Jarosław Kaczyński "zwiększył transmisję koronawirusa"? Do prokuratury wpłynęło zawiadomienie

Prokuratura Regionalna w Warszawie otrzymała zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Jarosława Kaczyńskiego. Dotyczy to zachowania uczestników ostatniej z miesięcznic smoleńskich. Kolejne zawiadomienie złożone zostało ws. podejrzenia niedopełnienia obowiązków służbowych przez policję.

W marcu minie rok od stwierdzenia pierwszego przypadku zakażenia koronawirusem w Polsce. Jak pandemia zmieniła Wasze życie? Co straciliście, a co zyskaliście w mijającym roku? Czekamy na Wasze relacje. Na adres e-mailowy listydoredakcji@gazeta.pl możecie przesyłać zarówno pisemne wypowiedzi, jak i w formie nagrań wideo (do 20 sekund, najlepiej nagrywane w poziomie). Wasze historie zostaną wykorzystane w materiałach publikowanych w Gazeta.pl.

***

"W dniu 10 lutego o godz. 8:50 odbyła się kolejna podczas epidemii koronawirusa miesięcznica katastrofy smoleńskiej, której głównym zainteresowanym uczestnikiem był Jarosław Kaczyński" - cytuje zawiadomienie złożone w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie "Wyborcza". Zgłoszenie miało wpłynąć w poniedziałek 15 lutego.

Miesięcznica smoleńska 10 październikaMiesięcznica smoleńska. Uczestnicy w maseczkach, ale bez wymaganego dystansu

Dwa zawiadomienia w sprawie miesięcznicy smoleńskiej. "Mogli dopuścić się do zwiększenia transmisji koronawirusa"

Zawiadomienie złożył Komitet Społeczny Ponad Podziałami. W uzasadnieniu podano, że uczestnicy "zbiegowiska" składali wieńce przed pomnikiem Lecha Kaczyńskiego oraz Ofiar Katastrofy Smoleńskiej, przy czym nie zachowywali wymaganych w rozporządzeniu ministra zdrowia odległości, część nie miała maseczek i przekroczony został limit osób mogących uczestniczyć w zgromadzeniu. "Niedostosowaniem do zaleceń sanitarnych mogli dopuścić się do zwiększenia transmisji koronawirusa" - napisano.

Nie jest to jedyne zawiadomienie, które wpłynęło do Prokuratury tego dnia. Kolejne dotyczy funkcjonariuszy, którzy zabezpieczali obchody miesięcznicy smoleńskiej. Zawiadamiający uważają, że policjanci nie dopełnili obowiązków służbowych, bo nie reagowali na łamanie przepisów przez uczestników zgromadzenia, nawet wtedy, gdy byli informowani i proszeni przez świadków o interwencję. "Policjanci nie przejawiali nawet podjęcia działań, które mogłyby zabezpieczyć mieszkańców przed rozwojem epidemii".

95. miesięcznica smoleńska w WarszawieKoszty miesięcznic. Policja zmieniła szacunki

Podobne zawiadomienia wpłynęły do prokuratury po 10. rocznicy katastrofy smoleńskiej w kwietniu 2020 roku. Wtedy zareagował poseł Koalicji Obywatelskiej Adam Szłapka. Polityk złożył zawiadomienie dotyczące złamania nakazów i zakazów związanych z epidemią przez polityków PiS (m.in. Jarosława Kaczyńskiego, Elżbietę Witek, Piotra Glińskiego, Joachima Grudzińskiego czy Marka Suskiego). Po kilku miesiącach "czynności sprawdzających" prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania.

Zobacz wideo Jarosław Kaczyński, zanim stał się hipokrytą, grał z WOŚP [PUSZKA POLITYCZNA]
Więcej o: