PO chce liberalizacji ustawy? Konserwatyści stają okoniem. Nie chcą być "stroną w wojnie aborcyjnej"

Platforma Obywatelska pracuje nad stanowiskiem partyjnym ws. aborcji, które - jak zasugerowała Małgorzata Kidawa-Błońska - mogłoby by być nieco bardziej liberalne niż przepisy obowiązujące przed wyrokiem TK. Konserwatywne skrzydło partii natychmiast odcięło się od tej koncepcji, stwierdzając, że PO nie powinna "stawać się stroną w wojnie aborcyjnej".

W rozmowie z Radiem ZET w sobotę wicemarszałkini Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła o planach swojej partii ws. prawa aborcyjnego. Była kandydatka na prezydentkę wyjaśniała, że stanowisko jest wypracowywane przez zespół pod jej przewodnictwem i zdradziła, że rozważane jest dodanie czwartej przesłanki pozwalającej na terminację ciąży. Przed wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej aborcja była dozwolona w trzech przypadkach: gdy zachodziło uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego, gdy stanowiła zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety oraz w przypadku ciężkiego uszkodzenia płodu. Ostatnia przesłanka została zlikwidowana przez TK.

Kidawa-Błońska wyjaśniała, że Platforma Obywatelska chce, by "kobieta miała prawo wyboru w trudnej sytuacji pod pewnymi warunkami". - O tym dyskutujemy. Jesteśmy bliscy porozumienia - dodała.

Konserwatyści przeciwni "wojnie aborcyjnej"

Innego zdania jest konserwatywne skrzydło partii, które dzień później wydało oświadczenie ws. aborcji. Grupa posłów w opublikowanym przez Interię dokumencie stwierdza, że "tak jak większość Polek i Polaków sprzeciwia się opresyjnemu zaostrzeniu przepisów prawa aborcyjnego" i "uznaje potrzebę systemowego wspierania przez Państwo kobiet i rodzin", w tym dostępu do antykoncepcji i edukacji seksualnej.

Jednocześnie konserwatyści piszą, że "Platforma nie powinna zajmować radykalnego stanowiska i stawać się stroną w wojnie aborcyjnej, która spolaryzuje nasz kraj na wiele lat". "Polacy oczekują, że Platforma jak dotychczas, poprzez swoje rozsądne, centrowe stanowisko uchroni Polskę od tej wojny" - czytamy.

Powrót do poprzednich zapisów albo referendum?

Posłowie opowiadają się za powrotem do przepisów z 1993 roku, w którym występowały trzy przesłanki dopuszczające aborcję i podkreślają, że PO to partia "łącząca ludzi o różnych przekonaniach", "co powinno wyrażać się w nienarzucaniu dyscypliny w głosowaniach dotyczących kwestii światopoglądowych".

Na koniec w stanowisku zasugerowano, że "należy rozważyć wyrażaną przez znaczącą część społeczeństwa potrzebę przeprowadzenia w przyszłości w tej sprawie referendum".

Pod oświadczeniem podpisali się posłowie:

  1. Paweł Arndt,
  2. Halina Bieda,
  3. Mateusz Bochenek,
  4. Waldy Dzikowski,
  5. Krzysztof Gadowski,
  6. Tomasz Głogowski,
  7. Cezary Grabarczyk,
  8. Kazimierz Kleina,
  9. Stanisław Lamczyk,
  10. Antoni Mężydło,
  11. Czesław Mroczek,
  12. Jan Olbrycht,
  13. Tomasz Olichwer,
  14. Małgorzata Pępek,
  15. Kazimierz Plocke,
  16. Marek Plura,
  17. Ireneusz Raś,
  18. Bogusław Sonik,
  19. Marek Sowa,
  20. Wojciech Ziemniak,
  21. Paweł Zalewski.
Zobacz wideo Kidawa-Błońska: Przez ten Sejm żadna ustawa pomagająca kobiecie nie przejdzie

Przeciwko rozdziałowi państwa od Kościoła

Konserwatyści z Platformy są w ostatnich dniach wyjątkowo aktywni. Oprócz liberalizacji ustawy aborcyjnej sprzeciwiają się również rozdziałowi państwa od Kościoła. Nowoczesna powróciła niedawno do projektu "Świecka szkoła", zgodnie z którym lekcje religii w szkołach mają być finansowane przez związek wyznaniowy. Nie wiadomo jednak, czy propozycja zmian w prawie trafi pod obrady Sejmu, bowiem wątpliwości wobec niej wyrazili konserwatywni politycy PO - partii-koalicjanta Nowoczesnej. Zdaniem Ireneusza Rasia podobne pomysły "służą głównie PiS-owi".

W 2018 roku w Sejmie obradowano nad dwoma projektami jednocześnie - liberalizującym przepisy aborcyjne i zakazującym przerywania ciąży. Ten pierwszy - Ratujmy Kobiety - został odrzucony m.in. głosami posłów PO, którzy wstrzymali się od głosów, choć brali udział w poprzednim głosowaniu.

Część z tych posłów jest podpisana pod stanowiskiem konserwatywnego skrzydła ws. aborcji. Są to posłowie: Paweł Arndt, Krzysztof Gadowski, Tomasz Głogowski, Stanisław Lamczyk, Antoni Mężydło, Kazimierz Plocke, Ireneusz Raś, Bogusław Sonik i Wojciech Ziemniak.

Pierwotnie napisaliśmy, że w głosowaniu brał też udział Paweł Zalewski. Za pomyłkę przepraszamy.

Więcej o: