Janusz Kowalski do dymisji. "Zdradzony o świcie", "Rząd obiera energetyczny kurs na Brukselę" [Komentarze]

Janusz Kowalski zostanie zdymisjonowany. "Media ekscytują się dymisją wiceministra Kowalskiego, a powinny tym, jak to było możliwe, że ktoś taki w ogóle tam trafił" - napisał na Twitterze dziennikarz Cezary Łazarewicz. Piotr Maciążek, analityk sektorów energetycznego i paliwowego, twierdzi z kolei, że dymisja może oznaczać zmianę rządowej strategii w sprawie energetyki.

Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych i poseł Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobry, ma zostać zdymisjonowany jeszcze w sobotę. Potwierdził to wicepremier Jacek Sasin, a sam Kowalski napisał w mediach społecznościowych, że kończy pracę w rządzie, ale będzie kontynuował "pracę dla Polski". 

"Broniłem i będę bronić suwerenności energetycznej RP i przeciwdziałać niekorzystnym dla Polski i Polaków skutkom decyzji podjętych na szczytach Rady Europejskiej w latach 2019-2020. Sprzeciwiam się transformacji energetycznej, niekontrolowanej dekarbonizacji i wysokim cenom energii i ciepła oraz uzależnieniu od rosyjskiego gazu" - dodał Kowalski.

PiS żąda dymisji wiceministrów. PiS żąda dymisji wiceministrów. "To było grillowanie 'ziobrystów' i Gowina"

Ekspert: Mimo głębokiego oporu ze strony środowiska Zbigniewa Ziobry unijny trend wzmocniony

Zdaniem Piotra Maciążka, analityka sektorów energetycznego i paliwowego, decyzja o dymisji polityka Solidarnej Polski "oznacza de facto pełne poparcie rządu dla kursu na Brukselę w kwestiach klimatycznych". "Rząd obiera energetyczny kurs na Brukselę" - napisał Maciążek w tytule swojego komentarza o politycznym znaczeniu decyzji premiera Mateusza Morawieckiego. 

Ekspert podaje też inny przykład na bardziej "prounijny kurs" w polityce energetyczno - klimatycznej, czyli  osiągnięcie konsensusu wokół unijnego budżetu. "Osiągnięcie konsensusu wokół unijnego budżetu przez Mateusza Morawieckiego mimo głębokiego oporu ze strony środowiska Zbigniewa Ziobry jeszcze bardziej wzmocniło prounijny trend w polityce energetyczno – klimatycznej. Niemniej spór pomiędzy politykami i ich środowiskami nadal trwał" - twierdzi Maciążek. 

Roman Giertych o Januszu Kowalskim: Został zdradzony o świcie i odwołany

Odwołanego wiceministra chwali Mariusz Gosek z Solidarnej Polski. Gosek mówił, że przeprowadził on między innymi reformę spółek prawa handlowego. - Przez kilkanaście lat związany z pracą na rzecz bezpieczeństwa energetycznego Polski - wyliczał. 

Dymisja wiceministra również wywołała jednak falę mniej przychylnych komentarzy polityków i dzienikarzy. 

Walczył do końca. Ramię w ramię z przyjaciółmi trwał na straży Niepodległości Rzeczypospolitej. Dawał odpór obcym zagonom. Wrogowie drżeli na Jego widok. Dzisiaj, 20 lutego Roku Pańskiego 2021 Janusz Kowalski został zdradzony o świcie i odwołany

- napisał na Twitterze Roman Giertych. 

Media ekscytują się dymisją wiceministra Kowalskiego, a powinny tym, jak to było możliwe, że ktoś taki w ogóle tam trafił

- podsumował z kolei dziennikarz i reporter Cezary Łazarewicz.

Dobrze zaczyna się ten dzień. Janusz Kowalski jako wiceminister przemija

- napisała na swoim koncie wiceprzewodnicząca Klubu Koalicji Obywatelskiej, Katarzyna Lubnauer.

Wiceminister Janusz Kowalski powiedział „weto albo śmierć”. Myślał oczywiście o śmierci politycznej. Prorok???

- to wicemarszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty.

Zobacz wideo

Janusz Kowalski obejmie ważne stanowisko w jednej ze spółek skarbu państwa?

Jak wynika z nieoficjalnych informacji portalu onet.pl, według jednego z rozważanych w obozie władzy scenariuszy, w najbliższym czasie Kowalski ma także "zrzec się mandatu posła i objąć ważne stanowisko w jednej ze spółek skarbu państwa". 

Przypomniano też niektóre z wypowiedzi polityka, który otwarcie krytykował strategię negocjacyjną polskiego rządu w Brukseli w sprawie unijnego budżetu. "Weto albo śmierć" - zapowiadał podczas jednej z konferencji liderów Solidarnej Polski. Pisał też na Twitterze, że "Niemcy chcą skolonizować Polskę" czy "złamać traktat UE i bezprawnie odebrać nam suwerenność".  

Warto też dodać, że zanim Janusz Kowalski trafił do Solidarnej Polski, był członkiem Platformy Obywatelskiej. Należał do partii w latach 2005 - 2006 r. i bezskutecznie kandydował do Sejmu z jej list.