden z tych wielkich, którym jesteśmy i będziemy zawsze wdzięczni za odwagę, determinację i wiarę w odzyskanie wolności w czasach, gdy wydawało się to niemożliwe" - podkreślił Szymon Hołownia.

"Niektórzy całe życie walczą bardziej o otaczający ich świat niż o siebie. Najgłębsze wyrazy współczucia dla bliskich Jana Lityńskiego" - zaznaczył Marek Belka.

"Jeden z wielkich bohaterów naszej wolności. Niech spoczywa w pokoju" - napisał Władysław Kosiniak-Kamysz.