Jest umowa na budowę nowej bramy wjazdowej do Sejmu. Będzie miała trzy metry. Podano szczegóły i koszt

675 tys. zł - tyle będzie kosztowała budowa bramy wjazdowej na teren Kancelarii Sejmu od ul. Górnośląskiej. Do przetargu zgłosiły się trzy firmy, a najdroższa oferta opiewała na ponad 1,4 mln złotych.

W poniedziałek Kancelaria Sejmu poinformowała o podpisaniu umowy z firmą WIBAR-Instalacje na budowę wjazdowej na teren parlamentu od strony ul. Górnośląskiej. Nastąpiło to dokładnie w środę 10 lutego, a wybrana oferta opiewa na 675 tys. złotych (brutto). 

Rozstrzygnięcie przetargu na budowę bramy do Kancelarii SejmuRozstrzygnięcie przetargu na budowę bramy do Kancelarii Sejmu Sejm RP, orka.sejm.gov.pl

Brama wjazdowa do Sejmu powstanie za 675 tys. zł. "Zredukuje konieczność stosowania rozwiązań doraźnych

Do przetargu zgłosiły się jeszcze dwie firmy, które chciały wybudować bramę za kolejno: 1 127 910 zł i 1 476 000 zł (obie kwoty brutto). Zgodnie z dokumentacją przetargową dwuskrzydłowa brama ma mieć trzy metry wysokości i 8,2 m szerokości. Do tego dwie furtki i 20 m dodatkowej infrastruktury. Brama będzie sterowana automatycznie.

Przetarg rozpisano 10 listopada. Wjazd od ulicy Górnośląskiej to jedno z miejsc, gdzie niedawno regularnie zbierały się manifestacje przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji, a wcześniej protestowano tam w związku ze zmianami dokonywanymi przez PiS w wymiarze sprawiedliwości.

Jak opisywała w listopadzie "Rzeczpospolita",  z informacji przekazanych przez Centrum Informacyjne Sejmu wynika, że celem bramy jest ochrona przed demonstracjami. CIS wskazało bowiem, że "inwestycja zredukuje konieczność stosowania przez Kancelarię Sejmu, straż marszałkowską i inne służby, w tym policję, droższych i mniej efektywnych rozwiązań doraźnych, co jest szczególnie istotne w kontekście prób wtargnięcia na teren Sejmu osób nieuprawnionych oraz aktów dewastacji budynków sejmowych".

Sejm - wjazd od ul. Górnośląskiej"Rz": Sejm zbuduje "potężną" bramę. Ma odgrodzić teren od protestujących

Na to, że chodzi o ochronę przed protestującymi wskazuje jeszcze jeden fakt - ten wjazd jest już zabezpieczony przed wtargnięciem nieuprawnionych pojazdów. Poza szlabanami są tam specjalne zapory, zainstalowane w związku ze sprawą Brunona Kwietnia, który planował wjechać na teren parlamentu samochodem z materiałami wybuchowymi i wysadzić go w powietrze. 

"Rz" przypomniała też, że kompleks parlamentu był projektowany jako otwarta forma i jeszcze do końca rządów PO-PSL można było wchodzić na jego teren. Od początku rządów PiS dostęp jest ograniczany i wchodzić mogą tylko osoby uprawnione. 

Zobacz wideo Kto zainspirował działania Adama Bielan?
Więcej o: