Politycy PiS na Wawelu nie złamali prawa. Sąd: zakazy związane z epidemią COVID-19 są niekonstytucyjne

Krakowski sąd orzekł, że politycy PiS, którzy w kwietniu ubiegłego roku zjawili się na Wawelu i nie przestrzegali obostrzeń sanitarnych, nie złamali prawa. Sąd uznał, że zakazy związane z pandemią koronawirusa są niekonstytucyjne i nie można karać za ich złamanie: "ani podczas protestów ulicznych, ani wówczas, gdy dzieje się to podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej".

Decyzja sądu jest efektem zażalenia Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na decyzję prokuratury o odmowie wszczęcia śledztwa. Według Ośrodka podczas wizyty na Wawelu mogło dojść do złamania zakazu organizowania widowisk i innych zgromadzeń oraz spowodowania zagrożenia epidemicznego. Przedstawiciele OMZRK wskazywali, że politycy PiS-u nie zachowywali dystansu społecznego oraz nie mieli założonych maseczek.

W wizycie na Wawelu w rocznicę katastrofy smoleńskiej uczestniczyli: Ryszard Terlecki, Beata Szydło, Jadwiga Emilewicz, Andrzej Adamczyk oraz wojewodowie Witold Kozłowski i Piotr Ćwik.

Wizyta polityków PiS na Wawelu. Sąd: Nie złamano prawa

"Gazeta Wyborcza" podaje, że sąd podtrzymał decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa. Wskazał, że uczestnicy wizyty tylko przez chwilę byli w grupach i nie przekroczyli limitu osób. Jednak najważniejszym punktem orzeczenia sądu było stwierdzenie, że przepisy wprowadzające obostrzenia sanitarne były niezgodne z konstytucją.

Łukasz SzumowskiSzumowski o pandemii: Na szczęście nie jestem na miejscu ministra Niedzielskiego

"Rozporządzenia wprowadzone 30 marca i 10 kwietnia 2020 (jak i kilka kolejnych) niezależnie od oceny ich zasadności łamały zasadę wyrażoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji i jako takie nie mogły i nie mogą stanowić podstawy przypisania odpowiedzialności karnej" - podkreśliła sędzia prowadząca sprawę w pisemnym uzasadnieniu.

Sąd: Wprowadzone obostrzenia nie miały podstawy prawnej

Sąd uznał, że ograniczenia, które tak mocno ingerują w prawa i wolności obywatelskie wykraczają poza materię, która może być regulowana przez rozporządzenie. Dodał, że nie można zarzucać komuś niestosowania się do zakazów, które zostały wprowadzone w sposób bezprawny.

"Jest już wiedzą powszechną, że obostrzenia wprowadzone tymi rozporządzeniami nie miały podstawy prawnej, stąd też ich nieprzestrzeganie nie może być z założenia uznane za czyn bezprawny, co trafnie pokazuje orzecznictwo sądów powszechnych (jak i administracyjnych) na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy".

Ks. Andrzej DymerKs. Wierzbicki o sprawie ks. Dymera: Czuję się w Kościele jak na Titanicu

Sąd stwierdził również, że "niestosowanie się do ograniczeń niemających podstawy prawnej nie jest wykroczeniem zarówno wtedy, gdy ma to miejsce podczas protestów ulicznych, jak i wówczas, gdy dzieje się to podczas obchodów rocznicy katastrofy smoleńskiej".

Zobacz wideo Różna skuteczność szczepionek Pfizera, Moderny i AstraZeneca? Dworczyk odpowiada
Więcej o: