Przeciwny Gowinowi sąd koleżeński Porozumienia: Jego działania zmierzają do sparaliżowania partii

Wykluczenie ośmiu działaczy Porozumienia "jest kolejnym działaniem dotychczasowego Prezesa skierowane przeciwko członkom najważniejszych osób w Partii" - stwierdził w wydanym w sobotę oświadczeniu Robert Wrzesiński, przewodniczący Krajowego Sądu Koleżeńskiego (sądu opowiadającego się za przywództwem Adama Bielana). Jak podkreślił, to właśnie Bielan pełni zgodnie ze statutem obowiązki prezesa ugrupowania.

W sobotę Krajowy Sąd Koleżeński partii Porozumienie zadecydował o usunięciu z ugrupowania ośmiu członków. Chodzi o posła i ministra-członka Rady Ministrów Michała Cieślaka, wiceministra aktywów państwowych i byłego posła Zbigniewa Gryglasa, posła Włodzimierza Tomaszewskiego (niedawno wyznaczonego przez Adama Bielana na rzecznika Porozumienia), wiceministra funduszy regionalnych i posła Jacka Żalka, radnego Gdańska Karola Rabendy, byłej posłanki Magdaleny Błeńskiej, członka Zarządu Krajowego Pawła Skotarka i byłego posła Andrzeja Walkowiaka.

Dzień wcześniej ósemka działaczy została zawieszona w prawach członka.

Konflikt w Porozumieniu trwa od ponad tygodnia. Nieporozumienia zaczęły się w momencie, gdy kilku polityków partii, m.in Adam Bielan i Kamil Bortniczuk zakwestionowało przywództwo Jarosława Gowina. 5 lutego Bortniczuk i Bielan zostali usunięci z Porozumienia przez władze tego ugrupowania.

Obaj uznali tę decyzję za nieważną - w ich opinii, jesienią 2020 roku doszło do niezgodnego ze statutem poszerzenia zarządu partii, a Jarosław Gowin od 2017 roku formalnie nie jest jej prezesem, ponieważ jego trzyletni mandat na stanowisku przewodniczącego nie został przedłużony. Niektórzy działacze twierdzą, że obowiązki prezesa do czasu wyboru nowego powinien pełnić Adam Bielan.

"Działania Jarosława Gowina zmierzają do sparaliżowania partii"

W sobotę oświadczenie wydał Robert Wrzesiński, przewodniczący Krajowego Sądu Koleżeńskiego (nieuznawanego przez zwolenników przywództwa Jarosława Gowina).

Jak stwierdził, wyrzucenie ośmiu działaczy Porozumienia "jest kolejnym działaniem dotychczasowego Prezesa skierowane przeciwko członkom najważniejszych osób w Partii, w tym przeciwko jej wiceprezesom, członkom Prezydium, sprawującym najważniejsze funkcje państwowe, skarbnikowi czy sędziom Krajowego Sądu Koleżeńskiego, którzy mają statutowy obowiązek kontrolowania władz krajowych Partii".

Wrzesiński dodał, że uchwały dotyczące członków powinny być podejmowane przez Prezydium, któremu przewodniczy prezes ugrupowania. "Temu spotkaniu przewodniczył Pan Jarosław Gowin, któremu upłynęła kadencja sprawowanej funkcji, co potwierdził Krajowy Sąd Koleżeński uchwałą w dniu 4 lutego 2021 r." - czytamy. Zaznaczył również, że uchwały "głosowane były z udziałem osób nieuprawnionych".

Podkreślił jednocześnie, że obowiązki prezesa zgodnie ze statutem partii pełni Adam Bielan.

"Działania Jarosława Gowina i osób popierających jego działania, nieuchronnie zmierzają do trwałego sparaliżowania Partii, w tym jego najważniejszych ciał statutowych" - stwierdził Robert Wrzesiński.

Jacek Żalek: Wyrzucanie jest dowodem słabości

Powodem usunięcia działaczy z Porozumienia miało być "łamanie statutu partii". - Naprawdę zabawne. Powołują się na statut, a go nie znają. Zakładałem partię Porozumienie, od początku ją tworzyłem. Decyzji nie mogą podejmować osoby, które nie poddały się weryfikacji przez kongres. Dzisiaj mogą tylko uzurpować sobie prawo do tego, żeby reprezentować Porozumienie - skomentował w rozmowie z wPolityce.pl decyzję o zawieszeniu Jacek Żalek (rozmowa odbyła się jeszcze przed wyrzuceniem Żalka z partii).

- Wyrzucanie jest tylko i wyłącznie dowodem słabości i przyznania się do błędu. Jeżeli wyrzuca się parlamentarzystów, ministrów, tylko dlatego, że mają inne zdanie, to wyraz słabości i braku argumentów - dodał. Jak stwierdził, nie jest wykluczone, że sytuacja w Porozumieniu może być "pokłosiem zakulisowych rozmów, które były prowadzone przez Jarosława Gowina z politykami opozycji".

Zobacz wideo "Lewica nigdy nie zlikwiduje TVP". Czarzasty komentuje pomysł "Koalicji 276"