Adam Bielan: Słyszałem, że Jarosław Gowin wymienił zamki. Nie zamierzamy przychodzić ze ślusarzami

Adam Gowin przekazał, że wystosował do Jarosława Gowina wezwanie o przekazanie siedziby Porozumienia oraz kompletu dokumentów. Polityk zaznaczał jednak, że nie zamierza przychodzić na miejsce ze ślusarzami czy usuwać kogokolwiek z lokalu.
Zobacz wideo Czy Gowin wciąż jest partnerem dla PiSu? Morawiecki: Będziemy dążyć do porozumienia

Europoseł Adam Bielan jest jednym z 10 polityków, którzy zostali usunięci z Porozumienia decyzją sądu koleżeńskiego. Ma to wynikać z konfliktu między zwolennikami Bielana, a Jarosława Gowina. Na początku lutego ten pierwszy polityk ogłosił, że kadencja Gowina na stanowisku prezesa partii upłynęła w 2018 roku, więc jako szef krajowej konwencji partii przejmuje jego obowiązki.

Adam Bielan po raz kolejny odniósł się do tej sytuacji w programie "Sedno sprawy". W Radiu Plus mówił, że taka sytuacja nie mogłaby się zdarzyć na przykład w Prawie i Sprawiedliwości. Dodał jednak, że żadne inne ugrupowanie nie może ingerować w wewnętrzne sprawy Porozumienia.

Konflikt w Porozumieniu. Adam Bielan: Słyszałem, że Jarosław Gowin pierwsze, co zrobił, to wymienił zamki

Adam Bielan zasugerował, by wicepremier Jarosław Gowin zajął się sprawami rządu, a sprawy Porozumienia zostawił ludziom "którzy chcą uporządkować te kwestie po gigantycznym bałaganie, które on i jego współpracownicy narobili". - Proszę zobaczyć, jaka jest niekonsekwencja argumentacji asystentów pana Jarosława Gowina w mediach. Mówią: Adam Bielan wraz z grupą swoich współpracowników rozbija partię na zlecenie PiS, a później biegną na Nowogrodzką i mówią: Jarosławie Kaczyński, interweniuj w Porozumieniu, zrób porządek, ponieważ my sobie nie dajemy rady - mówił dalej Bielan.

Jarosław Gowin i Adam BielanOciepa: Trwają zawody, kto powie coś bardziej absurdalnego. Pierwszy jest Bielan

Europoseł podkreślił, że 4 lutego krajowy sąd koleżeński wygasił kadencję Jarosława Gowina jako szefa Porozumienia, co skutkowało (według niego nielegalnym) usuwaniem ludzi z ugrupowania. Polityk jest jednak spokojny o to, że sąd powszechny przyzna racje jemu, a nie zwolennikom wicepremiera.

Dalej polityk potwierdził, że wezwał Jarosława Gowina do przekazania siedziby partii i dokumentów. - To jest klasyczne wezwanie do przekazania kompletu dokumentów. Oczywiście nie zamierzamy przychodzić ze ślusarzami, usuwać kogokolwiek z lokalu, choć słyszałem, że Jarosław Gowin pierwsze, co zrobił, to wymienił zamki. Chcemy zbadać politykę finansową partii, chcemy wiedzieć, na co idą składki członkowskie - dodał Adam Bielan. Eurodeputowany zapowiedział też, że jeśli Jarosław Gowin zignoruje to wezwanie, to będzie musiał zgłosić się do sądu rejestrowego z wnioskiem o interwencję.

Jarosław Gowin i Adam Bielan w SejmieOnet: Bielan zażądał od Gowina przekazania siedziby partii i dokumentów

Więcej o: