Sellin o podatku od mediów: "To są rzucone pomysły". Projekt wisi już jednak na stronach rządowych

W sobotę w RMF FM wiceminister kultury Jarosław Sellin był pytany o projekt ustawy dotyczącej podatku od mediów. - To są założenia, które podlegają prekonsultacji. To nie jest jeszcze gotowy projekt ustawy, precyzyjnie zapisany artykułami, do których moglibyśmy się odnosić. To są pewne rzucone pomysły - mówił, choć projekt jest dostępny na stronach rządowych. Polityk PiS przekonywał też, że ustawa może wejść w życie pomimo tego, że z jej zapisami w otwarty sposób nie zgodziło się koalicyjne Porozumienie.

- My zachęcamy do konsultacji, do debaty nt. założeń tej ustawy. Zbieramy te wszystkie opinie, zbieramy te wszystkie informacje, uwagi - i z tego dopiero wyrośnie precyzyjny projekt ustawy - mówił Jarosław Sellin w RMF FM.

Zobacz wideo Orędzie marszałka Grodzkiego w TVP: Tzw. media publiczne dostają co roku gigantyczną kwotę 2 miliardów złotych
To są założenia, które podlegają prekonsultacji. To nie jest jeszcze gotowy projekt ustawy, precyzyjnie zapisany artykułami, do których moglibyśmy się odnosić. To są pewne rzucone pomysły

- przekonywał.

Podobne stanowisko zaprezentował niedawno wicerzecznik PiS Radosław Fogiel. - Zacznijmy od tego, że coś, czego nie ma w tym momencie, to nie ma projektu. Te zapisy, ten plan jest w fazie naprawdę bardzo wczesnej, to jeszcze nawet nie jest etap konsultacji społecznych, to są takie prekonsultacje, do 16 lutego trwają i warto, żeby o tym pamiętać, i jeśli chodzi o polityków, i jeśli chodzi o samych zainteresowanych, w tym wypadku media. To jest projekt, który powstaje w Ministerstwie Finansów i on dlatego między innymi został rozesłany z prośbą właśnie o konsultacje, o uwagi, żeby powstawał w duchu rozmowy. To, że druga strona zareagowała dość ostro, żeby nie użyć słowa histerycznie, no nic na to nie poradzimy - powiedział w Radiu Plus.

Warto jednak podkreślić, że projekt ustawy jednak już istnieje i można go znaleźć w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Politycy PiS wcześniej mówili jedynie o tym, że projekt nie trafił jeszcze na Komitet Stały Rady Ministrów.

Porozumienie przeciw podatkowi od mediów. Według Sellina ustawa i tak może zostać przegłosowana

W piątek Porozumienie Jarosława Gowina już oficjalnie opowiedziało się przeciwko podatkowi od reklam, który rząd planuje nałożyć na media. "Paradoksalnym skutkiem uchwalenia takich przepisów byłaby jeszcze głębsza dyskryminacja mediów krajowych" - czytamy w stanowisku partii.

W stanowisku stwierdzono, że Porozumienie popiera wprowadzenie prawnego opodatkowania "globalnych koncernów medialnych i technologicznych" jako "wyraz równego traktowania wszystkich podmiotów gospodarczych oraz odpowiedzialności za sprawiedliwe kształtowanie rynku medialnego w krajach Unii Europejskiej". Partia podkreśla także, że jest za zwiększaniem przychodów NFZ, Narodowego Funduszu Ochrony Zabytków oraz utworzenia Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. "Podkreślamy jednak, że należy to robić minimalizując negatywne skutki wzrostu obciążeń dla polskich przedsiębiorców" - czytamy.

Jarosław GowinPorozumienie przeciwko podatkowi od reklam. "Wiele skutków negatywnych"

W opinii wiceministra kultury, dziedzictwa narodowego i sportu takie stanowisko jednego z koalicjantów PiS nie oznacza, że projekt zostanie ostatecznie odrzucony w Sejmie. Przypomnijmy, że bez głosów Porozumienia partia Jarosława Kaczyńskiego nie będzie dysponować większością głosów. Sellin liczy jednak, że posłowie Porozumienia zmienią zdanie.

- Bywało już w ramach Zjednoczonej Prawicy, że pewne odrębne stanowiska wstępnie były przyjmowane, a potem w trakcie docierania szczegółów poszczególnych rozwiązań czy propozycji ustawowych jednak wspólnie godziliśmy się na [te - red.] rozwiązania - przekonywał poseł PiS. 

Sellin o rządowym wsparciu dla mediów: To jest normalne w każdym państwie demokratycznym

Zgodnie z projektem ustawy 35 proc. środków uzyskanych z tytułu nowego podatku ma zasilić Funduszu Wsparcia Kultury i Dziedzictwa Narodowego w Obszarze Mediów. Jego dysponentem ma zostać minister kultury, czyli Piotr Gliński. Olbrzymie pieniądze (według prognoz ok. 280 mln zł rocznie) będą wydawane przez ministra w ramach dotacji np. na "budowę platform dystrybucji informacji oraz analiz treści pojawiających się w mediach, w szczególności cyfrowych". Wnioski o dofinansowanie ma oceniać komisja złożona z przedstawicieli Ministerstwa Kultury, Finansów i Cyfryzacji.

Podatek od reklam. PiS pod pozorem 'opodatkowania cyfrowych gigantów' bije w niezależne mediaPięć absurdów podatku od mediów. Podwójne opodatkowanie i niejasny podział środków

Jak podkreślił zastępca Glińskiego, "podpis ostateczny pod tymi wnioskami składa minister". - I jakichś korekt może dokonywać, ma do tego prawo. Natomiast zasadniczy trzon tych decyzji jest podejmowany w komisjach - wyjaśnił wiceszef resortu kultury.

Sellin stwierdził też, że duża część dochodów uzyskiwanych przez fundusz, będzie mogła wrócić do mediów. Gdy prowadzący rozmowę Krzysztof Ziemiec zauważył, że skoro pieniądze będzie rozdzielał rząd, to zaraz pojawią się głosy, że dofinansowanie otrzymają media przychylne rządzącym. 

- Rząd dysponuje budżetem, funduszami. I to jest normalne w każdym państwie demokratycznym. A rząd jest wyłaniany w demokratycznych wyborach, Polacy podejmują decyzję, kto te nasze wspólne pieniądze rozdziela. Raz to robią jedni, kiedy indziej robią to drudzy. To zależy od wyników wyborów - odpowiedział wiceminister kultury i poseł PiS.